Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
Sól ziołowa

6.12.19

Sól ziołowa


Dzisiejszy dzień jest chyba jednym z najbardziej wyczekiwanych dni w ciągu roku przez najmłodszych. No bo kto nie lubi otrzymywać prezentów? ;) ;) Ja nie tylko lubię dostawać prezenty, ale bardzo lubię je również dawać. Dlatego dzisiejszy wpis to propozycja na prezent dla kogoś bliskiego :) 


Mój pierwszy pomysł na jadalne prezenty. Co o nim myślicie? Taka domowa mieszanka soli i przypraw nadaje się do różnych potraw i możemy przygotować ją pod nasze gusta lub gust osoby, którą chcemy obdarować. Należy tylko pamiętać, że zwykła sól kuchenna nie za bardzo się sprawdzi. Najlepiej nada się każda sól gruboziarnista - morska, himalajska, różowa itp. Następnie wystarczy zapakować w ładne słoiczki (moja są akurat z Pepco), nakleić etykietę z nazwą przyprawy i ładnie zapakować, np. w pudełko. Ja przygotowałam cztery wariacje, które przedstawiam Wam poniżej.

Sól, do której użyjemy takich dodatków jak świeże zioła czy czosnek, należy później wysuszyć w piekarniku i dopiero później przesypać do słoiczków (inaczej powstaną nieapetycznie zbrylone kawałki). Natomiast tam, gdzie trzeba wymieszać tylko suche składniki, tę czynność pomijamy.

Sól najlepiej miksować za pomocą młynka do kawy lub małego malaksera. Już na etapie miksowania zwróćcie uwagę, czy chcecie, aby sól miała większe kawałki czy też była miałkim proszkiem. Ja preferuję pierwszą opcję, gdyż ładniej się prezentuje i ma ciekawszą fakturę.

Proporcje każdej mieszanki podane są na jeden mały słoiczek widoczny na zdjęciach.


To mój faworyt: sól z dodatkiem suszonych grzybów, dużej ilości rozmarynu i czosnku. Świetnie nadaje się do wołowiny, wieprzowiny, gulaszu czy sosów.


Sól z suszonymi grzybami, rozmarynem i czosnkiem

Składniki:
  • 100 g soli gruboziarnistej
  • 25 g suszonych grzybów
  • 5 gałązek rozmarynu
  • 2 ząbki czosnku

Suszone grzyby, obrane ząbki czosnku oraz gałązki rozmarynu zmiksować ze sobą na małe (ale nie drobne) kawałki. Wymieszać je z solą i rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Suszyć w piekarniku nagrzanym do 100 stopni przez około 60 minut. W międzyczasie raz lub dwa razy całość przemieszać. Wystudzić i całość zmiksować na drobne kawałki.


Sól z chili. Pasuje niemal do wszystkiego, czemu chcielibyśmy nadać nutę pikanterii. Można użyć świeżych jak i suszonych papryczek. Ja wybrałam te suszone - z nimi znacznie szybciej się ją przygotowywało.

Sól z chili:
  • 200 g soli gruboziarnistej
  • 3 suszone papryczki chili

Papryczki chili drobno posiekać. Krótko zmiksować z solą i przesypać do pojemnika.


Ta sól z kolei pięknie pachnie cytryną i tymiankiem. Wprawdzie jest w niej jeszcze czosnek i rozmaryn, ale to te dwie pierwsze przyprawy grają pierwsze skrzypce. Dlatego doskonale sprawdzi się jako dodatek do kurczaka czy też ryby.


Sól z cytryną, tymiankiem, rozmarynem i czosnkiem

Składniki:
  • 200 g soli gruboziarnistej
  • 1 pęczek świeżego tymianku
  • 2 ząbki czosnku
  • skórka otarta z 1 cytryny

Skórkę z cytryny, obrany czosnek i tymianek zmiksować na małe kawałki (nie rozdrobnić całkowicie). Wymieszać z solą (nie miksować) i rozłożyć całość na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Suszyć przez 60 minut w temperaturze 100 stopni. W międzyczasie raz lub dwa razy całość przemieszać. Wystudzić i zmiksować do preferowanej grubości soli.


