Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigwa. Pokaż wszystkie posty
Nalewka pigwowa

1.10.19

Nalewka pigwowa


Witam wszystkich czytelników na odświeżonej wersji mojego bloga. Jak pierwsze wrażenia? Bo ja jestem bardzo zadowolona z aktualnego wyglądu strony :) Od dawna pragnęłam zmian na blogu. Chciałam czegoś nowego, bardziej profesjonalnego i dynamicznego. Szeptałam już co nieco o takich zmianach miesiąc temu. Na szczęście dzięki Karolinie, która jest autorką obecnego szablonu na stronie, udało się takie zmiany wprowadzić. Jeśli i Wy macie ochotę coś zmienić, to śmiało pukajcie do niej - na pewno nie będziecie zawiedzeni :) Zmianie uległo przede wszystkim menu - od teraz jest bardziej różnorodne i uporządkowane. Nawigacja po blogu również jest łatwiejsza. Po rozwinięciu posta na dole znajdziecie odnośniki do wcześniejszego i starszego przepisu. Jestem ciekawa, jak Wam podoba się nowa odsłona bloga?

Mrożona herbata z pigwą

19.6.19

Mrożona herbata z pigwą


Upały wracają. Dlatego dzisiaj mam dla Was propozycję na orzeźwiający napój. Co prawda jestem zwolenniczką picia wody na co dzień, jednak od czasu do czasu lubię poekspermentować i zasmakować cegoś nowego. I tak natrafiłam w jednym z archiwalnych magazynów Moje Gotowanie na przepis na mrożoną herbatę z pigwą i od razu postanowiłam sobie taką pryzrządzić. Dość mocno zmieniłam proporcje i w sumie przepis był dla mnie bardziej inspiracją niż rzeczywistą jego kopią. Ale jedno jest pewnie - wyszło pysznie! :) 


Składniki:
  • 0,5 l czarnej, mocnej herbaty
  • 0,5 l wody
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka miodu
  • 3 łyżki pigwy w syropie (z tego przepisu - klik)
  • kostki lodu
 
Zaparzyć 0,5 l czarnej, mocnej herbaty i odstawić aż przestygnie. Do jeszcze ciepłej(!) herbaty dodać miód, pigwę i sok z cytryny. Dokładnie wymieszać aż miód się rozpuści. Następnie dolać 0,5 l zimnej wody i ponownie wymieszać. Schłodzić. Przed podaniem dodać sporo kostek lodu.


Ciasto kruche z pigwą i śmietanową polewą

13.10.18

Ciasto kruche z pigwą i śmietanową polewą


"Wybaczcie bałagan. Tu się mieszka".
Powieszę sobie ten cytat w domu :D



Otrzymałam ostatnio sporo owoców pigwy. Część trafiła do słoików oraz nalewki a resztę postanowiłam wykorzystać do ciasta. Jeśli chodzi o przepis na nalewkę to niestety będziecie musieli poczekać do przyszłego roku, gdy tyle zajmuje jej przygotowanie (a raczej leżakowanie w celu nabrania mocy) ale za to przepisem na ciasto mogę się podzielić od razu ;) Długo szukałam przepisu na ciasto z pigwą, które by mnie zadowalało. No i znalazłam (patrz źródło). Sami oceńcie, czy zechcecie je przygotować. Ja uważam, że warto! :)


Połączenie pigwy i tej śmietanowej polewy to coś niecodziennego i ... przepysznego! Smakuje niczym pieczony sernik z lekko karmelową nutą. A pigwa świetnie ten smak łamie a jednocześnie podkreśla. Nadzienie w czasie pieczenia wyrasta (później znacznie opada) więc nie rezygnujcie z wyłożenia boków ciastem, gdyż one ładnie nadzienie utrzymają w całości i nic się nie rozleje poza formę. Z pewnością jeszcze ją kiedyś przygotuję a póki co zachęcam Was do wypróbowania wypieków z pigwą. Jest nieco zapomnianym owocem ale wartym poświęcenia mu swojej uwagi i spróbowania go w wypiekach. Na szczęście ostatnio wraca do łask i cieszy się coraz większym zainteresowaniem, więc na pewno będziecie mieli okazję po nie sięgnąć.

