piątek, 28 czerwca 2013

Kruche ciasto z czereśniami i budyniem


Pamiętam.
Ogromne drzewo w moim sadzie.
Pełne pięknych, soczystych czereśni.
I podarte portki ilekroć zapragnęło się nazrywać kilka sztuk na własną rękę.
I tatę machającego ze szczytu tego drzewa i zrzucającego od czasu do czasu małe gałązki z czerwonymi rubinami.
W ten sposób zawsze witałam wakacje:)
Wiadrami (!) pełnymi czereśni, które przetwarzało się na wszystko "co się da i ile się da".
Bolącym brzuchem od zjedzenia ich nieprzyzwoitych ilości ;)
Oraz nigdy nie wychodzącymi z mody kolczykami z czereśni ;)
Po dzisiejszym dużym drzewie pozostał tylko ścięty konar, a mniejsze drzewko podrosło już na tyle, że i ono z roku na rok raczy nas coraz większą ilością owoców.
Nie zmieniło się jednak jedno - otwarcie sezonu czereśniowego nadal równa się z początkiem wakacji :) 


I w końcu coś na inaugurację sezonu czereśniowego:) Osobom, które śledzą mnie także na facebooku (klik) zadałam wczoraj pytanie co ja mam zrobić z całym wiadrem czereśni :) Wybór padł m.in. ciasto, domowy kompot czy winko :) I tym samym pierwszym czereśniowym wpisem jest dzisiejsze ciasto z czereśniami :) Waniliowy budyń, słodkie czereśnie i kruche ciasto idealnie się ze sobą komponują :) Polecam do po południowej kawki :)


Porcja na małą blachę

Składniki:

Ciasto kruche:
  • 40 dag mąki
  • 25 dag cukru
  • 20 dag masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
Dodatkowo:
  • około 80 dag wydrylowanych czereśni
  • 500 ml mleka
  • 3 łyżki cukru
  • 1 torebka budyniu waniliowego
Z podanych składników zagnieść kruche ciasto i wstawić do lodówki na 30 minut. Po tym czasie ciasto podzielić w proporcjach 2/3 i 1/3. Większą częścią ciasta wyłożyć spód blaszki. Poukładać czereśnie i lekko je docisnąć. Z mleka, cukru i proszku budyniowego ugotować budyń i jeszcze gorący wylać na czereśnie. Równomiernie rozprowadzić. Na wierzch poukładać na wzór kruszonki pozostałą część ciasta. Piec w temperaturze 180 - 200 stopni przez około godzinę. Odstawić do całkowitego wystygnięcia (najlepiej na kilkanaście godzin, wówczas ciasto najlepiej da się pokroić). Przed podaniem posypać cukrem pudrem.


Przepis dodaję do akcji:

Czytaj dalej »

środa, 26 czerwca 2013

Ciasto caffe latte na jogurtach



Słucham starych kawałków i zatapiam się we własnych myślach. Odpływam z nimi w inną rzeczywistość, chcąc wierzyć tylko w same pozytywy. " Co cię nie zabije, to Cię wzmocni" - głosi wszystkim znane powiedzenie. Zastanawiam się jednak, czy aby na pewno nas wzmacnia? Z jednej strony, patrząc z perspektywy czasu ma się niejednokrotnie wrażenie, że jest się na swój sposób silniejszym. Lecz czy aby nie jest to przez nas świadomie kreowana iluzja aby podbudować własne ego, że dało się radę? Czy również nie jest tak, że nie czujemy się wcale silniejsi lecz bardziej zagubieni? Bardziej bezsilni, strachliwi? Dochodzę nie raz do wniosku, że wiele rzeczy (aczkolwiek nie wszystkie) wcale nas nie wzmacnia - wzbogaca nas tylko o doświadczenie, które niekoniecznie stanowi o naszej sile. 
Podsumowując, owo popularne powiedzenie nie raz powinno brzmieć w ten sposób - "Co mnie nie zabije, to mnie rozpierdoli psychicznie":P
Co mnie wzięło na takie przemyślenia? Hm...chyba wróciła wena:P a razem z nią czarny humor :P Na złość tej przeklętej pogodzie (przypominam, także sobie, że mamy lato a nie marzec i 13 stopni to delikatnie mówiąc, przegięcie). Idę zatem poszukać kredek by pokolorować sobie dzisiejszy dzień:P


