poniedziałek, 28 lipca 2014

Lody jogurtowo-wiśniowe




"Podły czas goni nas
Coraz prędzej, coraz prędzej,
Czasie pozwól żyć,
Proszę wolniej, czasie wolniej
Proszę wolniej!"

Jedyny plus jaki dostrzegam w tym ciągle za szybko płynącym czasie, to równie szybko zbliżający się urlop:)


Ostatnio na blogu pojawiło się także ciasto o tej samej kombinacji smakowej -Kostka jogurtowo-wiśniowa, ale jeszcze wcześniej były także lody. Moim zdaniem, kwaskowate i soczyste wiśnie doskonale komponują się z kremowym i aksamitnym smakiem jogurtu. Zakochałam się w tym smaku ;)
Lody te, przygotowałam metodą tradycyjną, tj. bez maszyny, ponieważ chciałam, aby masa wiśniowa nie była całkowicie wmieszana w masę jogurtową. Trochę się naszukałam, aż znalazłam odpowiedni przepis, a raczej zlepek dwóch przepisów. Recepturę na lody jogurtowe zaczerpnęłam stąd (klik), a frużelinę wiśniową o korzennym posmaku znalazłam tu (klik).


Składniki:

Masa jogurtowa:
  • 500 g gęstego jogurtu 
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 250 ml mleka
  • 5 łyżek cukru
Frużelina wiśniowa:
  • 1/2 kg wiśni
  • 1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 łyżeczki żelatyny
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • płaska łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki cukru
Masa jogurtowa: Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Jogurt wymieszać z mlekiem i cukrem. Następnie dodać ubitą śmietanę i dokładnie ze sobą zmiksować. Wlać do formy i włożyć do zamrażarki.

Frużelina wiśniowa: Wiśnie wydrylować, włożyć do garnka i zasypać cukrem. Zagotować. Gdy wiśnie puszczą dużo płynu, zdejmujemy je z ognia. Odlewamy pół szklanki gorącego soku i rozpuszczamy w nim żelatynę. Mąkę ziemniaczaną rozprowadzamy w 3-4 łyżkach zimnej wody. Wiśnie doprawiamy imbirem i cynamonem. Można także na tym etapie je nieco rozdrobnić tłuczkiem do ziemniaków, jeśli lubimy mniejsze kawałki owoców. Wiśnie ponownie doprowadzamy do wrzenia i wlewamy mąkę ziemniaczaną. Mieszamy aż masa nabierze konsystencji kisielu. Zdejmujemy z ognia. Po chwili, do gorącej, ale już nie wrzącej masy, dodajemy żelatynę i całość dokładnie mieszamy. Pozostawiamy frużelinę do wystudzenia.

Gdy lody jogurtowe nabiorą już nieco zwartej konsystencji na wierzchu rozprowadzamy frużelinę, tworząc łyżką "kleksy", które następnie za pomocą widelca rozprowadzamy w lodach tworząc esy-floresy. Lody ponownie wkładamy do zamrażarki aż do stężenia.




Czytaj dalej »

Sałatka ziemniaczana do grilla


Bardzo prosta sałatka zarówno w wykonaniu jak i ilości składników. Idealnie nadaje się jako dodatek do dań z grilla, z myślą o którym była przygotowywana. W internecie jest wiele przepisów na tę sałatkę, ja jednak postanowiłam stworzyć własną wersję, tak aby odpowiadała moim kubkom smakowym :)


Składniki:
  • około 20 młodych ziemniaków średniej wielkości
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 2 łyżki majonezu
  • 3 łyżki jogurtu greckiego
  • 1 ząbek czosnku
  • szczypiorek 
  • sól, pieprz
Ziemniaki obieramy i gotujemy aż do miękkości. Gdy wystygną kroimy je na plasterki lub ćwiartki.
Z majonezu, jogurtu i musztardy przygotowujemy sos. Ząbek czosnku przeciskamy przez praskę i dodajemy do sosu, po czym zalewamy nim sałatkę. Dosypujemy posiekany szczypiorek. Sałatkę dokładnie mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy do lodówki na około 2 godziny, aby sałatka się przegryzła.




