Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
Syrop imbirowo-cytrynowy na odporność

8.10.19

Syrop imbirowo-cytrynowy na odporność


Nadeszła moja ukochana pora roku - jesień. A wraz z nią sezon na infekcje. Zresztą od kiedy mała M poszła do przedszkola nie byłoby tygodnia, aby ktoś z nas nie chodził z katarem. W trosce o zdrowie swojej rodziny postanowiłam walczyć z zarazkami domowymi sposobami. Przygotowałam syrop na bazie imbiru, miodu oraz cytryny, który ma wspomóc naszą odporność. Domowe, naturalne lekarstwa na przeziębienie cieszą się ostatnio sporą popularnością. Was również zachęcam do przyrządzenia takiego syropu, gdyż oprócz walorów smakowych jego poszczególne składniki mają same dobroczynne właściwości.

Imbir - ma właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne. Wspomaga odporność, zwalcza infekcje bakteryjne, grzybicze i wirusowe. Wykorzystywany jako środek wspomagający podczas przeziębienia i grypy ze względu na swoje działanie rozgrzewające.

Miód - charakteryzuje się silnym działaniem przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowy. Wspomaga leczenie różnych infekcji dróg oddechowych, zapalenia gardła oraz krtani.

Cytryna - dzięki zawartości naturalnych antybiotyków (fitoncydów) wspomaga leczenie infekcji bakteryjnych i wirusowych. Posiada dużą zawartość witaminy C i polifenoli, które mają silne właściwości przeciwutleniające.


Składniki na 1 dużą butelkę:

  • 1/2 szklanki startego korzenia imbiru
  • 2,5 szklanki wody
  • sok z 1,5 cytryny
  • szklanka miodu

Do garnka wlać wodę i dodać imbir. Gotować go na małym ogniu przez około 20-25 minut. Odstawić do przestudzenia a następnie przecedzić napar przez gazę. Do ciepłego (ale nie gorącego) wywaru dolać sok z cytryny oraz dodać miód. Mieszać, aż miód się rozpuści. Gotowy syrop przelać do butelki lub słoika i odstawić do wystudzenia. Przechowywać w lodówce do tygodnia.
Syrop można stosować jako dodatek do herbaty lub pić oddzielnie. Dorośli - 3 łyżki stołowe dziennie, dzieci - 3 łyżeczki dziennie. 


Kurczak ze śliwkami

8.9.19

Kurczak ze śliwkami


Zapachniało jesienią. Nie tylko za sprawą ciast i dań ze śliwkami, jabłkami czy też cynamonem. W powietrzu unosi się już swoisty, dymny aromat, który od zawsze kojarzy mi się z tą porą roku.


Kurczak w nieco innym wydaniu, bo z owocami. Sezonowe śliwki okazały się być bardzo dobrym dodatkiem do tego mięsa. Jeśli znudził Wam się kurczak w tradycyjnym wydaniu, to może skusicie się na jego jesienną wersję :)


Składniki na 4 porcje:

  • 4 udka z kurczaka
  • 2 czerwone cebule
  • 2 łyżeczki musztardy ziarnistej
  • 2 łyżeczki miodu
  • 400 g śliwek
  • sól, pieprz, tymianek, słodka papryka - do mięsa
  • oliwa, sól, tymianek - do śliwek i cebuli 

Udka kurczaka przyprawić solą, pieprzem, słodką papryką i tymiankiem; odstawić na 2-3 godziny do lodówki. Cebulę obrać i pokroić w ósemki. Śliwki przekroić na połówki i usunąć z nich pestki. Cebulę i śliwki ułożyć na blasze. Polać je oliwą, posypać tymiankiem, niewielką ilością soli i wymieszać. Mięso wyjąć z lodówki. Musztardę i miód wymieszać ze sobą. Kurczaka ułożyć na blasze i posmarować go musztardą z miodem. Danie włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez około godzinę.