Przechodząc do sedna sprawy, czyli do przepisu pragnę zakomunikować, że jest to jedne z lepszych ciast na zimno jakie jadłam:)  Lekkie niczym piórko z dwoma idealnie komponującymi się warstwami - słodką jogurtową i wyrazistą kawową. Polecam zwłaszcza na upalne dni. Pomimo, że ciasto wydaje się nieco pracochłonne, to warte jest poświęconego mu czasu :) Oryginalny przepis zaczerpnęłam z czasopisma "Pyszne ciasta na powitanie lata" nr 17/2008. Zamieniałam tylko ucierane ciasto na lżejszy biszkopt :)

Przepis na małą blaszkę:

Składniki:

Biszkopt:
  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cappuccino w proszku
Masa jogurtowa:
  • 500 ml jogurtu naturalnego
  • 60 g cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 100 g śmietany kremówki
Masa kawowa:
  • 500 ml jogurtu naturalnego
  • 75 g cukru
  • 2-3 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 100 g śmietany kremówki
Biszkopt:  Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier i ubijamy aż masa będzie gładka i lśniąca. Następnie dodajemy żółtka a na końcu wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i cappuccino. Całość dokładnie i delikatnie mieszamy. Ciasto wylewamy do wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia blachy i pieczemy około 25 minut w temperaturze 180 stopni. Gdy ciasto lekko przestygnie zdzieramy papier i ponownie wkładamy do formy.

Masa jogurtowa: Żelatynę namoczyć. Jogurt, cukier i cukier waniliowy wymieszać ze sobą. Ubić 100 g śmietany i dodać do masy jogurtowej. Rozpuszczoną żelatynę wymieszać z kilkoma łyżkami masy a następnie wlać do kremu jogurtowego. Połowę masy wyłożyć na biszkopt i włożyć do lodówki aż do stężenia (około 30 minut). Drugą połowę pozostawić w temperaturze pokojowej.

Masa kawowa: Żelatynę namoczyć. Jogurt, cukier i kawę wymieszać ze sobą. Ubić 100 g śmietany i dodać do masy kawowej. Rozpuszczoną żelatynę wymieszać z kilkoma łyżkami masy a następnie wlać do kremu kawowego. Masę w całości przelać na stężałą pierwszą warstwę kremu jogurtowego i również włożyć do lodówki aż do stężenia. Wówczas wlać pozostałą masę jogurtową i znowu włożyć do lodówki, najlepiej na kilka godzin. Ciasto przed podaniem można oprószyć kakao.


Ciasto dodaję do akcji:

Kawa...i co dalej?
Czytaj dalej »

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Roladki schabowe z mozarellą



Tak, tak - wiem, troszkę mnie nie było :) Upały skutecznie odciągnęły mnie od kompa, dodatkowo kilka innych spraw się przetoczyło przez życie i koniec końców dopiero dzisiaj dzielę się z Wami nowym przepisem:) Jak już pewnie zauważyliście, zmieniałam co nieco szatę graficzną bloga:) Nie wiem jak Wam, ale mi osobiście bardzo odpowiada :) Jak tylko znajdę troszkę więcej czasu postaram się jeszcze wprowadzić kilka innych zmian "kosmetycznych". Zatem, nie przedłużając, zapraszam dziś na roladki schabowe z mozarellą :) Nie jest to może super innowacyjny sposób na tradycyjne kotlety, ale zawsze jakiś mały patent na ich urozmaicenie :)


Składniki:
  • kotlety schabowe
  • mozarella
  • mąka
  • jajka
  • bułka tarta
  • sól, pieprz, czerwona papryka, przyprawa do mięsa
Schabowe rozbijamy tłuczkiem. Przyprawiamy solą, pieprzem oraz dowolnymi przyprawami (z obu stron). Na środek każdego kotleta kładziemy kawałek mozarelli i zawijamy w rolady. Boki można dodatkowo spiąć wykałaczkami. Gotowe roladki panierujemy w mące, jajku i bułce tartej. Smażymy ze wszystkich stron na złoto, aż mięso będzie miękkie.








Czytaj dalej »

wtorek, 18 czerwca 2013

Ciasto jogurtowe z truskawkami i kruszonką



"Nie ma znaczenia z jakiego punktu startujesz. Ważne jest, dokąd zmierzasz".