Czytaj dalej »

Koktajl truskawkowo-jagodowy




Latem grzechem byłoby nie wykorzystać takiej ilości różnorodnych owoców :) Nie tylko do ciast, ale także do koktajli, które mogą nam zastąpić śniadanie lub deser :)


Składniki na 2 porcje :
  • 200 g truskawek
  • 100 g jagód
  • 150 ml kefiru
  • 2 łyżki cukru lub 1 łyżka miodu
Wszystkie składniki ze sobą miksujemy, przelewamy do szklanek i dekorujemy listkami mięty :)
Prawda, że banalnie proste?;)





Czytaj dalej »

Kompot wieloowocowy





Latem nie tylko woda czy soki sprawdzą się jako doskonałe napoje do ochłody. Także zwyczajny kompot, dobrze schłodzony, smakuje wtedy wyśmienicie. Dodatkowo sami decydujecie jakie owoce się w nim znajdą i jaka ilość cukru. Sezon owocowy w pełni, zatem polecam poszaleć z takimi domowymi napojami :)

Składniki:
  • 1,5 litra wody
  • 3-4 łyżki cukru
  • 500 g owoców (ja użyłam wiśnie, jabłka, czarne porzeczki, truskawki i kilka malin)
  • kilka listków świeżej mięty (opcjonalnie)
Wodę zagotowujemy z cukrem. Wsypujemy owoce i gotujemy przez około 10 minut na małym ogniu, aż owoce będą miękkie (jabłka) a kompot nabierze głębokiego koloru. Mniejsze owoce się rozpadną, ale to nic nie szkodzi. Zdejmujemy kompot z ognia o dorzucamy kilka listków świeżej mięty. Odstawiamy w chłodne miejsce. Po około godzinie czasu wyjmujemy miętę aby nie zdominowała ona smaku kompotu swoim aromatem. Gdy kompot wystygnie przecedzamy go przez sito.


Czytaj dalej »

wtorek, 22 lipca 2014

Kostka jogurtowo-wiśniowa




Niespostrzeżenie umyka dzień za dniem.
Ale drobne, miłe gesty zawsze potrafią nawet zwykły dzień zmienić w milszy :)

Poniższe ciasto to wypiek ekspertmentalny, ale muszę stwierdzić, że bardzo udany. Ciasto jest lekkie, orzeźwiające i owocowe.W sam raz na letnie upały i kawkę w ogrodzie :) Ja wprawdzie zamieniłam ogród na balkon ale czy to ważne gdzie? Ważnie z kim :)


Ciasto na małą blaszkę

Składniki:

Biszkopt:
  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
 Masa jogurtowa:
  • 1000 g jogurtu naturalnego (najlepiej typu greckiego lub gęstego)
  • 7 łyżek cukru
  • 8 łyżeczek żelatyny
Frużelina wiśniowa:
  • 750 g wydrylowanych wiśni
  • 4-5 łyżek cukru
  • 3 łyżki mąki ziemniaczenej 
  • 4 łyżeczki żelatyny
Biszkopt: Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Wsypać partiami cukier i ubijać aż powstanie lśniąca beza. Następnie dodawać po jednym żółtku a na końcu obie mąki i proszek do pieczenia. Ciasto wylać na blaszkę wysmarowaną tłuszczem i wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180 stopni przez 20-25 minut. Gdy ciasto będzie jeszcze ciepłe zdjąć papier i pozostawić do wystudzenia.

Masa jogurtowa: Jogurt przelać do dużej miski i dodać cukier. Na najmniejszych obrotach miksera delikatnie wymieszać, aby cukier się rozpuścił. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie i ciepłą (nie gorącą) wlać do masy. Dokładnie ze sobą połączyć a gdy zacznie tężeć wyłożyć na biszkopt. Wstawić do lodówki aż masa stężeje.

Frużelina wiśniowa: Wiśnie przełożyć do garnka i zasypać cukrem. Gotować aż wiśnie puszczą sok (można także rozdrobnić nieco owoce za pomocą tłuczka do ziemniaków). Odlać pół szklanki soku i rozprowadzić w niej mąkę ziemniaczaną. Zawiesinę wlać do garnka i gotować, aż nabierze konsystencji kisielu. Zdjąć z ognia. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie i wlać do gorącej (nie wrzącej!) masy. Dokładnie ze sobą połączyć i schłodzić. Gdy masa wiśniowa zacznie tężeć wykładamy ją na masę jogurtową i ciasto ponownie wstawiamy do lodówki minimum na 2 godziny.