Źródło: (klik)


Tortownica 26 cm

Składniki:

Ciasto kruche:
  • 250 g mąki
  • 125 g masła
  • 50 g cukru
  • 1 łyżka zimnej wody
  • 1 jajko
  • szczypta soli
 Nadzienie:
  • 800 g pigwy
  • 2 jajka
  • 80 g cukru
  • 200 g kwaśnej śmietany
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 1 cukier waniliowy
  • szczypta cynamonu

Ciasto kruche: Z podanych składników zagnieść kruche ciasto i wstawić je na minimum pół godziny do lodówki. Po tym czasie rozwałkować je i wyłożyć nim tortownicę. Boki formy również pokryć ciastem tworząc rant na około 3/4 wysokości. Ciasto ponakłuwać widelcem.

Pigwy obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w grubsze plastry. Rozłożyć na cieście. Piekarnik nagrzać do temperatury 190 stopni i podpiec w nim ciasto przez około 20 minut.

Nadzienie: Gdy ciasto się podpieka przygotować polewę. Jajka wraz z cukrem i cukrem waniliowym ubić za pomocą trzepaczki aż nieco zbieleją i nabiorą objętości. Następnie dodać obie śmietany oraz  cynamon i dokładnie wymieszać. Gotową polewę wylać na podpieczone ciasto z pigwami i ponownie wstawić do piekarnika. Piec około 60 minut, aż wierzch ciasta nabierze złotego koloru. Ciasto kroić po wystudzeniu.


Pigwa do herbaty

9.10.18

Pigwa do herbaty


Koza. Księciu.
Prosiak. Księżna.
 Jest i Pandzia.
A nad wszystkim czuwa Rolnik.
Jak widać, przezwiska rodzą się czasami już w piaskownicy... :D


Od jakiegoś czasu obserwuje na blogu spore zainteresowanie pigwą, zwłaszcza takiej w formie do herbaty. Starając się sprostać waszym oczekiwaniom postanowiłam taką przyrządzić. I dzisiaj oto dzielę się z Wami przepisem na pyszną pigwę w syropie idealną do herbatki na jesienne i zimowe wieczory.


Taka pigwa jest wprost banalna w przygotowaniu. Potrzebne są tylko owoce pigwy i cukier. I troszkę cierpliwości by później cieszyć się aromatycznymi owocami w gęstym i słodkim syropie. A im dłużej postoi w słoikach tym gęściejszy syrop powstanie. To dzięki temu, że owoce pigwy same w sobie zawierają bardzo dużo pektyn. Tak przygotowana pigwa nadaje się nie tylko do herbaty - będzie również świetnym dodatkiem np. do gofrów czy naleśników.
Z podanej porcji wyszły mi 3 małe słoiki (takie jak na zdjęciu).



Składniki:
  • 2 duże pigwy
  • 200 g cukru
Pigwy dokładnie szorujemy z nalotu, które je pokrywają. Nie obieramy. Wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w plasterki, a następnie w mniejsze kawałki (takie jak na zdjęciu). Zasypujemy cukrem i odstawiamy na kilka godzin, aby puściły sok. Następnie na średnim ogniu przesmażamy owoce aż nieco zmiękną (ale nie będą miękkie całkowicie). Przekładamy do słoików, zakręcamy i pasteryzujemy około 15 minut.



Herbata z pigwą

3.11.15

Herbata z pigwą


Jak tylko dostałam paczkę z produktami w ramach współpracy, moją uwagę od razu przykuły dwa słoiczki z produktami do herbaty. Nie zwlekając długo postanowiłam spróbować zawartości jednego z nich. Padło na pigwę w syropie. I powiem Wam, że to miłość od spróbowania pierwszej łyżeczki :)
Pigwa posmakowała mi na tyle, że nawet podjadam ją prosto ze słoiczka;) A taką herbatką umilamy sobie jesienne popołudnia :)


Składniki:
  • czarna herbata
  • po kilka goździków do każdej szklanki
  • plasterek cytryny do każdej szklanki
  • 2 łyżeczki pigwy w syropie Eterno
Czarną herbatę zaparzamy. Przelewamy do szklanek, dodajemy goździki i cytrynę. Na końcu dodajemy pigwę w syropie i mieszamy. Można dosłodzić jednak moim zdaniem sam syrop z pigwy jest wystarczająco słodki.