Wstałam przed 6. Obolała po wczorajszym "treningu". Założyłam buty i poszłam pobiegać. Tak, jestem z siebie dumna. Nawet, jeśli pobiegłam dzisiaj poniżej swoich możliwości. W coraz bardziej narastającej duchocie. I skąpana w promieniach słonecznych od których wyskoczyły mi piegi.

:))

Ciasto, które Wam dzisiaj prezentuję to swojego rodzaju klasyk podczas sezonu truskawkowego. Delikatne i lekkie ciasto jogurtowe, soczyste truskawki i chrupiąca kruszonka. Dodatkowo ciasto długo pozostaje świeże. Piszecie się na nie?;) Zatem zapraszam na kawałek lata :)
Wybaczcie, że nie podałam dokładnych proporcji kruszonki, ale robiłam ją "na oko",w pośpiechu i sypałam tyle aby dała się uformować w kulę.


Tortownica o średnicy 28 cm

Składniki:

Ciasto:
  • kubeczek jogurtu naturalnego (150 g)
  • 3 jajka
  • 250 g cukru
  • 375 g mąki
  • 100 ml oleju
  • 1 cukier waniliowy
  • 1 łyżeczka (z górką) proszku do pieczenia
  • około 1 kg truskawek
Kruszonka:
  • 2 łyżki masła
  • cukier
  • mąka

Z masła, mąki i cukru zrobić kruszonkę i włożyć ją do lodówki.
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Dodać cukier oraz cukier waniliowy. Dalej ubijając dodawać żółtka, jogurt i olej. Na samym końcu wsypać mąkę z proszkiem i wszystko dokładnie wymieszać. Ciasto przelać do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą tortownicy. Poukładać truskawki. Na wierch ciasta rozłożyć kruszonkę. Piec około 40 minut w temperaturze 180o C (do suchego patyczka). Przed podaniem posypać cukrem pudrem.



Ciasto dodaję do akcji:


Truskawkowy zawrót głowy 2013
Czytaj dalej »

niedziela, 16 czerwca 2013

Zupa pomidorowa z kurczakiem i makaronem


Sukienka w kwiaty.
Spacer.
Let's go.

Zupkę zrobiłam po ostatnim treningu i byłam nią zachwycona. Konkretna i sycąca a zarazem lekka i aromatyczna. Jak dla mnie idealny posiłek, kiedy ładna pogoda nie zachęca do buszowania w kuchni a mamy ochotę zjeść coś "normalnego".


Na 2 duże porcje

Składniki:
  • 1 filet z kurczaka
  • 1 marchewka
  • kawałek pora
  • kawałek selera
  • 3 szklanku bulionu 
  • 1 szklanka makaronu pełnoziarnistego
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 3 łyżki kukurydzy (niekoniecznie)
  • 3 łyżki śmietany 
  • sól, pieprz, zioła, papryka słodka
Filet z kurczaka kroimy w kostkę i przyprawiamy solą, pieprzem i słodką papryką. W garnku, w którym będzie się gotowała zupa rozgrzewamy odrobinę oleju. Wrzucamy kurczaka i smażymy aż kurczak będzie gotowy. Mięso wyjmujemy z garnka i odstawiamy na bok. Do garnka natomiast wrzucamy pokrojoną w kostkę lub talarki marchewkę, selera i pora. Przesmażamy kilka minut po czym dolewamy bulion. Gotujemy aż warzywa będą w 3/4 ugotowane. Wówczas dodajemy do zupy makaron. Całość gotujemy aż warzywa i makaron będą miękkie. Pod koniec gotowania dodajemy koncentrat pomidorowy i  kukurydzę. Doprawiamy zupę solą, pieprzem, bazylią, oregano (lub ulubionymi ziołami) i ewentualnie przyprawą do zup. Garnek zdejmujemy z ognia i zabielamy śmietaną. Na samym końcu dodajemy wcześniej podsmażonego kurczaka.