Ostatnia propozycja jest najmniej czasochłonna ze wszystkich - wystarczy ze sobą wymieszać sól i suszone zioła. Jest też najbardziej uniwersalna. Nadaje się do dań z pomidorów, zup, sosów ryb czy makaronu.

Sól z oregano i bazylią

Składniki:
  • 100 g soli gruboziarnistej
  • 5 g suszonej bazylii
  • 5 suszonego oregano 
  • 2 g granulowanego czosnku

Sól wymieszać z suszonymi ziołami i przesypać do pojemnika.


Syrop imbirowo-cytrynowy na odporność

8.10.19

Syrop imbirowo-cytrynowy na odporność


Nadeszła moja ukochana pora roku - jesień. A wraz z nią sezon na infekcje. Zresztą od kiedy mała M poszła do przedszkola nie byłoby tygodnia, aby ktoś z nas nie chodził z katarem. W trosce o zdrowie swojej rodziny postanowiłam walczyć z zarazkami domowymi sposobami. Przygotowałam syrop na bazie imbiru, miodu oraz cytryny, który ma wspomóc naszą odporność. Domowe, naturalne lekarstwa na przeziębienie cieszą się ostatnio sporą popularnością. Was również zachęcam do przyrządzenia takiego syropu, gdyż oprócz walorów smakowych jego poszczególne składniki mają same dobroczynne właściwości.

Imbir - ma właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne. Wspomaga odporność, zwalcza infekcje bakteryjne, grzybicze i wirusowe. Wykorzystywany jako środek wspomagający podczas przeziębienia i grypy ze względu na swoje działanie rozgrzewające.

Miód - charakteryzuje się silnym działaniem przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowy. Wspomaga leczenie różnych infekcji dróg oddechowych, zapalenia gardła oraz krtani.

Cytryna - dzięki zawartości naturalnych antybiotyków (fitoncydów) wspomaga leczenie infekcji bakteryjnych i wirusowych. Posiada dużą zawartość witaminy C i polifenoli, które mają silne właściwości przeciwutleniające.


Składniki na 1 dużą butelkę:

  • 1/2 szklanki startego korzenia imbiru
  • 2,5 szklanki wody
  • sok z 1,5 cytryny
  • szklanka miodu

Do garnka wlać wodę i dodać imbir. Gotować go na małym ogniu przez około 20-25 minut. Odstawić do przestudzenia a następnie przecedzić napar przez gazę. Do ciepłego (ale nie gorącego) wywaru dolać sok z cytryny oraz dodać miód. Mieszać, aż miód się rozpuści. Gotowy syrop przelać do butelki lub słoika i odstawić do wystudzenia. Przechowywać w lodówce do tygodnia.
Syrop można stosować jako dodatek do herbaty lub pić oddzielnie. Dorośli - 3 łyżki stołowe dziennie, dzieci - 3 łyżeczki dziennie. 


Nalewka pigwowa

1.10.19

Nalewka pigwowa


Witam wszystkich czytelników na odświeżonej wersji mojego bloga. Jak pierwsze wrażenia? Bo ja jestem bardzo zadowolona z aktualnego wyglądu strony :) Od dawna pragnęłam zmian na blogu. Chciałam czegoś nowego, bardziej profesjonalnego i dynamicznego. Szeptałam już co nieco o takich zmianach miesiąc temu. Na szczęście dzięki Karolinie, która jest autorką obecnego szablonu na stronie, udało się takie zmiany wprowadzić. Jeśli i Wy macie ochotę coś zmienić, to śmiało pukajcie do niej - na pewno nie będziecie zawiedzeni :) Zmianie uległo przede wszystkim menu - od teraz jest bardziej różnorodne i uporządkowane. Nawigacja po blogu również jest łatwiejsza. Po rozwinięciu posta na dole znajdziecie odnośniki do wcześniejszego i starszego przepisu. Jestem ciekawa, jak Wam podoba się nowa odsłona bloga?

Konfitura świąteczna z czerwonym winem

10.12.18

Konfitura świąteczna z czerwonym winem




Szary poniedziałek.
Czerwona herbata.
Pomarańczowe pomarańcze.