Pigwa w syropie na zimę

14.11.13

Pigwa w syropie na zimę


Uff... kto ma do dyspozycji dużo wolnego czasu to może się ze mną podzielić, chętnie wydłużę swoją dobę i kilka nadprogramowych godzin;) Za nami już połowa listopada i im bliżej końca roku tym człowiek jakiś bardziej zaganiany.


 Dzisiaj w końcu wpis, który planowałam jeszcze w październiku. Mam nadzieję, że jeszcze załapiecie się na ostatnie pigwy bo właśnie one są tematem dzisiejszego posta.
Nie będzie żadnego ciasta ani wykwintnego deseru. Za to będzie prosto i smacznie. Pigwa, jak każdy owoc, nadaje się przecież na kompot:) I rok w rok taką pigwę w słoikach sobie przyrządzam:) Prosta sprawa - owoce, cukier, woda - a w zimowe wieczory można cieszyć się aromatycznymi owocami:) Do tegorocznego kompotu dodałam trochę skórki z cytryny oraz wanilii, żeby nieco wzbogacić smak:)

P.S. Wybaczcie te słoiki wiadomego pochodzenia ale naprawdę nie chciało mi się dorabiać im papierowych "czapeczek" specjalnie na zdjęcia :P

Ilość składników podaję "na oko" gdyż tak naprawdę są one zależne od ilości przyrządzanych słoików i własnych upodobań smakowych.

Składniki:
  • pigwa
  • cukier
  • cukier waniliowy
  • skórka z cytryny
  • woda
Owoce pigwy obieramy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy na grubsze plastry. Owoce wkładamy do słoika. Cukier mieszamy z cukrem waniliowym i skórką z cytryny. Do każdego słoika dajemy 3-4 łyżeczki przygotowanego cukru. Na końcu każdy słoik dopełniamy wodą - troszkę więcej niż 3/4 słoika. Zakręcamy. Słoiki pasteryzujemy około 15 minut.


Słoneczne smoothie (dynia, jabłko, pigwa, marchew)

29.10.13

Słoneczne smoothie (dynia, jabłko, pigwa, marchew)



Czarne niebo.
Zmęczenie materiału.
Znaczący wzrok.

Nerwy sięgają apogeum :P
Już pomijam fakt, że moje słuchawki do telefonu zostały wyprane.
:P

Z góry przepraszam za słabą jakość zdjęć - niestety późne wieczorne oświetlenie nie sprzyja wykonaniu zbyt zadowalających fotografii.
Za to eksperyment z tym smoothie uważam za rewelacyjny. Naprawdę polecam. Aksamitna konsystencja, wyraźny smak i piękny kolor.

Składniki:
  • 3 łyżki puree dyniowego
  • 1 jabłko
  • 1 pigwa
  • pół szklanki soku marchwiowego
  • sok z połowy cytryny
 Jabłko i pigwę obieramy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy na małe kawałki. Wrzucamy do rondla i dodajemy około 50 ml wody. Jeśli nie mamy gotowego puree dyniowego wówczas dodajemy także obraną i pokrojoną na kawałki dynię. Zawartość rondla gotujemy aż owoce zaczną się rozpadać. Wówczas miksujemy je blenderem aż całość nabierze konsystencji musu. Odstawiamy do przestygnięcia. Następnie dodajemy sok marchwiowy i sok z cytryny i ponownie mieszamy. Można smoothie posłodzić aczkolwiek ja nie uznałam to za konieczne.

 

Smoothie dodaję do akcji:




Ciasto z pigwą i nutką imbiru

10.11.12

Ciasto z pigwą i nutką imbiru


Zapanować nad chaosem. Jest trudno. Ciągle próbuję.
Ponoć na najważniejszych skrzyżowaniach naszego życia nie stoją żadne drogowskazy.
Ponoć w życiu nie ma przypadków.
Ponoć nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Ponoć nic dwa razy się nie zdarza...