Po raz kolejny zostałam wyróżniona w Liebster Blog, tym razem przez Polę z bloga Pola gotuje. Wieeeeellkieee thank's!!!:)
Jako, że uczestniczyłam już kilka razy w zabawie, odpowiem tylko na pytania :)


1. Czy gotowanie to Twoja jedyna pasja?
Nie:) Lubię również fotografować i rysować.
2. Kiedy odkryłeś w sobie pasję gotowania?
Od zawsze ciągnęło mnie do kuchni ale największego bakcyla złapałam będąc w czasach licealnych.
3. Czy gotujesz "na oko" czy z miarką i wagą.
Na oko;)
4. A może czasem nie chce Ci się gotować?
No baaaa...:) Pewnie, że i tak bywa:)
5. Czy zwracasz uwagę na kaloryczność potraw?
Kiedyś liczyłam każdą kalorię natomiast dzisiaj stawiam na zdrowe odżywianie z małymi porcjami szaleństwa. Moja najskuteczniejsza dieta? Bieganie of course:)
6. Twój blog powstał po to by...
Blog jest dla mnie moją osobistą książką kucharską, spełnianiem się w czym czuję się najlepiej, a także możliwością  nauczenia się wielu nowych rzeczy od innych w dziedzinie gotowania. 
7. Twoje danie popisowe to...
Leczo. I ciasta:D
8. Mięso czy słodkości?
Zdecydowanie słodkości^^
9. Twoje ostatnie kulinarne odkrycie
Domowe lody kawowe:)
10. Potrawa, która Ci nie wychodzi, mimo wielu prób, jeśli jest taka
Hm...chyba takiej nie ma;)
11. Potrawa, której chciał(a)byś spróbować
Na pewno oryginalne włoskie spaghetti i pizza :)



Czytaj dalej »

czwartek, 13 czerwca 2013

Ciasto z truskawkami, kremem i galaretką

 

Kocham truskawki <3
Czekam na nie zawsze niecierpliwie cały rok.
I choć ceny zdecydowanie przyprawiają mnie o zawrót głowy (8 zł za kg!!!) to nie mogę nie upiec z nimi w sezonie choć jednego ciasta.
Wrzucam przepis z samego rana aby zajrzeć tutaj....dopiero wieczorem....tak tak. Czeka mnie dzień pełen wrażeń (liczę na to, że tylko tych miłych). Zatem miłego dzionka życzę! Buziaczki:*



Bardzo chciałam coś oryginalnego wymyślić z truskawkami ale koniec końców zdecydowałam się na klasykę rodzinną. Ciasto pomimo kremu nie jest za ciężkie - truskawki i galaretka świetnie się komponują nadają orzeźwiający charakter temu wypiekowi. Duża blacha poszła niemal cała w jedno po południe. Coś więcej trzeba dodawać?;)

 

Ciasto na dużą blachę

Składniki:

Biszkopt:
  • 6 jajek
  • 6 łyżek cukru
  • 5 łyżek mąki
  • 2 czubata łyżka kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Krem:
  • 2 budynie waniliowe
  • 500 ml mleka
  • 6 kopiastych łyżek cukru
  • kostka masła lub margaryny
Dodatkowo:
  • 1 kg truskawek
  • 3 galaretki truskawkowe
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Partiami wsypywać cukier i ubijać, aż piana będzie gładka i lśniąca. Następnie dodawać po jednym żółtku. Na koniec wsypać mąkę wymieszaną z kakao i proszkiem do pieczenia. Delikatnie wymieszać. Ciasto wylać na wysmarowaną tłuszczem i wyłożoną papierem do pieczenia blachę i piec przez 25 minut w temperaturze 180 stopni.

Budynie ugotować z podanej ilości mleka i cukru. Ostudzić. Masło lub margarynę utrzeć na miękko i stopniowo dodawać zimny budyń. Gotowy krem rozsmarować na biszkopcie.

Galaretki przygotować według przepisu na opakowaniu. Truskawki umyć, pozbawić szypułek, przekroić na pół i poukładać na kremie (gdy owoce nie są jednak za duże można dać całe). Całość zalać tężejącą galaretką i wstawić do lodówki na minimum 3 godziny.



I love strawberries <3


Ciasto dodaję do akcji:

Truskawkowy zawrót głowy 2013


Czytaj dalej »

wtorek, 11 czerwca 2013

Makaron z pomidorkami koktajlowymi i serem feta - obiad w 20 minut



"Go ahead
Tell me that I'm not good enough
Tell me I can't do it
Because I will show you
over & over again
That I can!".