Ciasto dodaję do akcji:

W wiśniowym sadzie 2014
Czytaj dalej »

środa, 16 lipca 2014

Lody snickers



Ostrzeżenie: te lody zdecydowanie NIE są dla osób dbających o linię :P
Są mega kaloryczne.
Mega słodkie.
Ale i mega przepyszne :)
Może zatem ktoś się jednak skusi? :)
Warto choć raz tego lata pokusić się o ich zrobienie. Na upały idealne a shake z takimi lodami też musi smakować wyśmienicie <marzy>... ;)


Składniki:
  • 4 batony snickers
  • 200 ml mleka
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki cukru pudru
Batony pokroić na kawałki i rozpuścić w gorącym mleku.Wystudzić. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno.  Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na puszystą i jasną masę.Wlać zimne mleko z rozpuszczonymi batonami i wymieszać. Na końcu dodać ubitą śmietanę. Mieszankę przełożyć do formy i włożyć do zamrażarki na kilka godzin co jakiś czas mieszając.
Osoby posiadające maszynę do lodów postępują zgodnie z jej instrukcją.



Czytaj dalej »

niedziela, 13 lipca 2014

Ciasto porzeczkowo-kokosowe


 

Niedzielny spacer. Mijam grupkę dzieciaków trzymających w rękach jakąś pogryzmoloną kartkę. Owa "jakaś" kartka okazuje się być mapą skarbu, którego dzieciaki szukają. 
Bezcenne uczucie móc jeszcze widzieć dzieci bawiące się w to samo, co ja w dzieciństwie. 
Dzieci nie do końca jeszcze zdominowane przez komputery.
I naprawdę z pasją szukające tego skarbu...:)


To ciasto zauroczyło mnie swoją prostotą a przede wszytskim smakiem. Połączenie czerwonych porzeczek i kokosu w towarzystwie bezy to istny poemat :) Cóż więcej mogę dodać? Gorąco polecam ten wypiek :)

Źródło: zmodyfikowany przepis z Gotuj krok po kroku, nr 5/2014

Składniki na małą blaszkę:
  • 100 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 jajka
  • 6 łyżek mleka
  • 150 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 budyń waniliowy
  • 150 g cukru
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 450 g czerwonych porzeczek
Żółtka oddzielić od białek. Margarynę utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę i dodawać stopniowo po jednym żółtku. Następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz budyniem i wlać mleko. Całość dokładnie połączyć. Ciasto wyłożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180 stopniu. Podpiec przez około 20 minut, aż góra ciasta nabierze złotego koloru.
Białka ubić na sztywno. Partiami wsypać cukier i ubić na gładką i puszystą bezę. Wsypać kokos. Na samym końcu dodać porzeczki i  delikatnie ze sobą połączyć, najlepiej za pomocą łyżki. Masę rozprowadzić na podpieczonym cieście i ponownie włożyć do piekarnika. Piec jeszcze przez następne 20 minut aż beza się zezłoci a na wierzchu powstaną czerwone kropelki (porzeczki puszczą sok).
Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.



Czytaj dalej »

piątek, 11 lipca 2014

Sałatka wiejska



"A po nocy przychodzi dzień,
a po burzy spokój..."

A w piątek po pracy przychodzi weekendos:D <lol>
Chwila wytchnienia. Czas na trening.
A może i coś mocniejszego?;)

Żeby Was nie zasłodzić dzisiaj na stół wkracza sałatka. Jej smak towarzyszy mi od dzieciństwa, gdyż gości ona na każdej imprezie u moich dziadków. A wiejska dlatego, ponieważ kiełbasa i ogórek, które wchodzą w jej skład, jakoś kojarzą mi się ze wsią :)


Składniki:
  • 3/4 dużego słoika marynowanych pieczarek
  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • 2 czerwone papryki
  • 30 dag kiełbasy
  • 4 średnie ogórki kiszone lub konserwowe
  • 3 łyżki majonezu
  • 2 łyżeczki musztardy
  • szczypiorek
  • sól, pieprz
Pieczarki kroimy na ćwiartki lub połówki. Jajka, ogórki i paprykę kroimy w kostkę a kiełbasę na pół-plasterki. Z majonezu i musztardy robimy sos. 1/3 sosu dodajemy do składników i mieszamy delikatnie. Doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem (aczkolwiek nie jest to konieczne). Resztę sosu rozsmarowujemy na wierzchu sałatki i posypujemy szczypiorkiem.