Ciasto z pigwą i nutką imbiru to już moja ostatnia propozycja na wykorzystanie tego owocu. Następne pomysły dopiero za rok...
I nawet ze zdjęć jestem tym razem zadowolona.
A ciacho? Bez zbędnych udziwnień, proste, ucierane z odrobiną fantazji w postaci pigwy. Do herbatki z cytryną jak znalazł :)


Składniki:
  • 3 duże pigwy
  • 2 plasterki cytryny
  • 1 łyżka cukru
  • 125 g masła
  • 125 g cukru
  • 325 g mąki
  • 2 kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 budyń waniliowy
  • 2 łyżki cukru wymieszane z łyżeczką imbiru
  • cukier puder
Pigwy obrać, przekroić na połówki lub ćwiartki i wydrążyć gniazda nasienne. Przełożyć do garnka. Dodać łyżkę cukru i plasterki cytryny. Całość zalać taką ilością wody by tylko lekko przykrywała owoce. Gotować na małym ogniu aż owoce zmiękną, ale nadal pozostaną w całości. Wyjąć z wody i ostudzić.

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puch. Następnie dodać po jednym jajku i nadal ubijać. Wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz budyniem. Wlać mleko. Mieszać aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto rozsmarować równomiernie na blasze wysmarowanej tłuszczem. Wystudzone pigwy pokroić w plasterki i poukładać na cieście. Całe ciasto posypać cukrem z imbirem. Piec w temperaturze 200 stopni przez około 35 minut. Można dodatkowo posypać cukrem pudrem.


Pigwowe pancakes

8.11.12

Pigwowe pancakes


"Wiesz czasem bywa tak,
że sam naprawdę nie wiesz dokąd zmierza twój świat;
tysiące myśli, słowa ranią tak,
ty na kolanach prosisz Boga
daj mi ten znak".

Jeden Osiem L - Czasem bywa tak


Tegoroczna jesień była zdecydowanie w tonacji pigowej.
Ostatnio był kisiel pigwowy. I mus z pigwy. Gdzieś po drodze jeszcze dżem. No i ciasto też było! Pieczone pigwy też się pojawiły. Ach, i będzie jeszcze jedno ciasto, ale o tym innym razem ;)
A potem zachciało mi się pancakesów. Z pigwą właśnie.
Czasami sama się dziwię, skąd w mojej głowie rodzą się takie pomysły.
W tym roku udało mi się zrealizować (prawie) wszystkie idee na wykorzystanie tego owocu. Prawie wszystkie ponieważ zabrakło mi już arsenału :P Cóż, reszta za rok;)
Póki co zapraszam na pancakes'y (że niby jak się to pisze?:P zawsze miałam problem z odmianą tego wyrazu:P)
Przepis na placuszki pochodzi z tej strony (klik) i podaję go z moimi małymi modyfikacjami.

Skladniki na 7 placuszków:
  • 1/4 szklanki musu z pigwy (klik)
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 małe jajko
  • 1/2 łyżki oleju
  • łyżeczka skórki otartej z cytryny
Mieszamy ze sobą składniki suche i mokre. Na gorącą patelnię kładziemy łyżką ciasto tworząc placuszki. Smażymy aż na wierzchu utworzą się pęcherzyki. Wówczas przewracamy na drugą stronę i jeszcze chwilę smażymy. Podajemy z ulubionymi dodatkami (u mnie jogurt naturalny i syrop dyniowy - klik)


Pancakes'y dodaję do akcji:

Mus z pigwy i jesienne migawki

4.11.12

Mus z pigwy i jesienne migawki



Ostatnio na wielu blogach panoszyły się musy jabłkowe i puree z dyni. Ja także sie w nie zaopatrzyłam, ale postanowiłam również zrobić mus z pigwy. Przyrządzałam go już rok temu i wykorzystałam m.in. jako farsz do naleśników czy dodatek do owsianki i jogurtu. Część zapasów trafiła do brzuszka także prosto ze słoiczka:D
A oto przepis:

Składniki:
  • pigwa w dowolnej ilości
  • cukier
  • cytryna
  • imbir
Pigwy obieramy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Wrzucamy do rondla i podlewamy 1/4 szklanki wody. Dorzucamy kilka plasterków cytryny. Całość gotujemy tak długo, aż pigwa się rozpadnie. Wówczas możemy dodatkowo potraktować owoce blenderem. Z tej racji, że mój sprzęt kuchenny postanowił sobie zrobić dluższe wakacje (czyt. zepsuł się) pomoglam sobie tłuczkiem do ziemniaków;) Przed miksowaniem należy jednak wyjąć cytrynę. Na końcu wszystko doprawiamy cukrem i imbirem - tutaj ilość można dostosować do własnych upodobań :) Mus można przechowywać w lodówce do tygodnia czasu lub przełożyć do słoików zapasteryzować.

Poniżej pozwoliłam sobie także dodać kilka fotografii w jesiennym klimacie:) Te zdjęcia, które nie są mojego autorstwa (czyli nie są zaznaczone napisem My simple kitchen) pochodzą ze strony Pinterest. Mam nadzieję, że Wam również się spodobają :)
I tym optymistycznym akcentem kończy się mój długi weekend.... :) A już niebawem zapraszam Was na... a niech to będzie niespodzianka :) Dodam tylko, że będzie to coś słodkiego z pigwą :)

Jesienny spacerek :) Lubię robić zdjęcia z tej perspektywy :)
Jak w raju...:)

Kasztanów w tym roku też mi nie zabrakło...:)

Kawa w jesiennych klimatach :)
Spacer do lasu i dywan z liści :)
Kto powiedział, że dynie na Halloween muszą być straszne? ;)
Mgła. Nastrój. Tajemnica.
Wpadły jabłuszka do fartuszka....:) A raczej do koszyczka :))
Ten klimat do mnie przemawia...:)
Grzechem byłoby nie skorzystać z darów własnego sadu... Domowa tarta z gruszkami :)
Włóczę się po różnych miejscach... zwłaszcza takich, które mnie urzekają :)
A wieczorem herbatka - obowiązkowo z cytryną i w ulubionym kubku (ostatnio tym "kocim") :)

Jesienią malowane... :)

Kisiel z pigwą

2.11.12

Kisiel z pigwą


 "Tam, gdzie nie sięga wzrok...".

Muzyka, która napawa mnie tysiącami refleksji.
Słowa, które z pozoru nie są tylko słowami. Są czymś więcej. Wyrażaniem tego, co trudno ująć w słowa.
Osobistą podróżą. Interpretacją. Przeżywaniem.
Taka jest dla mnie muzyka.
Wycieczką po najdalszych zakamarkach duszy w poszukiwaniu nieodkrytych jeszcze światów.

"Świat kocha tych, co śmiało idą pod wiatr...".



Czasami jestem na siebie zła. Jakiś czas temu obiecałam Wam, że na blogu pojawią się wpisy z wykorzystaniem pigwy. I niestety, dopiero teraz ujrzą one światło dzienne. Podobnie sytuacja ma się także z dynią. Pomysłów na wykorzystanie tych darów jesieni mam mnóstwo - ale z czasem na ich realizację bywa już trochę gorzej...

Kisiel wpisuje się idealnie w jesienną aurę. Aromatyczny. Z dużymi kawałkami pigwy. No i przede wszystkim domowy.


Składniki:
  • 1 duża pigwa
  • 1 i 1/4 szklanki wody + 1/4 szklanki
  • 2 plasterki cytryny
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • 4 łyżeczki cukru*
  • 3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
Pigwę obieramy, wydrążamy gniazdo nasienne i kroimy w kostkę. Przekładamy do garnka i zalewamy wodą. Dodajemy cukier i cytrynę. Całość gotujemy do czasu, aż pigwa będzie miękka, ale nadal będzie w kawałkach. Wyjmujemy cytrynę. W szklance rozprowadzamy mąkę ziemniaczaną w 1/4 szklance wody i wlewamy do garnka. Mieszamy aż masa zgęstnieje i zacznie bulgotać. Na końcu dodajemy imbir.

*jeśli ktoś lubi słodsze może zwiększyć ilość cukru




Copyright © My simple kitchen