Jeśli myślicie, że konfitury i dżemy można przyrządzać tylko w sezonie letnio-jesiennym to jesteście w błędzie. Wprawdzie do przygotowania tej zimowej użyłam owoców typowo letnich, jednak dzięki kilku "zimowym" dodatkom nabrała całkiem innego charakteru. Możecie śmiało użyć owoców mrożonych  - należy je jednak wcześniej nieco rozmrozić. Taka konfitura idealnie sprawdzi się jako prezent lub po prostu jako dodatek do deserów, gofrów czy lodów :)


Przepis jest moją własną inwencją. Jednak przy jej tworzeniu inspirowałam się niemieckimi przepisami, gdyż u naszych zachodnich sąsiadów tego typu konfitury są bardzo popularne. Możecie wino zamienić na inny alkohol, jak i owoce. Co powiecie na kombinację pomarańcza, jabłko, rum i cynamon? Brzmi nieźle? To polecam pokombinować i stworzyć własną wersję, lub zainspirować się moją :)


Składniki na 4 słoiki:
  • 450 g owoców leśnych (u mnie mieszanka malin, porzeczek, truskawek i jeżyn)
  • 2 pomarańcze
  • 500 g jabłek (waga po obraniu) pokrojonych w kostkę
  • 400 g cukru
  • 250 ml czerwonego wina półsłodkiego
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu
  • 6-7 goździków
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 1 żelfix 2:1

Owoce umieszczamy w garnku i dolewamy do nich sok wyciśnięty z dwóch pomarańczy. Gotujemy na małym ogniu aż owoce zmiękną. Następnie wlewamy wino i dorzucamy goździki. Gotujemy aż owoce zaczną się rozpadać. Wówczas za pomocą tłuczka rozdrabiany całość i wsypujemy cukier. Mieszamy aż się rozpuści i dodajemy żurawinę. Jeszcze chwilę gotujemy i wsypujemy żelfix. Gotujemy według instrukcji na opakowaniu i zdejmujemy z ognia. Przyprawiamy cynamonem i (ewentualnie) odrobiną skórką startej z pomarańczy. Gorącą konfiturę przekładamy do słoików, mocno zakręcamy i stawiamy do góry nogami. Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Buraczki z papryką

22.10.18

Buraczki z papryką


Mgliste poranki mają w sobie coś magicznego. Jest to jedyna szara rzeczywistość, którą uwielbiam :P


Przepis ten jakiś czas temu zapodział mi się gdzieś w komputerze i przy okazji porządków się odnalazł. Wykorzystuję go rok w rok do przygotowywania buraczków i zawsze jestem z niego zadowolona.


Składniki na 6 słoików po 0,5 l:
  • 3 kg buraków
  • 2 duże czerwone papryki
  • 2 duże cebule
Zalewa:
  • 1 litr wody
  • 3/4 szklanki octu
  • 6 łyżek cukru
  • 1,5 łyżki soli
  • kilka ziaren pieprzu 
  • 2 listki laurowe

Buraczki ugotować i wystudzić. Następnie je obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę obrać i drobno posiekać. Paprykę obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w małą kostkę. Cebulę wraz z papryką dodać do buraczków.
Składniki zalewy zagotować. Gorącą zalać buraczki i odstawić na kilka minut. Następnie buraczki zamieszać i nakładać do słoików. Dopełnić powstałą zalewą (nie trzeba zużyć całej, tyle aby dopełnić każdy ze słoików). Mocno zakręcić i pasteryzować przez około 20 minut.


Pigwa do herbaty

9.10.18

Pigwa do herbaty


Koza. Księciu.
Prosiak. Księżna.
 Jest i Pandzia.
A nad wszystkim czuwa Rolnik.
Jak widać, przezwiska rodzą się czasami już w piaskownicy... :D


Od jakiegoś czasu obserwuje na blogu spore zainteresowanie pigwą, zwłaszcza takiej w formie do herbaty. Starając się sprostać waszym oczekiwaniom postanowiłam taką przyrządzić. I dzisiaj oto dzielę się z Wami przepisem na pyszną pigwę w syropie idealną do herbatki na jesienne i zimowe wieczory.


