Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Zupa cebulowa z jabłkiem i boczkiem

21.10.19

Zupa cebulowa z jabłkiem i boczkiem


No to zachciało mi się zupy cebulowej, ale w nieco lżejszym wydaniu. No to do garnka obok cebuli siup jabłuszko, hop tymianek, trochę śmietanki dla smaku a na końcu, żeby nie było tak całkiem "fit", czips z boczku. Efekt? Cebulę czuć delikatnie, gdzieś w tle wybija się jabłko a chrupiący boczek przełamuje tę całą łagodność. Lubię takie eksperymenty.


Składniki na 2 porcje:

  • 3 cebule
  • 1 jabłko
  • 1 l bulionu
  • 3 łyżki śmietany kremówki
  • 2 plastry wędzonego boczku
  • sól, pieprz, tymianek

Boczek usmażyć na patelni aż będzie chrupiący. Odstawić na bok. Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka, nieco posolić i smażyć aż cebula się zezłoci i nieco zmięknie. Wówczas dodać obrane, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w kotkę jabłko. Dodać 1/2 łyżeczki suszonego tymianku. Chwilę całość jeszcze smażyć i wlać bulion. Zupę gotować na średnim ogniu aż wszystkie składniki będą miękkie. Następnie zdjąć z ognia i zmiksować. Wlać śmietanę kremówkę i doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać z czipsem z boczku.

Focaccia z figami, serem pleśniowym i rozmarynem

20.9.19

Focaccia z figami, serem pleśniowym i rozmarynem


Dawno nie miałam takiej chwili, żeby zasiąść przed komputerem z kawą i coś napisać. Pomimo, że mała M poszła do przedszkola, obowiązków ciągle przybywa. Gdzieś pomiędzy tym przyplątało się jakieś przeziębienie i wolne wieczory wolałam spędzić z herbatą w ręku i pod kocem niż z burzą mózgów przed laptopem.

 

Efektem tego jest kilka zaległych przepisów. I mam nadzieję, że szybko uda mi się zadrobić zaległości. dlatego, póki trwa sezon na figi, łapcie świetny przepis na focaccię z nią w roli głównej. Dodatkowe składniki jak ser pleśniowy i rozmaryn, doskonale pookreślają smak figi.


Składniki na dużą blachę:

  • 400 g mąki 
  • 300 ml ciepłej wody
  • 3/4 opakowania drożdży instatnt
  • 1,5 łyżeczki cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 6 łyżek oliwy
  • 3 figi
  • 70 g sera plesniowego
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • gałązki rozmarynu

Do miski wsypać mąkę, drożdże, sól i cukier. Wlać oliwę oraz ciepłą wodę. Mieszać wszystko mikserem (końcówka haki) aż ciasto będzie jednolite i zacznie odchodzić od miski. Naczynie przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce aż do podwojenia objętości ciasta (około 1 godzinę).
Cebulę obrać i pokroić w piórka. Figi pokroić w plastry a ser pleśniowy w kostkę. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej wyrośnięte ciasto i równomiernie je rozłożyć (najlepiej palcami, wcześniej zanurzonymi w mące). Na wierzchu rozłożyć figi, cebulę i ser, delikatnie wciskając je w ciasto. Na koniec powtykać gałązki rozmarynu i całość delikatnie oprószyć solą. Focaccię wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec około 30 minut aż się lekko zezłoci.


Kurczak ze śliwkami

8.9.19

Kurczak ze śliwkami


Zapachniało jesienią. Nie tylko za sprawą ciast i dań ze śliwkami, jabłkami czy też cynamonem. W powietrzu unosi się już swoisty, dymny aromat, który od zawsze kojarzy mi się z tą porą roku.


