U mnie 38 stopni w cieniu...
Czuję, że się roztapiam :P
Niczym bałwan w pierwszych wiosennych promieniach słońca:P
Całe szczęście nie muszę zbyt dużo stać przy garach i kiedy tylko mi czas na to pozwala lecę w podskokach nad wodę. U Was też takie tropikalne upały?
Sałatkę zdążyłam akurat zrobić przed tymi uciążliwymi upałami. Przepis pochodzi z tej strony (
klik), zmieniłam tylko proporcje. Gorąco Wam ja polecam, bo mi bardzo smakowała, a nie jestem fanem ogórkowych przetworów (co innego M, które pochłania je kilogramami). I coś czuję, że na stałe wpisze się do mojej listy przetworów :)
Składniki:
- 1 kg ogórków
- 1 kg cukinii
- 1 opakowanie przyprawy gyros
- 40 dag cebuli
- 2,5 łyżki soli
- 30 dag cukru
- 6 łyżek oliwy
- 1/2 główki czosnku
- 1 szklanka octu
Ogórki i cukinię umyć i pokroić w plastry. Jeśli macie dużą cukinię, z grubą skórką, to należy ją obrać, wydrążyć środek a następnie pokroić w plastry. Cebulę obrać i pokroić w piórka. Do warzyw dodać sól, przeciśnięty przez praskę czosnek, wlać olej i wsypać przyprawę do gyrosa. Wszystko dokładnie wymieszać i odstawić na 6 godzin. Następnie dodać cukier i ocet i dobrze ze sobą wymieszać, aby cukier się rozpuścił. Ponownie odstawić, tym razem na 12 godzin. Po tym czasie wkładać sałatkę do słoików i zalać zalewą, która się wytworzyła. Mocno zakręcić i pasteryzować 20 minut. Gorące słoiki odwrócić do góry dnem i pozostawić do wystygnięcia.