Taka pigwa jest wprost banalna w przygotowaniu. Potrzebne są tylko owoce pigwy i cukier. I troszkę cierpliwości by później cieszyć się aromatycznymi owocami w gęstym i słodkim syropie. A im dłużej postoi w słoikach tym gęściejszy syrop powstanie. To dzięki temu, że owoce pigwy same w sobie zawierają bardzo dużo pektyn. Tak przygotowana pigwa nadaje się nie tylko do herbaty - będzie również świetnym dodatkiem np. do gofrów czy naleśników.
Z podanej porcji wyszły mi 3 małe słoiki (takie jak na zdjęciu).



Składniki:
  • 2 duże pigwy
  • 200 g cukru
Pigwy dokładnie szorujemy z nalotu, które je pokrywają. Nie obieramy. Wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w plasterki, a następnie w mniejsze kawałki (takie jak na zdjęciu). Zasypujemy cukrem i odstawiamy na kilka godzin, aby puściły sok. Następnie na średnim ogniu przesmażamy owoce aż nieco zmiękną (ale nie będą miękkie całkowicie). Przekładamy do słoików, zakręcamy i pasteryzujemy około 15 minut.



Ogórki małosolne

8.7.18

Ogórki małosolne



Coraz ciężej skupić mi się nawet na prostym napisaniu posta. Ilość obowiązków mnie ostatnio przytłacza a plan wkrótce będzie jeszcze bardziej napięty.

Co roku sezon letni nie może obejść się bez przygotowania choćby jednej porcji ogórków małosolnych. Świetnie nadają się do grilla, na kanapkę, przekąskę czy do sałatki. Teoria podpowiada, że na każdy litr wody powinno się wsypać 1 łyżkę soli. Tutaj jednak zdałam się na własne kubki smakowe i dosypałam jej więcej, ponieważ oboje z M lubimy bardziej charakterne ogórki.
Zmodyfikowany przepis z magazynu Moje Gotowanie 6/2016.


Składniki:
  • 1-1,5 kg małych ogórków
  • 2-3 liście chrzanu
  • korzeń chrzanu
  • dużo kwiatów i łodyg kopru
  • 1 główka czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka ziaren gorczycy
  • 2 l wody
  • 2,5 - 3 łyżki soli

Ogórki zalewamy na 1 godzinę lodowatą wodą, odcedzamy. Chrzan obieramy i kroimy w grube paski. W wyparzonym i wytartym do sucha słoju układamy na dnie liście chrzanu, kwiaty i łodygi kopru oraz ciasno upychamy połowę ogórków (układamy je pionowo). Pomiędzy ogórki wciskamy kilka ząbków czosnku, 1 listek laurowy, 2-3 kulki ziela, połowę ziaren gorczycy i kawałki chrzanu. Następnie przykrywamy je kwiatami i łodygami kopru, upychamy drugą połowę ogórków i wciskamy w nie resztę chrzanu, czosnku oraz przypraw. Na sam wierzch dajemy sporo kopru.
Zagotowujemy 2 l wody, rozpuszczamy w niej sól i pozostawiamy do wystudzenia, najlepiej do temperatury pokojowej. W żadnym wypadku nie zalewajmy ogórków gorącą wodą - nie przyspieszy to fermentacji ogórki jedynie staną się miękkie jak kapcie i mogą złapać nieprzyjemny zapach. Letnią wodą zalewamy ogórki aż po samą krawędź słoika, zakręcamy i odstawiamy na 2-4 dni. Aby przerwać fermentację i nie dopuścić do zakiszenia, słoik wstawiamy do lodówki.

Ja swój słoik postawiłam na parapecie w kuchni dzięki czemu zajadaliśmy pierwsze małosolne po 3 dniach.


Sok i dżem z czarnej porzeczki

4.7.18

Sok i dżem z czarnej porzeczki



Ciepełko wróciło. Sukienki i sandały poszły w ruch a wraz za nimi brak ochoty na siedzenie w kuchni. Kawa na dworze czy na tarasie to teraz moje marzenie :D