Kurczak w nieco innym wydaniu, bo z owocami. Sezonowe śliwki okazały się być bardzo dobrym dodatkiem do tego mięsa. Jeśli znudził Wam się kurczak w tradycyjnym wydaniu, to może skusicie się na jego jesienną wersję :)


Składniki na 4 porcje:

  • 4 udka z kurczaka
  • 2 czerwone cebule
  • 2 łyżeczki musztardy ziarnistej
  • 2 łyżeczki miodu
  • 400 g śliwek
  • sól, pieprz, tymianek, słodka papryka - do mięsa
  • oliwa, sól, tymianek - do śliwek i cebuli 

Udka kurczaka przyprawić solą, pieprzem, słodką papryką i tymiankiem; odstawić na 2-3 godziny do lodówki. Cebulę obrać i pokroić w ósemki. Śliwki przekroić na połówki i usunąć z nich pestki. Cebulę i śliwki ułożyć na blasze. Polać je oliwą, posypać tymiankiem, niewielką ilością soli i wymieszać. Mięso wyjąć z lodówki. Musztardę i miód wymieszać ze sobą. Kurczaka ułożyć na blasze i posmarować go musztardą z miodem. Danie włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez około godzinę.


Focaccia z oliwkami, pomidorkami i rozmarynem

10.7.19

Focaccia z oliwkami, pomidorkami i rozmarynem


Nie lubię przerw na blogu. Głownie dlatego, że ciężko mi po małej przerwie zmobilizować się do pracy. I zazwyczaj kończy się na odkładaniu wszystkiego do jutra. I tak co wieczór. Trudno mi później znaleźć czas, żeby opublikować wszystkie przygotowane przepisy i niestety - część z nich przepada... Z perspektywy czasu mam jednak wrażenie, że i tak blog dobrze funkcjonuje. Choć przy dwójce malutkich dzieci, którym trzeba poświęcać swoją uwagę 24 godziny na dobę, jest to niezwykle trudne. Są pewne niedociągnięcia, które wypadałoby poprawić, lecz one muszą cierpliwie poczekać na swoją kolej...


Jakiś czas temu n blogu pojawił się przepis na focaccię ze szparagami. Wówczas bardzo nam zasmakowała i postanowiłam przygotować kolejną wariację na jej temat. Dodałam pomidorki, czarne oliwki, rozmaryn i troszkę cebulki. Taka focaccia okazała się u nas hitem! Piekłam ją już kilkanaście razy na grilla (zamiast chleba) i za każdym razem szybko znikła. Gorąco polecam! :)


Ciasto powinno mieć raczej luźniejszą konsystencję. Wówczas wystarczy je tylko przerzucić na blachę i rozłożyć palcami. Z dodatkami możecie śmiało pokombinować - nie możecie tylko zapomnieć, że nie mogą one swą ilością zdominować ciasta tylko stanowić dodatek smakowy.


Duża blacha

Składniki:
  • 400 g mąki
  • 300 ml ciepłej wody
  • 3/4 opakowania drożdży instant
  • 1,5 łyżeczki cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 6 łyżek oliwy
  • małe pomidorki
  • 1/3 słoika oliwek
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • świeży rozmaryn

Do miski wsypać mąkę, cukier, sól i drożdże. Dolać oliwę i na końcu ciepłą wodę. Zmiksować całość mikserem (końcówki haki) aż ciasto będzie jednolite, gładkie i zacznie odchodzić miski. Wówczas miskę przykryć ściereczką i odstawić ciasto w ciepłe miejsce aż do podwojenia swojej objętości.

Pomidorki i oliwki pokroić na połówki a cebulę w piórka. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto przełożyć na blachę i za pomocą rąk oprószonych mąką rozłożyć je na całej blaszce. Poukładać na nim cebulkę, oliwki i pomidorki. Powtykać gałązki rozmarynu. Na koniec całość delikatnie oprószyć solą. Focaccię włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec przez około 30 minut aż się zezłoci.


Wątróbka z suszonymi śliwkami i kaszą pęczak

17.11.18

Wątróbka z suszonymi śliwkami i kaszą pęczak


Sezon na gorące napoje uważam za oficjalnie otwarty. Pierwsze mroźne wieczory zachęcają do przygotowania sobie grzańca lub - dla tych, co nie mogą alkoholu - rozgrzewającej herbaty z goździkami, pomarańczą czy sokiem...