"Śmiało,
powiedz, że nie jestem wystarczająco dobra,
powiedz, że nie dam rady tego zrobić,
ponieważ ja Ci udowodnię
za każdym razem, 
że potrafię!"

:)

Obiad ready in 20 minutes? A do tego zdrowy? Oczywiście, że to możliwe :) Przepis na ten szybki obiadek znalazłam tutaj (klik) a zmiany, jakie wprowadziłam, są raczej "kosmetyczne". Zapraszam zatem do lektury:)

 


2 porcje

Składniki:
  • 2, 5 szklanki pełnoziarnistego makaronu
  • 1/2 opakowania sera feta
  • ząbek czosnku
  • 250 g pomidorków koktajlowych (oczywiście można dać więcej)
  • sól, pieprz
  • zioła
Makaron gotujemy według czasu podanego na opakowaniu. Pomidorki koktajlowe kroimy na połówki. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy rozgnieciony ząbek czosnku i smażymy póki się nie zezłoci. Wówczas wrzucamy pomidorki. Doprawiamy je solą i pieprzem. Całość smażymy chwilę tak, aby pomidorki puściły sok ale jeszcze się nie rozpadły. Wówczas dodajemy ugotowany makaron. Na końcu dodajemy pokruszony ser feta i smażymy dopóki ser lekko się nie rozpuści i nie zagęści odrobinę "sosu", który się wytworzył. Całość doprawiamy według uznania (u mnie sól, pieprz, zioła prowansalskie, bazylia) a wierzch posypujemy zieleniną (ja dałam koperek).




Czytaj dalej »

sobota, 8 czerwca 2013

Pikantne serowe paluchy


Wolny wieczór.
Róż na paznokcie włóż.
I błękit też.

W końcu wyjrzało u mnie słońce a temperatura także podskoczyła na miarę tych czerwcowych. Aż ma się ochotę na piwko;) A do piwka polecam te super proste i szybkie paluchy serowe:) Do tego keczup lub ulubiony sos i let's the weekend beginn ;D

Uwaga! 30 czerwca następuję likwidacja Google reader. Dlatego już teraz serdecznie zapraszam do śledzenia mojego bloga poprzez Bloglovin :)

Follow on Bloglovin



Inspirację znalazłam tutaj (klik)

Składniki:
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • ser żółty
  • papryka chilli w proszku
  • keczup
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Płat ciasta francuskiego smarujemy cieniutko keczupem a następnie kroimy na pionowe paski szerokości kciuka (lub ciut szerzej - jak kto woli). Na to kładziemy tej samej szerokości pokrojony żółty ser. Całość posypujemy z wierzchy papryczką chilli. Paluchy układamy na blasze i pieczemy około 15 minut. Najlepiej smakują na ciepło:)


Do zrobienia paluchów wykorzystałam ser Podlaski marki Mońki:

Swoją nazwę ser zawdzięcza regionowi, w którym został po raz pierwszy wyprodukowany. Miało to miejsce w 1968 roku właśnie na Podlasiu. To ser o uniwersalnym zastosowaniu. Jego łagodność doda wyjątkowego smaku przygotowywanym kanapkom, koreczkom i innym przekąskom. Dzięki swoim właściwościom idealnie nadaje się również do dań na ciepło.

Jakiś czas temu z radością poinformowałam Was, że nawiązałam współpracę z MSM Mońki, od której otrzymałam pyszne sery do testowania (więcej informacji w tym poście). Dzisiaj chciałam Wam przedstawić krótkie podsumowanie tejże współpracy.

Do tej pory sery Mońki wykorzystałam do takich dań jak:
  • Pyszne pierogi z żółtym serem, cebulką i ziemniakami (klik)
  • Piersi z kurczaka pod kremową kołderką (klik)
  • Naleśniki ze szpinakiem, serem żółtym i pieczarkami (klik)
  • Kiełbaski z grilla z ziołami i serem (klik)
  • Pikantne serowe paluchy (przepis powyżej)
(oczywiście wszystkie przepisy dostępne są na blogu)

A jaka jest moja opinia? Jak najbardziej pozytywna! Sery są wyśmienite, jedne z najlepszych jakie do tej pory jadłam (to jest szczera opinia). Można wykorzystać je na wieloraki sposób - od zapiekanek poprzez naleśniki aż po zwykłe kanapki. Mi najbardziej zasmakował ser Gouda oraz Podlaski. Wiem, że jeszcze nie raz sięgnę po sery tej marki :) Bardzo gorąco wszystkim polecam sery Mońki! :)


Czytaj dalej »

środa, 5 czerwca 2013

Lody kawowe - bez maszynki i mieszania!