Czytaj dalej »

czwartek, 10 lipca 2014

Lody truskawkowo-jagodowe


Skoro już mamy lato a także i letnie temperatury, to nie mogło również zabraknąć letniego przysmaku - lodów. Moje w wersji owocowej - jagody i truskawki doskonale się ze sobą komponują i nadają lodom piękny kolor :) Takich na pewno w sklepie nie znajdziecie;)


Składniki:
  • 4 żółtka
  • 2 cukry waniliowe
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 400 ml mleka
  • 400 ml śmietany kremówki
  • 250 g truskawek
  • 250 g jagód
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Truskawki i jagody zmiksować ze sobą na mus. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na puszystą masę, aż zbieleją. Następnie powoli wlać mleko. Nadal mieszając dodać ubitą śmietanę a na samym końcu truskawkowo-jagodowy mus. Całość dokładnie ze sobą wymieszać. Zamrażać przez kilka godzin co jakiś czas mieszając, aby nie wytworzyły się grudki. Osoby posiadające maszynę do lodów postępują zgodnie z jej instrukcją.




Czytaj dalej »

środa, 9 lipca 2014

Placuszki z jagodami


Dalszy ciąg jagodowych przepisów:) Trochę zasłodzę Was następnymi postami, gdyż będą one na pewno słodkie i owocowe :) Spodziewajcie się zatem dużo pysznych rzeczy, nawet każdego dnia :)
A powyższe placuszki - lub jak kto woli - pancakes - to idealna propozycja na leniwe, weekendowe  śniadanie:)

Składniki na około 10 placków:
  • 1 szklanka mąki
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżka oleju
  • jagody
Wszystkie składniki łączymy ze sobą na gładką masę. Na końcu dodajemy jagody i delikatnie mieszamy. Za pomocą łyżki formujemy placuszki i smażymy je na rozgrzanej patelni (bez tłuszczu) na złoty kolor z obu stron.  Podajemy posypane cukrem pudrem, z ulubioną konfiturą lub bez dodatków.



Czytaj dalej »

wtorek, 8 lipca 2014

Ucierane ciasto z jagodami



Wysyp piegów po biegu na słońcu.
Mrówki biegające po stopach przy zbieraniu porzeczek w ogródku.
A w oddali słychać grzmot.
Fioletowe ręce od pysznych jagód. I usta.
Lato.

Tyle dobrodziejstw aż trudno się zdecydować. Tu maliny dojrzewające na krzakach, w ogródku pełno porzeczek. Gdzieś po drodze był jeszcze agrest a w kolejce czekają już wiśnie. A pomiędzy tym jeszcze jagody własnoręcznie zebrane. I to właśnie one stały się bohaterkami w cieście, tak długo przeze mnie upragnionym. Wzbogacone nutką cytrynową. W sam raz na letnie po południe :)
Przepis na ciasto zaczerpnęłam stąd (klik).


Składniki na małą blaszkę:
  • 200 g masła
  • 200 g cukru
  • 200 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • skórka starta z małej cytryny
  • jagody
  • cukier puder
Masło ucieramy na miękki puch. Nie przerywając ucierania wsypujemy partiami cukier a następnie dodajemy po jednym jajku i skórkę cytrynową. Na koniec wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia oraz budyniem waniliowym. Całość dokładnie mieszamy aż masa będzie gładka. Ciasto wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia a na wierzch wykładamy jagody. Pieczemy przez 50-60 minut w temperaturze 180 stopni aż do suchego patyczka. Przed podaniem ciasto posypujemy obficie cukrem pudrem.


Czytaj dalej »

niedziela, 6 lipca 2014

Tort Miś


Czasami zadziwiam samą siebie, że jestem w stanie zrobić rzeczy, które za pierwszym razem wydawały mi się niemożliwe do zrealizowania. Tak było z tym tortem. Kilka lat temu wypatrzyłam go w internecie (tutaj) i zanotowałam w zakładce "do zrobienia". Długo czekał na swój debiut. A 25 urodziny mojego M wydawały się najlepszą okazją, aby go w końcu popełnić. Przez kilka dni kombinowałam, jak go zrobić, udekorować, żeby jak najbardziej przypominał misia, a nie coś "misiopodobnego". Ostatecznie widzicie efekt mojej pracy - misia przypomina, ale takiego, który ma okrąglutkie "siedzisko" i spłaszczone nogi :P no cóż - o wiele łatwiej wychodzą mi artystyczne rzeczy z ołówkiem w ręku aniżeli z tylką dekoracyjną :P Ale najważniejsze, że solenizant był zachwycony :)