Połączenie dosyć nietypowe ale zapewniam, że pyszne. Na przepis natknęłam się w jakieś gazetce kulinarnej i bardzo mnie zaciekawił. Oczywiście potraktowałam go bardziej jako inspirację i trochę improwizowałam tak, aby uzyskać zadowalający mnie smak. Danie idealne na jesienne czy zimowe dni. Kasza pęczak świetnie się łączy z wyrazistą wątróbką oraz słodkimi śliwkami i cebulką. I nie wiem dlaczego, ale ten przepis bardzo mi się kojarzy z listopadem... ;)


Składniki:
  • 200 g kaszy pęczak
  • około 400 g wątróbki wieprzowej
  • 150 g suszonych śliwek
  • 2 cebule
  • sól, pieprz, chili
  • mąka

Kaszę pęczak ugotować według instrukcji na opakowaniu. Wątróbkę namoczyć na 2 godziny w mleku. Następnie ją odsączyć i pokroić w małe, równe kawałki. Cebulę obrać i pokroić w cienkie plasterki; śliwki pokroić na mniejsze kawałki. Kawałki wątróbki obtoczyć dokładnie w mące i obsmażyć z każdej strony na patelni. W czasie smażenia dorzucić piórka cebuli. Pod koniec smażenia wątróbkę przyprawić solą i dodać pokrojone śliwki. Dolać niewielką ilość wody aby nic nie przywierało do patelni. Wody dolać tyle, aby powstał dosyć gęsty sos. Gdy wątróbka oraz cebula zmiękną dodać ugotowaną kaszę pęczak i całość dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku solą, pieprzem i odrobiną chili.


Zapiekanka ziemniaczana z pieczarkami i kiełbasą

4.11.18

Zapiekanka ziemniaczana z pieczarkami i kiełbasą


Jesienna słota.
Pusty kubek po kawie.
Małe stópki biegające po mieszkaniu...
 

Danie iście jesiennie, rzekłabym, że wręcz w stylu comfort food. Sycące, rozgrzewające i konkretne. A przy okazji banalnie proste i niezbyt wyszukane. Ale i kaloryczne;) Składniki raczej dostępne w każdej domowej spiżarni więc nie powinno być problemów z jego odtworzeniem.



Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 500 g pieczarek
  • 3 większe kiełbasy 
  • 2 cebule
  • 400 g śmietany 18%
  • 2 jajka
  • 130 g żółtego sera 
  •  sól, pieprz

Ziemniaki obrać i pokroić w równej wielkości plastry (około 0,5 cm grubości). Podgotować je w osolonej wodzie aż nieco zmiękną, ale nadal będą w całości (trwa to około 5 minut). Odcedzić i przestudzić. Pieczarki obrać, pokroić w plastry i usmażyć. Cebulę obrać i pokroić w cienkie piórka. Kiełbasę pokroić w cienkie plasterki. Na patelni podsmażyć cebulę a następnie dodać kiełbasę. Po usmażeniu odłożyć na bok. Ser zetrzeć na tarce o małych oczkach. Jajka roztrzepać ze śmietaną i dodać do nich sporą ilość soli i pieprzu.
Naczynie żaroodporne lekko natłuścić (wysmarować oliwą lub niewielką ilością masła). Na dnie naczynia ułożyć 1/3 plastrów ziemniaka (mogą nachodzić na siebie). Na nie wyłożyć podsmażone pieczarki i 1/3 startego sera. Następnie poukładać drugą część ziemniaków, na nie cebulę z kiełbasą i drugą część sera. Na końcu rozłożyć ostatnią część ziemniaków. Zapiekankę zalać masą śmietanowo-jajeczną i posypać resztą sera. Włożyć ją do piekarnika nagrzanego do 190-200 stopni i zapiekać aż wierzch zapiekanki ładnie się zrumieni (około 30-40 minut).



Ziemniaki faszerowane boczkiem i serem

1.10.18

Ziemniaki faszerowane boczkiem i serem


Las powoli zaczyna zmieniać swoje barwy. Coraz więcej szyszek szeleści pod nogami. A piękna pogoda pozwala na długie spacery. Z dzieckiem. A kiedy na chwilę przyśnie, cieszę się błogą ciszą i chwilą samotności z własnymi myślami. 