Ciasto miodowe z renklodami

23.8.19

Ciasto miodowe z renklodami


No i pojawia się jeszcze drugi przepis tego wieczora. W sumie jutro sobota i pewnie wielu z Was będzie piec ciasto (ja też mam takie plany), więc przepis na ciasto ze śliwkami wydaje mi się trafiony :)


Zwykłe ciasto ucierane, ale niewielki dodatek miodu dobrze podbija słodki niczym miód smak renklod. Chyba to mój ulubiony rodzaj śliwek. Świetnie nadają się na przetwory i proste ciasta. Żałuję tylko, że w rodzinnym sadzie bardzo szybko mija na nie sezon.


Blaszka o wymiarach 25x30cm

Składniki:
  • 125 g masła
  • 150 g cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 2 jajka 
  • 300 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki mleka
  • 500 g śliwek renklod (waga po wypestkowaniu)

Śliwki przekroić na połówki i usunąć z nich pestki. W misce utrzeć masło. Następnie partiami wsypywać cukier i ucierać, aż się rozpuści. Wówczas dodać miód. W następnej kolejności dodawać po jednym jajku. Ciągle mieszając wsypywać partiami mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz wlać mleko. Całość wymieszać na gęste i gładkie ciasto, które przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia i wyrównać. Na wierzch poukładać ściśle śliwki, skórką do dołu. Ciasto włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 60 minut. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

 
Udanego wieczoru kochani :)



Mięciutkie pierniczki na drożdżach

6.12.18

Mięciutkie pierniczki na drożdżach


Klimat adekwatny do dzisiejszego święta. Zimno, mroźno - brakuje tylko śniegu :) W takiej aurze pieczenie pierniczków w domowym zaciszu nabiera całkiem innego, przyjemniejszgeo charakteru. Zwłaszcza, że małe rączki chętnie pomagają:)


Co roku testuję jakiś nowy przepis na pierniki. Tak było i tym razem. Moje kryterium wyszukiwania było takie, aby pierniczki były super miękkie i aby można je było przygotować na ostatnią chwilę. Tak trafiłam na pierniczki na drożdżach (klik). Okazały się wspaniałe! Pyszne, nie za słodkie (no chyba, że je polukrujecie), pulchne i mięciutkie! Należy tylko pamiętać, aby je dobrze schować, np. w puszce, ponieważ na powietrzu szybko robią się suche a po drugie szybko znikają ;) Piekłam je już chyba ze trzy razy pod rząd :) Mikołajowi też smakowały hehe ;)

 

Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 czubata łyżka miodu
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 25 g świeżych drożdży
  • 60 g miękkiego masła
  • 2 łyżki kakao*

* te na zdjęciach są bez dodatku kakao. Piekłam je już z dodatkiem dwóch łyżek kakao, jednak okazały się dla nas zbyt czekoladowe. Najpyszniejsze okazały się te, gdzie dodałam tylko 1 łyżkę kakao.

Mąkę, kakao, sodę oczyszczoną i przyprawę do piernika wsypać do miski i wymieszać. W garnku rozpuścić masło z miodem. Lekko przestudzić i do ciepłej masy wkruszyć drożdże, które należy w niej dokładnie rozpuścić. Płynną masę wlać do suchych składników, dodać jajka i wyrobić na gładkie i elastyczne ciasto. Rozwałkować je na grubość około 4 mm (im grubsze tym bardziej miękkie) i wykrawać dowolne kształty. Pierniki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować je rozmąconym jajkiem. Piec w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez około 8-12 minut (w zależności od wielkości i grubości ciasta). Należy przy tym uważać, żeby nie piec ich zbyt długo, bo wtedy twardnieją. Po wystudzeniu dowolnie ozdobić lub zjeść od razu ;)


Razowe muffiny z jabłkami i płatkami owsianymi

27.7.18

Razowe muffiny z jabłkami i płatkami owsianymi


Burza przechodzi za burzą sprawiając, że nieznośnie parne powietrze staje się przyjemniejsze. Deszcz przyjemnie ochładza gorącą atmosferę. W odległych planach chodzi mi gdzieś po głowie kolejne ciasto, jednak póki co trwam w leniwej atmosferze...