"Nie musisz być najlepszy dla innych. Bądź najlepszy dla siebie".
Moje nowe motto.
Lek na chorą ambicję i wymagania innych.
Nie ma ludzi idealnych.
Każdy o tym wie.
Ale często zapomina.


Pomimo deszczowej aury panoszącej się na zewnątrz proponuję Wam dzisiaj lody. Kawowe, gdyż od dawna już za mną chodziły lody o tymże smaku. I jestem nimi zachwycona, dlatego Wam je serdecznie polecam. Zwłaszcza, że do ich wykonania nie jest nam potrzebny super sprzęt pt. maszynka do lodów; nie trzeba również ich mieszać co jakiś czas. Można powiedzieć, że lody robią się same :D Nie no, taki mały żarcik;) Prawie same;)
Skorzystałam z tego przepisu na lody (klik), z tym że ja zrobiłam wersję kawową. Ale planuję już na tej samej bazie lodowej stworzyć inne wersje :)

Składniki:
  • 320 ml śmietany kremówki
  • 2 jajka
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka przegotowanej wody
  • 2-3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (w zależności od tego, jak bardzo "kawowe" mają być nasze lody)
Żółtka ubijamy z 50 g cukru i 1 łyżką wody, aż masa będzie puszysta i niemalże biała. Kawę rozpuszczalną rozcieńczamy z 1 łyżeczką wody i wlewamy do masy jajecznej. Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy do nich pozostałe 50 g cukru i ubijamy aż masa będzie lśniąca. Wówczas dodajemy ją do masy jajeczno - kawowej i delikatnie mieszamy. Na końcu dodajemy ubitą na sztywno śmietanę kremówkę i wszystko ze sobą dokładnie łączymy. Masę przelewamy do miski lub pojemnika i wkładamy do zamrażarki. Lody są gotowe po 3-4 godzinach.



Czytaj dalej »

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Kiełbaski z grilla z ziołami i żółtym serem



No i w sobotę doczekałam się grilla:) Wprawdzie obyło się bez parasola ale bywały chwile grozy, kiedy to z nieba zaczęły spadać coraz to większe krople. Ale byłam bardzo zdecydowana, że nic i nikt na świecie nie zepsuje mi tego grillowania :) Na szczęście na dobre zaczęło znowu lać, kiedy w spokoju jedliśmy kolację :) Czyli chyba jakaś mała czarownica ze mnie jest - czary mary pomogły hihi ;)
A co takiego dobrego grillowałam? Ano jak widać na zdjęciu, tradycyjnie na grillu wylądował karczek i kiełbasa. Ale kiełbaska już nie taka byle jaka:) Bo nafaszerowana ziołami i zapieczona z serem:) Brzmi kusząco? Zatem nie ma co się dłużej zastanawiać - wcale nie jest taka trudna do wykonania, a i doznania smakowe są całkiem inne niż w przypadku zwyczajnie grillowanej kiełbasy. Moim zdaniem dzięki ziołom staje się bardziej aromatyczna a topniejący na wierzchu serek dopełnia całość :) Patent z ziołami dorwałam tutaj a ser już dodałam od siebie :) Jeśli więc znudziła Wam się już "zwykła" kiełbaska, to w celu urozmaicenia menu ta jest jak najbardziej do wypróbowania :)


Tym razem wykorzystałam ser Edamski marki Mońki.

Ser typu holenderskiego. Charakteryzuje go łagodny lekko orzechowy smak i elastyczna konsystencja. Świetnie sprawdzi się jako dodatek do finezyjnych przekąsek, kanapek, a także dań głównych.