Składniki na przygotowanie tego obiadu/kolacji ma chyba każdy w domu. Ziemniaki, cebula, boczek i ser - sami zajrzyjcie i przyznajcie mi rację :) Dlatego zachęcam do przygotowania sobie takich faszerowanych ziemniaczków :) Tanie, pyszne i proste. Cóż chcieć więcej? :)


Składniki:
  • 6 dużych ziemniaków
  • 100 g boczku wędzonego
  • 2 średnie cebule
  • 100 g żółtego sera
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki śmietany
  • sól, pieprz

Ziemniaki ugotować w mundurkach i wystudzić. Następnie przekroić wzdłuż na pół i obrać ze skórki. Za pomocą łyżeczki wydrążyć środek ziemniaka, tworząc zgrabne łódeczki. Wydrążony miąższ odłożyć do miski. Cebulę obrać i drobno posiekać. Boczek drobno pokroić i wytopić na patelni. Dodać cebulę i smażyć aż cebula ładnie się zrumieni. Boczek z cebulką dodać do miski z miąższem z ziemniaków i za pomocą widelca dokładnie rozgnieść. Następnie dodać masło i śmietanę i przyprawić do smaku solą i pieprzem. Ziemniaki ułożyć na blasze delikatnie nasmarowanej oliwą. Nałożyć do nich przygotowany farsz. Ser zetrzeć na tarce oo drobnych oczkach i posypać nim każdą połówkę ziemniaka. Blaszkę włożyć do piekarnik nagrzanego do 200 stopni i zapiekać około 30 minut, aż ser zacznie się ładnie rumienić.


Pasztet z ciecierzycy z warzywami

16.3.18

Pasztet z ciecierzycy z warzywami



Aura nie nastraja do zwierzeń.
Czas płynie od świtu do zmierzchu.
Obiad grzeje się w piekarniku.
Małe nóżki biegają po wszystkich kątach.


Nadchodzi czas, kiedy to stoły znowu zaczną uginać się pod nadmiarem jedzenia. A co, jeśli dbamy o linię, lub najzwyczajniej w świecie, nie jesteśmy fanami ciężkiej kuchni? Możecie się pokusić o przygotowanie pasztetu z ciecierzycy i warzyw. Nie wymaga zbyt wielu wyszukanych składników a i pracy z nim niedużo. Będzie on stanowił doskonałą alternatywę dla mięsnych pasztetów. Oryginalny przepis (klik) zawierał jeszcze m.in. suszone pomidory i siemię lniane. Pominęłam je, ponieważ ich zwyczajnie nie miałam. Smak pasztetu można dowolnie modyfikować dodając różne przyprawy. Z podanej porcji wychodzi duża keksówka. Jeśli nie planujecie tak dużego wypieku przygotujcie pasztet z połowy porcji albo włóżcie część do zamrażalki.


Składniki:
  • 2 szklanki ciecierzycy
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • 20 cm jasnej części pora
  • 3 średnie cebule
  • 3 małe ząbki czosnku
 Przyprawy:
  • 2 liście laurowe
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 1 płaska łyżeczka suszonego lubczyku
  • 2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatałowej

Ciecierzycę zalać wodą i namoczyć przez całą noc. Następnego dnia odlać wodę, w której się moczyła i zalać nową tylko na tyle, aby przykrywała ciecierzycę. Gotować 20 minut. W międzyczasie obrać i pokroić w mniejsze części warzywa. Po upływie czasu dodać warzywa i zamieszać. Nie dolewać wody. Dodać również przyprawy (za wyjątkiem czosnku, soli, pieprzu i gałki). Gotować następne 20 minut, aż wszystko zmięknie. Po ugotowaniu odlać wodę (nie wylewać) i wyjąć liście laurowe i ziele angielskie. Dodać sól, czosnek, pieprz i gałkę. Następnie całość dokładnie zmiksować. Na tym etapie można spróbować masę i ewentualne doprawić. Formę na keksówkę delikatnie wsmarować olejem i oprószyć bułką tartą. Wyłożyć do niej pasztet i wyrównać. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 50 minut, aż góra zacznie delikatnie pękać. Jeśli użyjemy mniejszej foremki, czas pieczenia ulegnie skróceniu (około 30 minut). 