Dostałam w tym roku sporo owoców czarnej porzeczki. Z części przygotowałam już dżem i kompot, a z reszty postanowiłam przygotować sok. W zeszłym roku pokazywałam Wam już przepis na sok z czerwonej porzeczki (klik) bez sokownika. Tym razem też nie będzie nam potrzebne to urządzenie. Tylko garnek, łyżka i sitko. Sok wychodzi pyszny niczym nektar i oczywiście należy go najlepiej rozcieńczyć wodą przygotowując go sobie do picia. Choć w takiej czystej postaci świetnie by się nadawał do grzanego wina :D Ale to wersja do wypróbowania na zimę :)
A dla tych, co to nie lubią marnowania w kuchni i wtórują idei "zero waste", przygotowałam też przepis na dżem z wykorzystaniem pulpy owocowej powstałej po gotowaniu soku. 1 słoik już znika z lodówki, więc chyba nie muszę mówić, że wyszedł bardzo dobry? :)

Sok możecie dowolnie zaromatyzować, dodając do gotowania np. laskę cynamonu, goździki czy skórkę z cytryny. Dzięki temu Wasz dżem również zyska inny smak :)

Inspirację na sok i dżem znalazłam tutaj (klik).


Sok z czarnej porzeczki

 

4 słoiki po 0,3 l

Składniki:
  • 1 kg czarnych porzeczek
  • 350 g cukru
Porzeczki wsypać do garnka i zalać wodą około 2-3 cm ponad owoce. Gotować przez 20 minut na małym ogniu, aż większość piany zniknie. Odstawić na noc do wystudzenia. Następnego dnia wsypać cukier i ponownie gotować 20 minut również na małym ogniu. Sok wystudzić i odcedzić od owoców. Przelać do słoików/butelek, zakręcić i pasteryzować około 10 minut. 


Dżem z czarnej porzeczki:

 

3 słoiki po 0,3 l

Składniki:
  • owoce pozostałe po gotowaniu soku
  • 300-350 g cukru
  • 1 żelfix
  • około 3/4 szklanki soku porzeczkowego
Pulpę owocową przełożyć do garnka i zalać sokiem porzeczkowym. Wsypać cukier i wymieszać. Gotować na małym ogniu około 10 minut, aż cukier całkowicie się rozpuści. Należy przy tym często mieszać zawartość garnka, gdyż owoce mogą się szybko przypalić. Następnie dodajemy żelfix i gotujemy według czasu podanym na opakowaniu. Ja zazwyczaj gotuję około 2 minut dłużej. Gorącym dżemem napełnić wyparzone i suche słoiki, mocno je zakręcić i postawić do góry dnem aż do wystudzenia.


Sałatka z kapusty na zimę

21.10.17

Sałatka z kapusty na zimę



Czuję się dzisiaj jak w zimowe po południe. Za oknem ani promienia słońca, niebo całe pokryte chmurami i temperatura nie zachęcająca na wyjście na zewnątrz. Gorąca kawa w ręku i trochę spokoju bo dziecko zasnęło. Trochę senna i melancholijna aura. Albo taka hm... rodzinna? W piekarniku dobry obiad się piecze, pranie wstawione a w kącie cicho leci telewizor. Brakuje tylko jakiegoś ciacha. Ale nie o nim będzie mowa. Dzisiaj poczęstuję Was za to przepisem na pyszną sałatkę z kapusty, która idealnie przyda się na zimowy obiad. To już ostatni przepis z kategorii "przetwory" na najbliższy czas. Przyznam, że w tym roku pobiłam samą siebie i w mojej spiżarni jest tyle słoików, jak nigdy dotąd.


Przepis na tą przepyszną sałakę znalazłam tutaj (klik). I na pewno zrobię ją również w przyszłym roku, bo bardzo nam zasmakowała. Zrobiłam ją z połowy porcji. Nie jest wcale pracochłonna - najwięcej czasu zajmuje przygotowanie warzyw - ich obieranie i krojenie - a potem to już z górki :) Jeśli zatem lubicie takie domowe sałatki do obiadu ze słoika, to gorąco Wam ten przepis polecam :)


Składniki na 5 dużych słoików:

Sałatka:
  • 1,5 kg białej kapusty (nie licząc głąbów, wierzchnich liści - waga po posiekaniu)
  • 500 g czerwonej papryki - po oczyszczeniu gniazd nasiennych i błonek
  • 250 g marchwi - po obraniu i odcięciu końcówek
  • 250 g białej cebuli - po obraniu i odcięciu twardych części
  • 1,5 łyżki soli
  • 1/2 płaskiej łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
Zalewa:
  • 125 ml oleju 
  • 125 ml octu
  • 250 g cukru pudru
Dodatkowo do każdego słoiczka:
  • 1 ziele angielskie
  • kawałek liścia laurowego 