Składniki:
  • kiełbasa
  • ser żółty (ja dałam po pół plasterka na każdą kiełbaskę)
  • dowolne zioła - ja dałam szczypiorek, zieloną cebulkę, bazylię i koperek
  • odrobina oliwy
  • sól, pieprz
Kiełbaski nacinamy pod skosem z każdej strony (z tej strony gdzie będziemy wkładać zioła trochę głębiej).
Zioła siekamy, dodajemy kapkę oliwy aby się ze sobą zlepiły i szczyptę soli oraz pieprzu. Mieszamy ze sobą i nakładamy zioła w wykonane nacięcia  - tylko na jednej stronie. Grillujemy jak tradycyjne kiełbaski. Gdy będą już gotowe, kładziemy na stronę z ziołami plasterki sera i grillujemy jeszcze, aż ser ładnie się rozpuści.


A na sam koniec kolejna miła niespodzianka:) Zostałam poraz kolejny nominowana do udziału w zabawie Liebster Blog, tym razem przez Natt z bloga Świat pachnący przyprawami.  Pozwalam sobie pominąć rozpiskę na temat idei tej zabawy, gdyż wspominałam już o tym przy ostatnim wpisie :)


Pytania od Natt:

1. Danie, które sprawia Ci najwięcej kłopotu...
Hm... do tej pory jakoś ze wszystkim, co było mi dane ugotować, sobie poradziłam :)

2. Lubisz gotować z "asystentami"?
Tak :) Razem gotowanie jest o wiele fajniejsze:) No i szybsze;)

3. Ilość składników dobierasz na oko czy odmierzasz każdą ilość?
Chyba nie zdarzyło się, abym kiedykolwiek odmierzyła składniki gram do grama :D Zawsze na oko^^

4. Ciasta na kruchym czy biszkoptowym spodzie?
Zdecydowanie biszkopt! :)

5. Najlepszym wg. Ciebie Twoim daniem jest...
Hm...i tu dłuuuga chwila zastanowienia ;) Sądzę, że robię bardzo dobre leczo, naleśniki no i...ciasta;)

6. Starasz się wymyślać przepisy samodzielnie czy za pomocą książek, blogów, programów?
Z tym bywa akurat różnie. Nie raz chodzi mi coś po głowie ale potrzebna mi konkretna inspiracja - najczęściej bywa to zdjęcie - aby ta myśl nabrała bardziej rzeczywistej formy. Z książek zdarza mi się rzadko piec czy gotować. Częściej korzystam z przepisów innych blogowiczów a najczęściej sięgam do rodzinnych receptur :)

7. Wysyłasz swoje przepisy do gazet?
Nie :) Ale pomyślę nad tym ;)

8. Inną dziedziną, w której odnajdujesz się równie dobrze co w kuchni jest...
Rysowanie :) 

9. Danie, którego nie przełkniesz...
Golonko :P

10. Chciałabyś wydać własną książkę kucharską?
Może kiedyś...:)

11. Dlaczego prowadzisz bloga?
Lubię to co robię, i co dobrze mi wychodzi. Cieszę się, gdy staję się dla kogoś inspiracją, dostaję komentarz i gdy najzwyczajniej ktoś tu zagląda i docenia, to co robię. W założeniu blog miał być (a w zasadzie nadal jest) moją wirtualną książką kucharską, dzięki której mam wszystko czego chcę zgromadzone w jednym miejscu :) No i najważniejsze - lubię tę całą blogową bandę^^

Do zabawy nominuję:

http://www.poezja-smaku.pl 
http://escapeintokitchen.blox.pl/html
http://szalonapatelnia.blogspot.com/
http://foodandgirls.blogspot.com/
http://babiedolygdynia.blogspot.com
http://nemi-habibi.blogspot.com/
http://martawkuchni.blog.pl/
http://slodkieinspiracje.blogspot.com/
http://kulinarneprzeboje.blogspot.com/
http://kuchniaszerokootwarta.blogspot.com/
http://anulekkkk.blox.pl/html

A to moje pytania:

1. Do jakiego kraju chciałabyś odbyć podróż kulinarną?
2. Czy uprawiasz jakiś sport?
3. Kawa czy herbata?
4. Co Cię inspiruje w wymyślaniu nowych potraw?
5. Jestem szczęśliwa gdy...
6. Zdarza Ci się w czasie bezsennych nocy tworzyć coś w kuchni?
7. Masz jakieś plany na wakacje?
8. Co Cię najbardziej relaksuje?
9. Ulubione warzywo to?
10. Masz jakąś ulubioną książkę kucharską?
11. Co lubisz robić poza gotowaniem?




Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...