Sałatka z kapusty na zimę

21.10.17

Sałatka z kapusty na zimę



Czuję się dzisiaj jak w zimowe po południe. Za oknem ani promienia słońca, niebo całe pokryte chmurami i temperatura nie zachęcająca na wyjście na zewnątrz. Gorąca kawa w ręku i trochę spokoju bo dziecko zasnęło. Trochę senna i melancholijna aura. Albo taka hm... rodzinna? W piekarniku dobry obiad się piecze, pranie wstawione a w kącie cicho leci telewizor. Brakuje tylko jakiegoś ciacha. Ale nie o nim będzie mowa. Dzisiaj poczęstuję Was za to przepisem na pyszną sałatkę z kapusty, która idealnie przyda się na zimowy obiad. To już ostatni przepis z kategorii "przetwory" na najbliższy czas. Przyznam, że w tym roku pobiłam samą siebie i w mojej spiżarni jest tyle słoików, jak nigdy dotąd.


Przepis na tą przepyszną sałakę znalazłam tutaj (klik). I na pewno zrobię ją również w przyszłym roku, bo bardzo nam zasmakowała. Zrobiłam ją z połowy porcji. Nie jest wcale pracochłonna - najwięcej czasu zajmuje przygotowanie warzyw - ich obieranie i krojenie - a potem to już z górki :) Jeśli zatem lubicie takie domowe sałatki do obiadu ze słoika, to gorąco Wam ten przepis polecam :)


Składniki na 5 dużych słoików:

Sałatka:
  • 1,5 kg białej kapusty (nie licząc głąbów, wierzchnich liści - waga po posiekaniu)
  • 500 g czerwonej papryki - po oczyszczeniu gniazd nasiennych i błonek
  • 250 g marchwi - po obraniu i odcięciu końcówek
  • 250 g białej cebuli - po obraniu i odcięciu twardych części
  • 1,5 łyżki soli
  • 1/2 płaskiej łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
Zalewa:
  • 125 ml oleju 
  • 125 ml octu
  • 250 g cukru pudru
Dodatkowo do każdego słoiczka:
  • 1 ziele angielskie
  • kawałek liścia laurowego 

Kapustę obrać z wierzchnich liści aż na wierzchu będą tylko te białe i podzielić ją na 4 części. Posiekać w drobne paseczki i wyrzucić głąby. Zważyć i zetrzeć tyle kapusty, aż wyjdzie 1,5 kilo, włożyć do bardzo dużej miski lub garnka. Marchew zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać do kapusty. Paprykę oczyścić z nasion, podzielić na ćwiartki i pokroić na cienkie paseczki. Cebulę również pokroić w ćwiartki i w paseczki, wszystko dodać do miski z kapustą i marchewką.
Na to wszystko wsypać sól i pieprz i bardzo dokładnie wymieszać, aż wszystkie warzywa będą równomiernie wymieszane ze sobą.
W garnuszku zagotować składniki zalewy do momentu, aż cukier się rozpuści.  Wlać zalewę do miski z warzywami i dokładnie całość wymieszać.
Do każdego słoika nakładać sałatkę – w połowie nakładania włożyć listek i ziele angielskie – po czym wypełnić resztę słoika, pozostawiając około 1 centymetr odstępu od brzegu słoika.
Nakładając sałatkę należy ją bardzo mocno ugniatać. Pierwszą część odcisnąć z zalewy, a po włożeniu do słoików przypraw – ziela i listka – nakłożyć trochę sałatki nie odciśniętej z zalewy. Na koniec można jeszcze dolać odrobinę zalewy.
Słoiki zakręcić i pasteryzować w kąpieli wodnej 30 minut.