Kapustę obrać z wierzchnich liści aż na wierzchu będą tylko te białe i podzielić ją na 4 części. Posiekać w drobne paseczki i wyrzucić głąby. Zważyć i zetrzeć tyle kapusty, aż wyjdzie 1,5 kilo, włożyć do bardzo dużej miski lub garnka. Marchew zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać do kapusty. Paprykę oczyścić z nasion, podzielić na ćwiartki i pokroić na cienkie paseczki. Cebulę również pokroić w ćwiartki i w paseczki, wszystko dodać do miski z kapustą i marchewką.
Na to wszystko wsypać sól i pieprz i bardzo dokładnie wymieszać, aż wszystkie warzywa będą równomiernie wymieszane ze sobą.
W garnuszku zagotować składniki zalewy do momentu, aż cukier się rozpuści.  Wlać zalewę do miski z warzywami i dokładnie całość wymieszać.
Do każdego słoika nakładać sałatkę – w połowie nakładania włożyć listek i ziele angielskie – po czym wypełnić resztę słoika, pozostawiając około 1 centymetr odstępu od brzegu słoika.
Nakładając sałatkę należy ją bardzo mocno ugniatać. Pierwszą część odcisnąć z zalewy, a po włożeniu do słoików przypraw – ziela i listka – nakłożyć trochę sałatki nie odciśniętej z zalewy. Na koniec można jeszcze dolać odrobinę zalewy.
Słoiki zakręcić i pasteryzować w kąpieli wodnej 30 minut.





Ajwar

12.10.17

Ajwar


Wymuszony uśmiech.
Gdy bardzo się starasz robić coś po swojemu, a zawsze znajdzie się ktoś, kto pokrzyżuje Ci drogę.
Dziękuję takim ludziom.
Niech mi zejdą z drogi.
Bo rozjadę.


Ajwar jest pastą bardzo popularną na Bałkanach i na Węgrzech. Ma wiele regionalnych odmian, jednak jej podstawowymi składnikami są niezmiennie papryka i bakłażan. Po przepis sięgnęłam do książki "Marynowanie i kiszenie" wydawnictwa Olesiejuk. Ta pasta bardzo mi przypadła do gustu. Można stosować ją do wielu potraw - jako pastę do przystawki, dodatek do mięsa czy sosu. Ja dodałam ostatnio troszkę do sosu do makaronu i znacznie podniósł on jego walory smakowe. W smaku jest delikatna, ze słodką nutą i zdecydowanym, paprykowym akcentem.


Składniki na 6 małych słoików:
  • 6 czerwonych papryk
  • 2 duże bakłażany (u mnie 3 mniejsze)
  • 2 duże pomidory
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oliwy 
  • 2 łyżki octu
  • 1 łyżka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
Papryki umyć, oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w ćwiartki. Bakłażany umyć i przepołowić. Warzywa umieścić na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Upieczone warzywa przełożyć do miski, przykryć je folią aluminiową i odstawić aż wystygną. Następnie obrać ze skórki.
Pomidory sparzyć, obrać, usunąć rdzenie i pokroić. Podsmażyć na rozgrzanej oliwie, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, ocet, cukier i sól. Wymieszać. Dusić na małym ogniu aż nieco zgęstnieją. Pomidory, paprykę i bakłażany przełożyć do blendera i zmiksować. W razie konieczności doprawić. Gotowy ajwar przełożyć do wyparzonych słoików i mocno zakręcić. Pasteryzować 15 minut.