Papierówki nadal królują u mnie w kuchni a co za tym idzie często lądują w wypiekach. Tym razem zachciało mi się czegoś zdrowego i bardziej aromatycznego. Tutaj (klik) znalazłam przepis na pyszne muffiny z jabłkami właśnie, z dodatkiem płatków owsianych i na mące razowej. Dorzuciłam od siebie orzechy na wierzch i pyszne babeczki, do zabrania również jako zdrowa przekąska, gotowe. Polecam gorąco, tak nam zasmakowały, że piekłam już je kilka razy.


Składniki na 12 sztuk:
  • 1 szklanka mąki razowej
  • 3/4 szklanki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 2 czubate łyżki jogurtu naturalnego
  • 1/3 szklanki oleju
  • 2 łyżki miodu
  • 2 jabłka (u mnie kilka małych papierówek)
  • garść orzechów

Do jednej miski wrzucamy suche składniki, tj. mąkę, cukier, płatki owsiane, cynamon oraz proszek do pieczenia. Do drugiej miski zaś dodajemy jajka, jogurt, olej oraz miód - czyli tzw. składniki mokre, które mieszamy ze sobą. Następnie łączymy ze sobą składniki z obu misek i za pomocą łyżki mieszamy wszystko na gładkie ciasto. Jabłka obieramy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Dodajemy na końcu do masy. Blachę do muffinek wykładamy papierowymi papilotkami i nakładamy do każdej z nich porcję ciasta. Wierzch każdej muffinki posypujemy siekanymi orzechami i odrobiną brązowego cukru. Muffinki pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. 


Razowe ciasto z rabarbarem, orzechami i miodem

5.5.18

Razowe ciasto z rabarbarem, orzechami i miodem


Pracowity weekend.
Szybka kawa. Ciasto.
W drogę.


Zdjęcia na łonie natury mają w sobie coś wyjątkowego. Wystarczy kilka ujęć, dosłownie parę akcesoriów i piękne zdjęcia gotowe. O tej porze roku kwiaty same się pchają do ręki a ogródek podsuwa pomysły na aranżację. Szkoda tylko, że nie mam takiego ogródka za oknem...


Ciasto, które Wam dzisiaj prezentuję, jest niebywale aromatyczne i wilgotne. Orzechy i pełnoziarnista mąka nadają głębszego smaku a cynamon i inne przyprawy podkręcają kwaskowy smak rabarbaru. Do tego można to ciasto zaliczyć do tych zdrowszych więc będzie mniej wyrzutów sumienia przy jedzeniu ;) Przepis znalazłam tutaj (klik) i niemal tego samego dnia go popełniłam. Idealnie nadaje się do zabrania na wycieczkę (jak widać) jako słodki podwieczorek :) Ja swoje ciasto upiekłam w keksówce, przez co wydłużył się czas pieczenia do około godziny. Jeśli jednak użyjecie okrągłej tortownicy (21-23 cm), wówczas czas może się skrócić - trzeba zerkać :)


 Składniki na małą keksówkę:
  • 150 g mąki pszennej razowej
  • 100 g zmielonych orzechów włoskich
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki sody
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki mielonego imbiru (dodałam zamiast gałki muszkatałowej)
  • duża szczypta soli
  • 100 g masła
  • 100 g miodu
  • 75 g brązowego cukru
  • 3 jajka
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka orzechowego alkoholu (np. Amaretto lub Soplica orzechowa) - można pominąć
  • 250 g rabarbaru
Dodatkowo:
  • brązowy cukier do posypania (ok. 1 łyżki)
  • garść posiekanych orzechów włoskich