Kotlety z kaszy jęczmiennej

19.10.16

Kotlety z kaszy jęczmiennej




Przegląd kołysanek dla dzieci czas zacząć...
Jednak w starciu z muzyką zdecydowanie wygrywa... suszarka do włosów :P :D


Zdrowy i szybki obiad. Jeśli takiego szukacie to te kotleciki są dla Was :) Nam baaardzo posmakowały, zwłaszcza w towarzystwie sosu pomidorowego :) Nieskomplikowane, sycące i niebanalne. Planuję już takie zrobić z inną kaszą :)



Składniki:
  • 2 torebki kaszy jęczmiennej
  • 1 duża cebula
  • 2 marchewki
  • 250 g twarogu
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 jajka
  • 3 łyżki bułki tartej
  • sól, pieprz, vegeta
Kaszę gotujemy według czasu podanego na opakowaniu. Studzimy. Do zimnej kaszy dodajemy twaróg i dokładnie mieszamy go z kaszą, najlepiej za pomocą tłuczka do ziemniaków, aby masa była zwarta. Cebulę, marchewkę i czosnek obieramy. Cebulę drobno siekamy i podsmażamy na złoty kolor. Następnie dodajemy posiekany czosnek. Chwilę przesmażamy po czym dodajemy startą na drobnych oczkach marchewkę. Smażymy jeszcze około 5 minut i przekładamy do kaszy z twarogiem. Dodajemy jajka, bułkę tartą i dokładnie wszystko mieszamy, najlepiej za pomocą ręki. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i vegetą. Z masy formujemy małe kotleciki, lekko je spłaszczając. Smażymy na złoto - brązowy kolor z obu stron. Podajemy z dowolnym sosem, np. pomidorowym lub pieczarkowym.





Pomidorowa sałatka z ogórków

4.8.16

Pomidorowa sałatka z ogórków


Remont zbliża się ku końcowi. Marzę już tylko, aby funkcjonować we własnym mieszkaniu jak normalny człowiek... Dobrze, że na ten czas miałam do dyspozycji kuchnię rodziców, dzięki czemu mogłam zaopatrzyć swoją spiżarnię w kilkanaście słoików przeróżnych wyrobów. 

Szukałam w tym roku przepisów na przetwory, które do tej pory nie robiłam. Chciałam spróbować czegoś nowego i ciekawego w smaku. I gdy tylko zobaczyłam ten przepis (klik), to od raz wiedziałam, że to będzie hit. I się nie myliłam. Sałatka jest przepyszna! I gorąco polecam zrobić sobie kilka słoików na zimę :)


Składniki
(na 6 słoików po 0,5 l):
  • 2 kg małych ogórków
  • 700 g marchewki
  • 700 g cebuli
  • 2 słoiczki koncentratu pomidorowego (u mnie po 200 g)
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka octu
  • 1/2  szklanki oleju
  • 3-4 liście laurowe
  •  5-6 kulek ziela angielskiego
  • 2 łyżki soli 
Ogórki ścieramy na szatkownicy lub kroimy w cienkie plasterki. Zasypujemy solą i odstawiamy na 3 godziny co jakiś czas mieszając. Powstałą wodę odcedzamy. Marchewkę obieramy i ścieramy na grubych oczkach. Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Do dużego garnka dodajemy ocet, olej, cukier i koncentrat pomidorowy. Dokładnie mieszamy. Dorzucamy liście laurowe, ziele angielskie i zagotowujemy. Do gotującej się zalewy dodajemy marchewkę i cebulę i gotujemy przez około 6-7 minut, często mieszając. Następnie dodajemy ogórki i gotujemy następne 10 minut często mieszając, aby całość się nie przypaliła. Gotową sałatkę przekładamy do słoików i szczelnie zamykamy. Pasteryzujemy 15 minut.




Sos słodko - ostry do słoików

2.8.15

Sos słodko - ostry do słoików


Czym pachnie lato?
Rześkim powietrzem po burzy.
Malinami dojrzewającymi w słońcu.
Piaskiem sypiącym się w buty.
Świeżo skoszoną trawą.
Przygodą. Urlopem. Podrożą.
Aromatycznymi pomidorami.
Wiatrem kołyszącym pola zbóż...