Tort do najłatwiejszych nie należy, ale nie jest też nie wiadomo jak trudny. jedynie trochę pracochłonny. Ale efekt końcowy - jak sami widzicie - jest wart poświęconego mu czasu. Możecie go skomponować według własnych upodobań. Biszkopty mogą być tylko w jednym kolorze a kolor i smak kremu także.
Poniżej podałam przepis na biszkopt, który piekłam z własnego przepisu, nie mniej jednak, jeśli macie swoją sprawdzoną i niezawodną recepturę, to spokojnie możecie z niej skorzystać. Jeśli natomiast tort ma być dla dzieci, to wystarczy alkohol do nasączenia ciasta zamienić na sok :) Przygotować należy także kilka misiek o różnych średnicach, co ułatwi nam wycinanie kształtów. Warto również już na etapie składania misia ułożyć go na naczyniu lub desce, na którym go podamy i pod spód umieścić serwetkę albo papier, gdyż gotowy tort ciężko będzie przenieść na inne naczynie.

Składniki:

Biszkopt jasny (średnica 26 cm):
  • 5 jajek
  • 5 łyżek mąki
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 5 łyżek cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Biszkopt ciemny (średnica 26 cm):
  • 6 jajek
  • 5 łyżek mąki
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 6 łyżek cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Biszkopt jasny:
Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywno. Partiami dosypujemy cukier aż masa będzie gładka i lśniąca. Dodajemy po jednym żółtku. Na koniec wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wszystko ze sobą łączymy. Ciasto przelewamy do tortownicy wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy przez około 25 minut w temperaturze 180 stopni.

W ten sam sposób pieczemy biszkopt ciemny.

Biszkopt jasny rozcinamy na 2 blaty.
Biszkopt ciemny rozcinamy na 3 blaty.
Za pomocą misek wycinamy blaty o różnyc średnicach

Składanie misia:

1. Korpus: Układamy kolejno : 1 jasny blat, 1 ciemny blat i 1 jasny blat (średnica 26 cm).
                 Następnie 1 ciemny blat (śr. 14 cm) i 2 ciemne blaty (śr. 12 cm).

2. Głowa: 3 blaty ( śr. 10,5 cm)

3. Łapy nóg: 2 koła (śr. 10 cm), które przecinamy na pół i ze sobą łączymy
    Łapki rąk: 2 koła (śr. 7,5) cm, które przecinamy na pół i ze sobą łączymy 

4. Uszy: 2 koła wycięte za pomocą kieliszka

5. Pyszczek: 3 koła wycięte za pomocą kieliszka

6. Z pozostałych skrawków ciasta formujemy nogi i ręce.


Krem:
  • 800 ml mleka
  • 2 budynie czekoladowe
  • 4 łyżki cukru
  • kostka masła
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
Dodatkowo:
  • słoik dżemu wiśniowego
  • 100 ml wiśniówki + 50 ml wody
  • wiśnie z kompotu
  • gotowy krem do tortów smaku waniliowym
  • 3-4 łyżki kakao
  • 300 ml mleka
  • czekolada
Z mleka, cukru i proszku budyniowego gotujemy budyń. Odstawiamy do wystygnięcia. Masło ucieramy na miękki puch i dodajemy po łyżce zimnego budyniu oraz kawę rozpuszczoną w minimalnej ilości wody. Ucieramy na gładki krem.

Z 300 ml mleka przygotowujemy krem do tortów z proszku.
Wiśniówkę mieszamy z wodą.


Pora na przełożenie naszego misia kremem.
Moja rada: jeśli macie taką możliwość, róbcie tort w miarę chlodnym miejscu lub przy otwartym oknie.