Rabarbar obrać i pokroić na 1,5 cm kawałki. Mąkę wymieszać z orzechami, proszkiem do pieczenia, sodą, cynamonem, imbirem i solą.  Masło utrzeć z cukrem i miodem na puszystą masę. Dodawać po jednym jajku cały czas mieszając. Następnie wsypać mąkę wymieszaną z przyprawami i dokładnie zamieszać. Wówczas dodać jogurt oraz alkohol i ponownie wymieszać. Połowę rabarbaru dodać do ciasta i wymieszać za pomocą łopatki. Ciasto przełożyć do keksówki wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu poukładać resztę rabarbaru, wciskając go nieco do środka. Wierzch posypać orzechami i brązowym cukrem. Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około godzinę, aż do suchego patyczka. Jeśli góra zbyt szybko się zarumieni należy ją przykryć w czasie pieczenia papierem lub folią aluminiową. Przed podaniem ciasto należy całkowicie wystudzić.



Koktajl śniadaniowy z płatkami owsianymi

26.4.18

Koktajl śniadaniowy z płatkami owsianymi



Fioletowy bez.
Różowy lakier.
Pogoda w kratkę.


Czasami bywają takie dni, że nie ma pomysłu na śniadanie lub nie ma czasu, żeby je zjeść. Na ratunek przychodzą wówczas koktajle, które dzięki odpowiednim dodatkom, takim jak płatki czy otręby, doskonale sprawdzają się w funkcji pierwszego posiłku. Lub jako drugie śniadanie, zabrane ze sobą do pracy (obecnie dostępnych jest wiele fajnych i praktycznych pojemników do zabrania na wynos). Cokolwiek byście nie znaleźli w lodówce - czy to banan, czy kiwi czy truskawki - każdy owoc świetnie się nada.


Składniki:
  •  350 g truskawek
  • 1 banan
  • 1,5 szklanki kefiru
  • 1 łyżka miodu
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 2 łyżki otrąb 
Wszystkie składniki wrzucić do kielicha blendera i ze sobą zmiksować. 




Muffinki piernikowe

13.12.17

Muffinki piernikowe



Półmrok.
Ciepły koc.
Wiele myśli...


Muffinki, których miało nie być. Nie planowałam ich upiec jednak upiekłam ją jako ostatnią deskę ratunku. Nawet nie trzymałam się sposobu wykonania podanego w oryginalnym przepisie (klik) tylko wrzuciłam wszystko do jednej miski, wymieszałam łyżką i włożyłam do piekarnika. Potem na szybko udekorowałam i jakimś cudem uraczyłam moich gości jadalnym wypiekiem.
A dzień wcześniej postanowiłam upiec struclę orzechową według przepisu z pewnej gazetki z ciastami. Od początku mi szwankowały coś proporcje jednak postanowiłam zaufać przepisowi i postępować zgodnie z jego instrukcją. I masz - wyszła mi największa katastrofa cukiernicza w życiu. Cóż, przynajmniej mam nauczkę, że należy słuchać własnej intuicji i czasami wprowadzać zmiany ;)


Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki powideł
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 łyżki miodu
  • 2 jajka
Polewa:
  • 60 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka masła

Sypkie składniki, czyli mąkę, cukier, kakao, przyprawę do piernika, sodę i proszek do pieczenia mieszamy ze sobą. W osobnej misce mieszamy mokre składniki - powidła, olej, mleko, miód i jajka. Następnie mokre i suche składniki łączymy ze sobą i mieszamy łyżką aż do uzyskania jednolitego ciasta. Za pomocą łyżeczki przekładamy je do papierowych foremek. Wkładamy je do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 30 minut (aż do suchego patyczka).
Czekoladę wraz z masłem rozpuszczamy nad kąpielą wodną. Smarujemy nią wierzch muffinek i dowolnie dekorujemy.