Już w zeszłym roku planowałam przyrządzić sobie taki sos.Ten domowy to doskonała alternatywa dla tych kupnych. W smaku jest dokładnie taki sam ( jak nie lepszy), tyle że bez całej tablicy Mendelejewa. Idealne rozwiązanie dla zapracowanych (czyli poniekąd mnie :)). Można go łączyć z dowolnymi dodatkami - makaronem, kaszą czy ryżem a także wzbogacić go o dodatek mięsa, np. kurczaka. Wcale nie jest pracochłonny ani trudny. W przyszłym roku na pewno zrobię go kolejny raz :) Przepis na ten sos znalazłam na tej stronie (klik). Zmniejszyłam jednak ilość cukru (dałam 2 a nie 3 szklanki) i dodałam mniej curry.

Z podanej porcji wyszło mi 7 słoików każdy po 0,5 l

Składniki:
  • 3 kg pomidorów
  • 1 czerwona papryka
  • 80 dag cebuli
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 puszka ananasów
  • 2 łyżki soli
  • 1/2 ostrej papryczki
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki musztardy
  • 1 łyżka słodkiej papryki
  • 1 łyżka vegety
  • 1 łyżeczka curry
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki octu
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
 
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka. Cebulę obrać, drobno posiekać i dodać do pomidorów. Gotować razem przez godzinę na średnim ogniu. Następnie wsypać sól. Jeśli pomidory nadal są w większych kawałkach, można je lekko rozgnieść, np. tłuczkiem do ziemniaków. Ananasy odsączyć z zalewy (sok zachować!) i pokroić w kostkę. Paprykę wydrążyć i również pokroić w kostkę. Dorzucić do garnka. Dodać wszystkie pozostałe składniki (za wyjątkiem mąki). Wymieszać dokładnie i gotować przez około 30 - 40 minut (aby papryka, ananas itp się nie rozgotowały). Zmniejszyć ogień. Do soku z ananasa dodać mąkę ziemniaczaną i wymieszać. Zawiesinę wlać do sosu i dokładnie wymieszać. Gotować jeszcze przez parę minut, aż sos wyraźnie zgęstnieje. Doprawić ewentualnie do smaku pieprzem). Gorącym sosem napełnić słoiki, dobrze zakręcić i postawić do góry dnem. Jeśli ktoś jest bardziej ostrożny, można słoiki krótko zapasteryzować (gotować max 5-7 minut).



Papryka faszerowana po wiejsku

23.7.15

Papryka faszerowana po wiejsku



Uwielbiam lato za całe bogactwo różnorodnych warzyw. Kiedy nie trzeba mięsa, aby obiad mógł być smaczny i syty. I przy okazji kolorowy. Cukinie, fasolka, papryka... Ja postawiłam właśnie na tę ostatnią.
Jak zrobiłam parę dni temu te papryki faszerowane mój M był nimi zachwycony. Ja również. Przy małej ilości niezbyt wyszukanych składników udało się wyczarować przepyszny, letni obiad.


2 porcje:

Składniki:
  • 3 papryki czerwone
  • 1 szklanka kaszy kuskus
  • 2 marchewki 
  • 2 cebule
  • 2-3 plasterki boczku
  • 2 plastry sera żółtego
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
Sos pomidorowy:
  • 1 spora łyżeczka masła lub margaryny
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka mąki
  • 1 szklanka bulionu
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka śmietany
  • sól, pieprz, cukier, zioła prowansalskie 
Kaszę kuskus zalać wodą (a najlepiej bulionem) tak aby poziom wody sięgał minimalnie poza kaszę. Odstawić na kilka minut, aby kasza wchłonęła płyn.

Papryki przekroić na pół o wydrążyć środek.

Boczek pokroić w kostkę i wrzucić na patelnię. Smażyć, aż cały tłuszcz się wytopi. Cebule posiekać w drobną kostkę i dorzucić do boczku. Smażyć, aż nabierze złotego koloru. Dodać startą na drobnych oczkach marchewkę i 1 łyżeczkę słodkiej papryki. Następnie dodać gotową kaszę i wymieszać. Doprawić ewentualnie pieprzem do smaku.

Naczynie żaroodporne wysmarować lekko masłem. Papryki napełnić przygotowanym nadzieniem i ułożyć obok siebie w naczyniu. Na każdą paprykę położyć po kawałku żółtego sera.
Paprykę zapiekać w temperaturze 180 stopni przez 1 godzinę.