Zaczynamy od korpusu. Każdy blat nasączamy ponczem. Smarujemy cienką warstwą dżemu oraz kremu i układamy po kilka wiśni. Następnie przykrywamy następnym blatem i powtarzamy czynność aż dojdziemy do głowy. Łapki rąk, nóg i pyszczka sklejamy za pomocą dżemu lub kremu i przyklejamy do reszty. Jeśli będziemy mieć problem z utrzymaniem stabilności niektórych części misia (mi np. odklejał się pyszczek), wówczas przymocowujemy je za pomocą wykałaczki lub patyczka do szaszłyka. Należy jednak pamiętać, aby podczas krojenia je wyjąć!).
Gdy miś będzie już poskładany, przystępujemy do dekoracji. Najpierw jasnym kremem smarujemy łapy misia i pyszczek. Odkładamy też 2-3 łyżki jasnego kremu jeśli trzeba będzie nanieść poprawki. Do pozostałej części jasnego kremu dodajemy kakao i dokładanie ze sobą łączymy. Przekładamy do tylki w końcówką w kształcie gwiazdki i dłuższymi pociągnięciami robimy futro. Następnie doczepiamy uszy posmarowane jasnym kremem i obtoczone naokoło w czekoladzie. Na końcu z czekolady wykrawamy oczy, nos i usta. Tort schładzamy przez kilka godzin w lodówce.


Na koniec wystarczy zapewnić naszemu misiowi odpowiednią oprawę (kilka wstążek, rekwizytów itp.) i niecierpliwie czekać na reakcję najbliższych :)


A to już solenizant ze swoim tortem :)






Czytaj dalej »

piątek, 4 lipca 2014

Ciasto z czereśniami i czekoladą na kefirze.



Męczący tydzień za mną. Nawet piwo nie smakuje tak jak powinno.
Zaległości na blogu rosną a ja ledwo nadążam z wklepywaniem wszystkiego na komputer.
Organizm chyba krzyczy, że czas się zresetować i znaleźć się poza zasięgiem;)
No ale jak tak, bez słodkiego? :P
Bez ciasta?
Bo ciasto na weekend być musi :)


Prostszego ciasta już chyba nie ma - składniki, które każdy ma w domu, do tego sezonowe owoce i ulubione dodatki. I nie trzeba nawet włączać miksera. Ciasto jest wilgotne, mięciutkie i długo pozostaje świeże. Trzeba coś jeszcze dodawać? :) 

Przepis na ciasto zaczerpnęłam stąd (klik), zamieniłam tylko dodatki.

Porcja na małą blaszkę

Składniki:
  • 2,5 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 1 szklanka kefiru
  • 1/2 szklanki oleju
  • kilka kostek gorzkiej czekolady
  • czereśnie
  • kilka kropel aromatu śmietankowego (opcjonalnie)
Czereśnie wydrylować. Czekoladę posiekać na grubsze kawałki. Suche składniki (mąkę, cukier i proszek do pieczenia) wymieszać ze sobą w misce. W osobnej misce połączyć ze sobą mokre składniki (olej, jajka i kefir). Wlać mokre składniki do suchych i wymieszać za pomocą łyżki. Następnie wsypać czekoladę i wymieszać. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać gotowe ciasto na blaszkę a na wierzch poukładać czereśnie ( tak, aby gdzieniegdzie było widać jeszcze ciasto). Włożyć blaszkę do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piec przez 40-50 minut (należy sprawdzić patyczkiem).


Czytaj dalej »

czwartek, 3 lipca 2014

Knedle z czereśniami

 

Całkiem niedawno prezentowałam Wam przepis na serowe knedle z truskawkami. Dzisiaj na wirtualnym stole także knedle, lecz już bez dodatku sera, czyli tradycyjne. Co prawda, bardziej smakowały mi te serowe, ale te zwykłe również bardzo szybko zniknęły z talerza :)
Przepis na ciasto stąd (klik)


Składniki na ok 12 knedli:
  • 500 g ziemniaków
  • 400 g mąki
  • 2 jajka
  • czereśnie (około 30-36 sztuk)
  • masło, bułka tarta, cukier i cynamon
Ziemniaki obieramy i gotujemy aż do miękkości. W międzyczasie drylujemy czereśnie. Gdy ziemniaki lekko przestygną, ale nadal będą jeszcze gorące, rozdrabniamy je za pomocą tłuczka do ziemniaków. Dodajemy jajka oraz mąkę i zagniatamy ciasto (jeśli będzie się bardzo kleiło do rąk można podsypać mąką). Ciasto formujemy w podłużny wałek i kroimy na kawałki. Do każdego kawałka wkładamy po 2-3 czereśnie (w zależności o wielkości) i formujemy w dłoni knedla. Wrzucamy je na wrzątek i gdy wypłyną na wierzch gotujemy 5-7 minut na średnim ogniu. Podajemy polane masełkiem z bułką tartą oraz posypane cukrem i cynamonem.




Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...