Najlepsze pierniczki

24.11.17

Najlepsze pierniczki


 

Zbliża się koniec listopada. A to znaczy, że pora pomyśleć o pierwszych pierniczkach. Ja swoje upiekłam w zeszłym tygodniu i odkąd opublikowałam zdjęcie na Instagramie to wiele osób się mnie pyta, kiedy dodam przepis. Wprawdzie chciałam jeszcze chwilę poczekać i dodać post z pierniczkami później i tym samym rozpocząć publikację świątecznych przepisów, jednak idąc na wprost Waszym oczekiwaniom zostawiam Wam dzisiaj z tymi pysznymi pierniczkami :)
P.S. A nie zapomnieliście wstawić ciasto na piernik staropolski? :)


Najlepsze pierniczki jakie jadłam. Wyprzedziły nawet do niedawna moje ulubione Lebkuchen (klik). Wprawdzie na święta pojawią się i jedne i drugie, to ten przepis polecam Wam bardzo bardzo gorąco. Są po pierwsze - pyszne. Nawet mój tato chciał przepis (który za pierniczkami nie przepada). Po drugie - nie muszą leżakować gdyż są od razu miękkie. Trzecią ich zaletą jest długość ich przechowywania. Mogą spokojnie trochę poleżeć i nie stwardnieją i nie stracą na smaku (oczywiście odpowiednio przechowywane np. w puszce). U mnie wersja bez dekoracji lecz śmiało można je polukrować i dowolnie ozdobić. Przepis znalazłam tutaj (klik) i od razu wiedziałam, że muszę je upiec :) Zrobiłam z połowy porcji.


Składniki:
  • 180 g kwaśnej śmietany
  • 1 szklanka cukru
  • 125 g margaryny
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika
  • 1,5 łyżki miodu
  • 1/2 łyżki kakao
  • 3 żółtka
  • 1 białko
  • 3/4 łyżeczki amoniaku
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżka mleka
  • 550 g mąki (plus do podsypywania)
Śmietanę wraz z cukrem zagotowujemy w garnku, aż masa nabierze beżowego koloru i trochę zgęstnieje (niczym mleko skondensowane z puszki). Studzimy. Do miski wsypujemy mąkę, przyprawę do piernika, kakao, amoniak, sodę i mleko. Dodajemy również margarynę, miód i żółtka oraz śmietanę z cukrem. Całość lekko zagniatamy ze sobą. Następnie dodajemy ubite na sztywno 1 białko i zagniatamy jednolite ciasto. Owijamy je folią i wkładamy na 30 minut do lodówki. Ciasto rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy i wykrawamy dowolnych kształtów pierniki grubości około 4-5 mm. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pierniczki pieczemy około 18-20 minut w temperaturze 180 stopni. Wystudzone dowolnie dekorujemy.




Pierniczki z kremówką

18.12.16

Pierniczki z kremówką



Chwilowo pieśni typu "Wśród nocnej ciszy" zamieniłam na "Jadą, jadą misie" :D Młoda lubi muzykę. Oczywiście ma to po mamusi :D


Na parę dni przed świętami mam dla Was jeszcze jeden przepis na pierniczki. Jeśli upieczecie je jutro lub pojutrze to zdążą jeszcze zmięknąć do Wigilii. Na przepis natknęłam się u Iwonki (klik).
A ponieważ zalegała mi w lodówce śmietana kremówka stwierdziłam, że nie będzie teraz lepszej opcji niż wykorzystać ją do tych pierniczków. Zrobiłam je z połowy porcji. Możecie je dowolnie ozdobić - czy to lukrem królewskim czy kolorowymi posypkami. Ja w tym roku nie miałam czasu, by się bawić w dekorowanie. Zresztą, mi najbardziej i tak smakują te "gołe" :D


 Składniki:
  • 180 g miodu
  • 150 g cukru
  • 125 g masła
  • 150 g śmietany kremówki 30 %
  • 1 opakowanie przyprawy do pierników
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 750 g mąki pszennej
  • szczypta soli
W garnku umieszczamy masło, cukier i miód. Rozpuszczamy na małym ogniu aż cukier się rozpuści. Zdejmujemy z ognia. Po przestudzeniu dolewamy śmietanę kremówkę. Mąkę mieszamy z przyprawą do piernika, sodą, szczyptą soli i skórką pomarańczową. Dolewamy powoli masę maślano - miodową i zagniatamy elastyczne i błyszczące ciasto. Wałkujemy je na grubość od 0,5 - 1 cm i wykrawamy ciastka. Przekładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pierniczki pieczemy 10 minut w temperaturze 180 stopni. Po wystudzeniu dowolnie dekorujemy i umieszczamy w puszce.