W międzyczasie przygotować sos. Masło rozpuścić w garnuszku. Cebulę drobno posiekać i zeszklić na złoty kolor. Dodać mąkę i wymieszać. Nie przerywając mieszania wlewać partiami bulion aż beszamel nabierze gładkiej konsystencji. Następnie dodać koncentrat pomidorowy i zagotować. Zdjąć z ognia. Doprawić do smaku solą, pieprzem, cukrem oraz ziołami prowansalskimi. Na końcu dodać łyżkę śmietany.
Gotowe papryki podawać z sosem.


Sałatka grillowa z ziemniakami II

27.6.15

Sałatka grillowa z ziemniakami II




Muzyka. Dobra. Prawdziwa. Pełna emocji.
Gdzie ona się podziała?
Gdzie są te kawałki z czasów mojej młodości, których słuchanie przyprawiło mnie o gęsią skórkę?
Zastanawiam się ostatnio, czy ta dziedzina życia uległa już całkowitej komercjalizacji i wpływom show biznesu lansujących celebrytów a nie prawdziwych artystów. 

Wiem, o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma swoje własne upodobania i trzeba je uszanować.
Do czego zmierzam. Moim zdaniem została tylko muzyka do słuchania, a nie do przezywania.
Komponując swoją playlistę do biegania wybieram raczej kawałki szybki, energiczne – z życiem. 
Do słuchania właśnie. Natomiast wieczorem poszukuję innych dźwięków – z dobrym tekstem, dobrą nutą.
I znajduję je tylko w starych kawałkach. Pamiętacie takie utwory jak Peja/Slums Attac w duecie z Edytą Górniak? Albo Coma – Pierwsze wyjście z mroku? Czy Anita Lipnicka – Jestem? To są dla mnie kawałki, mające oprócz dobrej ścieżki dźwiękowej jakiś sens sam w sobie. Sprawiają, że nawet po godzinie ich słuchania ma się dalej ochotę molestować przycisk „replay”. 

Muzyka, w których objęciach potrafimy znaleźć cząstkę dla siebie, jest dla mnie tą wartościową.
Przy której można spokojnie odpłynąć i zatopić się we własnych myślach. Z którą potrafimy się w jakiś sposób zidentyfikować. Przy której przechodzą ciary. 
I niestety, taka twórczość coraz szybciej wymiera… 

A inspiracją do napisania tego wstępu była dla mnie piosenka…

Coma – Ostrość na nieskończoność.
 „Znam drogi wiodące do dna…”



Przejdźmy jednak do części kulinarnej :) Dzisiaj bardzo prosta i smaczna sałatka do grilla i nie tylko.
Jeśli lubicie ostrzejsze klimaty możecie sypnąć do niej nieco więcej pieprzu. Bez majonezu czy jogurtu, który w wysokich temperaturach się nie sprawdza. Zieloną cebulkę możecie zastąpić dowolną zieleniną - np szczypiorkiem, koperkiem itp. - lub dodać wszystkiego po trochu :)

Na bogu już jest jedna sałatka do grilla z ziemniakami, jednak ta sporo różni się od poprzedniej, nie tylko wyglądem, ale i smakiem :)


Składniki:
  • 1 kg młodych ziemniaków
  • 1 duża czerwona cebula
  • 4-5 ogórków konserwowych 
  • pęczek zielonej cebulki
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka wody
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 opakowaniu sosu do sałatek (u mnie paprykowo - ziołowy Knorr)
Młode ziemniaki zalewamy wodą i odstawiamy na pół godziny. Po tym czasie za pomocą nożyka zeskrobujemy skórkę. Płuczemy pod wodą i gotujemy w osolonej wodzie aż do miękkości. Gdy ziemniaki wystygną kroimy je na plastry lub mniejsze kawałki ( w zależności od wielkości ziemniaków). Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Dorzucamy do ziemniaków. Ogórki również kroimy w kostkę
i dorzucamy do miski. Zieloną cebulkę drobno siekamy. Wodę mieszamy z oliwą i opakowaniem sosu. Polewamy nim sałatkę i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy na około 2 godziny aby smaki się przegryzły. 





Copyright © My simple kitchen