Papryka marynowana

7.10.17

Papryka marynowana



Dzisiaj nie wykrzesam z siebie żadnych cudnych myśli. Mój umysł nie jest specjalnie wylewny wieczorem. Co innego rano. Wcześnie rano czasami. Wówczas nawet największy bełkot da się ubrać w piękne słowa :D


Papryka marynowana to świetny dodatek do sałatek, mięs czy po prostu na kanapki. Z racji, że w tym roku zostałam obdarowana sporą jej ilością i przerabiałam ją na co się da (zaglądajcie niebawem na bloga) postanowiłam sobie i takie papryczki w słoiku przygotować. Nie są zbyt czasochłonne - rzekłabym, że wprost bardzo szybkie do przyrządzenia i proste. Może komuś przyda się taki klasyczny przepis na marynowane papryki :)


Składniki na 4 duże słoiki:
  • 1 kg papryki
  • 5 szklanek wody
  • 1/2 szklanki octu
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka miodu
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka ziaren gorczycy
  • kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
Paprykę umyć, przepołowić i oczyścić z gniazd nasiennych. Pokroić na ćwiartki. Składniki zalewy połączyć i zagotować. Wyłączyć ogień i wrzucić paprykę do marynaty na 5 minut. Po tym czasie przełożyć gotowe warzywo do wyparzonych słoików, zalać gorącą marynatą i szczelnie zamknąć. Pozostawić do ostygnięcia. Pasteryzować około 15 minut od zagotowania się wody.




Sok z aronii

13.8.17

Sok z aronii


Letni krajobraz.
Sierpniowy spacer.
Ja. On. I Ona.


Zostałam obdarowana sporą ilością aronii, dlatego postanowiłam zrobić kolejny sok do domowej spiżarni. Jeśli też macie sporo tych owoców i zastanawiacie się, co z nimi zrobić, to gorąco polecam taki sok. Bez konserwantów. Sok jest gęsty i słodki i wystarczy niewielką jego ilość rozcieńczyć z wodą. Po recepturę sięgnęłam tutaj (klik). Z podanej porcji wyszło mi 5 słoiczków soku.


Składniki:
  • 2 kg aronii
  • 1 kg cukru
  • 1 litr wody
Owoce zamrażamy na 2-3 dni aby straciły swoją cierpkość. Następnie zamrożone owoce wsypujemy do dużego garnka i zasypujemy cukrem. Odstawiamy (najlepiej na całą noc) aby owoce się rozmroziły i puściły nieco soku. Następnego dnia dolewamy wodę i dokładnie mieszamy. Owoce gotujemy na średnim ogniu przez około 30 minut. Następnie pozostawiamy do wystudzenia i odstawiamy w chłodne miejsce (najlepiej na kolejną noc), aby aronia zdążyła puścić jeszcze więcej soku. Następnego dnia sok przecedzamy przez sito. Pozostałe owoce rozgniatamy za pomocą tłuczka do ziemniaków lub rozdrabniamy w blenderze i za pomocą gazy lub tetrowej pieluchy wyciskamy resztki soku. Gotowy sok zagotowujemy i gorący przelewamy do słoików. Po wystudzeniu pasteryzujemy przez 15 minut. 





Sok z czerwonych porzeczek

27.7.17

Sok z czerwonych porzeczek


Deszczowe popołudnie.
Zamglony widok przez okno niczym w jesienny poranek.
Może kawa?


Porzeczki na krzaczku aż prosiły się, żeby je w końcu zebrać i coś z nimi zrobić. Wpadłam na pomysł, żeby przerobić je na sok. Kiedyś moja mama taki robiła ale za pomocą sokownika. Ja taki przyrządziłam bez tego specjalnego urządzenia i również jestem zadowolona, bo wyszedł pyszny. Sok wychodzi słodki i nadaje się świetnie do rozcieńczenia z wodą. Jest to o wiele zdrowsza wersja niż gotowe syropy ze sklepu.


Składniki na 6 małych słoików:
  • 2 kg czerwonych porzeczek
  • 4 szklanki cukru
  • 0,5 litra wody
Porzeczki obieramy, płuczemy i dokładnie odsączamy. Do dużego naczynia (u mnie słoik ale może być też np. garnek) wsypujemy partiami porzeczki na przemian z cukrem. Odstawiamy na całą noc, aby owoce puściły sok. Następnego dnia porzeczki wraz z sokiem przekładamy do garnka i dolewamy wodę. Gotujemy na małym ogniu przez około 5-7 minut. Następnie za pomocą sitka lub gazy przecedzamy sok. Gorący nalewamy do przygotowanych wcześniej słoików lub butelek i szczelnie zakręcamy. Pasteryzujemy około 15 minut.






Copyright © My simple kitchen