Sernik gotowany z brzoskwiniami i galaretką

12.12.16

Sernik gotowany z brzoskwiniami i galaretką



Ciemno. Pada. Śnieg? Deszcz? I jedno, i drugie. W sumie najlepsza pogoda do pieczenia ciasteczek. Ale skoro nawet kawa nie stawia dziś na nogi to wolę nie ryzykować katastrofy cukierniczej :P Zapowiada się leniwe po południe... Chociaż nie - młoda pewnie zapewni mi setki atrakcji byle bym tylko nie usiadła na tyłek :P Czas ucieka niemiłosiernie jak tykająca bomba zegarowa. Dopiero co Mała M była w brzuszku a już lada dzień miną 3 miesiące, odkąd jest z nami. Rozpycha się w naszym życiu w każdym możliwym zakamarku, wypełniając je uśmiechem i swoją obecnością...


Sernik gotowany w wersji na bogato. Zapewniam Was, że był przepyszny! I ładnie prezentował się na stole :) Placków miodowych nie trzeba dodatkowo obciążać, bo dość szybko miękną. Ciasto długo zachowuje świeżość i jest całkiem wydajne - 1 kawałek potrafi zaspokoić nawet apetyt dużego łasucha. Choć pewnie na jednym kawałku nie poprzestaniecie :) Na święta czy inne uroczystości idealny :)


Ciasto na dużą blachę

Składniki:

Ciasto miodowe:
  •  5 i 1/4 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 300 g masła
  • 4 jajka
  • 5 łyżek miodu
Masa serowa:
  •  1,5 kg sera  na sernik 
  • 1,5 szklanki cukru
  • 300 g masła
  • 2 cukry waniliowe
  • 5 jajek
  • 4 budynie waniliowe
  • 1,5 szklanki mleka
Dodatkowo:
  • 1 puszka brzoskwiń
  • 2 galaretki brzoskwiniowe

Ciasto: Z podanych składników zagnieść elastyczne ciasto. Jeśli będzie się mocno kleić, można podsypać mąką, ale nie za dużo. Podzielić je na 3 części. Każdą z nich przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec przez 10-12 minut aż ciasto się zezłoci. Gdy lekko przestygnie zdjąć papier.

Masa serowa: Masło rozpuścić z cukrem i cukrem waniliowym. Zdjąć z ognia. Jajka roztrzepać i dodać do masła. Masę ponownie podgrzać (ale nie gotować) i stopniowo dodawać ser, ciągle mieszając. W mleku rozpuścić budynie i wlać do masy serowej. Całość gotować na małym ogniu aż masa wyraźnie zgęstnieje. Gorącą masą przekładać placki (trochę masy serowej zostawić na również na wierzch ciasta). Przełożone placki odstawić do wystudzenia.

Brzoskwinie odsączyć z zalewy i pokroić w równej wielkości plastry, które następnie poukładać na wierzchu sernika. Zalewę zachować, dolać do niej tyle wody, aby razem było 600 ml. Zagotować, zdjąć z ognia i rozpuścić w tym 2 galaretki. Tężejącą galaretkę wylać na brzoskwinie. Odstawić do zastygnięcia.

Sernik najlepiej smakuje na 2-3 dzień po upieczeniu.






Domowa granola

31.8.16

Domowa granola


Dzisiaj miałam podzielić się z Wami przepisem na coś słodkiego jednak zmieniłam plany. Wczoraj przygotowałam sobie po raz pierwszy (i na pewno nie ostatni) domową granolę. I przepadłam. Zakochałam się w niej. Żałuję, że wcześniej takiej sobie nie zrobiłam! Zawsze szukam w sklepie jakiegoś musli, które odpowiadałoby mi składem  - czyli bez konserwantów, tony cukru i innych ulepszaczy. I zawsze muszę obejść się smakiem. Ale teraz to już nie będę miała problemu :)



Plusem takiej domowej granoli jest to, że możemy dodać do niej to, na co tylko mamy ochotę. W mojej dominują bakalie - orzechy, rodzynki, suszone jabłka i żurawina. A skoro jutro rozpoczyna się rok szkolny to pomyślałam, że będzie to idealny post, bo pewnie wiele mam szuka inspiracji na śniadania dla swoich pociech:) Wystarczy dodać jogurt/kefir/mleko, jakiś owoc i idealne śniadanie na start gotowe.


Składniki:
  • 200 g płatków owsianych górskich
  • 200 g płatków orkiszowych pełnoziarnistych
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1 szklanka orzechów włoskich
  • 2 łyżki słonecznika
  • 1 szklanka żurawiny
  • 1 szklanka rodzynek
  • 2 szklanki suszonych jabłek
  • 1/3 szklanki migdałów
Migdały i orzechy nie za grubo posiekać. Płatki owsiane i płatki orkiszowe wymieszać z orzechami, migdałami i słonecznikiem. Do garnuszka włożyć miód z olejem kokosowym i na małym ogniu podgrzewać, aż składniki się rozpuszczą i połączą ze sobą. Wlać do mieszanki płatków i dokładnie ze sobą wymieszać - tak, aby wszystko było pokryte glazurą. Masę równomiernie rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.Włożyć do piekarnika nagrzanego do 170-180 stopni i podpiekać przez 30 minut co jakiś czas mieszając. Płatki powinny się zezłocić i nabrać orzechowego aromatu. Uważać, aby nie przypalić :) Granolę wyjąć i wystudzić. Dodać żurawinę, rodzynki i pokrojone na kawałki suszone jabłka. Wymieszać. Gotową granolę przełożyć do słoika.





Ogórki z chili i miodem

6.8.16

Ogórki z chili i miodem



Ogórki, które naprawdę dają czadu :) Idealne na zakąskę do wódeczki lub kanapek. M bardzo przepada za takimi ogórkami i zawsze musi się znaleźć w spiżarni choć kilka słoików. Stopień ostrości można indywidualnie dostosować - moja wersja jest dla tych lubiących nieco ostrzejsze smaki :) W zeszłym roku to właśnie te ogórki zniknęły ze spiżarni w pierwszej kolejności :)


Składniki (na 6 słoików po 0,5 l):
  • 2 kg małych ogórków
  • 2 płaskie łyżeczki chili w proszku
  • 1 papryczka chili
  • 4 łyżki miodu
  • 2 łyżki soli
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 szklanki wody
  • 1 szklanka octu 10%
  • do każdego słoika po: 1 ząbku czosnku, małym liściu laurowym, kilku ziaren ziela angielskiego i 1/2 łyżeczki gorczycy
Ogórki opłukać i pokroić wzdłuż na połówki lub ćwiartki. Zasypać solą i odstawić na 3 godziny od czasu do czasu mieszając. Powstały sok odlać a ogórki poukładać ciasno w słoikach. Do każdego słoika dodać czosnek, liść laurowy, ziele angielskie i gorczycę.
Chili pokroić w cienkie plasterki. Do garnka wlać wodę i ocet. Dodać cukier, miód oraz chili w proszku i w plasterkach. Całość zagotować a następnie gotować chwilę na małym ogniu (około1-2 minuty). Gorącą zalewą zalać ogórki. Słoiki szczelnie zakręcić i gdy przestygną pasteryzować przez około 15 minut.




Copyright © My simple kitchen