wtorek, 16 kwietnia 2013

Ekspresowe (oszukane) tiramisu




Ostatnio moje życie upływa właśnie ekspresowo. Zbyt mało czasu by nacieszyć się z pozoru błahych chwil. Wspólnej kawy, spaceru czy kolacji. A przecież już raz utracony czas nigdy na nowo nie powróci. I kiedyś obudzimy się z tego natłoku będąc (o zgrozo) dziadkami i babciami. Nie przemawia do mnie wizja takiej przyszłości. Chcę celebrować "tu i teraz" bo jak nie teraz to kiedy? Wiecznie odkładamy coś na później. A to kiedy będzie lepsza pogoda, kiedy finanse będą bardziej sprzyjać, kiedy... (...) I tak w kółko. 
Nie trudno jest zaplątać się w taką sieć. O wiele trudniej jest za to się z niej wyplątać. Pora się zatrzymać (dotyczy to zwłaszcza mnie bo moje sny już dawno odbiegają od normalnej rzeczywistość - choć temat snów pozostawię sobie do innego wątku). Zatem, mówiąc nieładnie - trzeba czasem pieprznąć to wszystko w kąt i dać się ponieść chwili. Np. iść na spacer do lasu i zjeść całą tabliczkę czekolady z orzechami :D (no dobra, przyznam, że zjedliśmy ją z M na pół :P).
Życzę Wam tym samym szalonych pomysłów a dla tych zaganianych ostatnio (jak ja) polecam ten szybki, oszukany deser :)


Dlaczego oszukany? A no ponieważ oryginalne Tiramisu powinno w swoim składzie zawierać serek mascarpone, likier amaretto i kilka innych składników. A ja posłużyłam się tym oto gotowcem :) Kiedyś z M kupiliśmy ten krem "na spróbowanie" i jemu tak zasmakował, że od czasu do czasu muszę mu go zrobić :) Nie wątpię, że oryginalne Tiramisu smakuje o niebo lepiej, lecz mi akurat ta wersja odpowiada, bo naprawdę nie zajmuje dużo czasu :)



Na 4 duże porcje

Składniki:
  • 1 opakowanie kremu Tiramisu
  • 200-250 ml mleka (tyle ile podane na opakowaniu)
  • opakowanie biszkoptów
  • szklanka zaparzonej kawy (mocniejszej)
  • kakao
Krem przygotowujemy według przepisu podanym na opakowaniu ( wsypujemy proszek do mleka i miksujemy). Biszkopty maczamy w kawie i układamy w pucharkach. Nakładamy porcję kremu i posypujemy kakaem. Czynność powtarzamy 2-3 razy. Ostatnią warstwę powinien stanowić krem (lub jak kto woli). Ja swoje pucharki udekorowałam małym kakaowym wzorkiem :)



A teraz mała niespodzianka z naszego niedzielnego spacerku:D Udało mi się zrobić parę fajnych fotek, m.in sarenkom. Jednak one nie były chyba tym zachwycone tak jak ja, gdyż ostatecznie postanowiły pokazać mi swoje 4 litery :P I to wszystkie na raz :P Cóż za brak kultury, foch :P :D



25 komentarzy:

  1. Lubię takie szybkie, trochę oszukane może nawet desery! :) Takie tiramisu mogłabym zrobić dla siebie i dla mamy, która jest wielką fanką tego włoskiego deseru :)
    Wspaniałe sarny! Ostatnio też napotkałam takie na swojej drodze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda bardzo ładnie, a że oszukany, to wcale nie widać;) czasem trzeba sobie uprościć życie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie robiłam takiego z torebki, ale widzę, że wychodzi bardzo pięknie:-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wyszło, wygląda bardzo apetycznie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwierzątka wyraźnie dały do zrozumienia, gdzie powinnaś mieć to 'wszystko', co czasami trzeba pieprznąć w kąt^^ :D Mają rację, trzeba czasami sie totalnie wyluzować, odpuścić, zapomnieć... a przy takim tiramisu na pewno o to łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, rzeczywiście:) Nawet nie pomyślałam, że to zdjęcie z sarenkami będzie tak odpowiednio obrazować mój opis :D

      Usuń
  6. Madlene, bardzo fajny deser :) co z tego, że oszukany, na pewno smakuje rewelacyjnie :)))
    a sarenki kochane :)))
    Pozdrawiam,
    Olinka - Smakowy Raj

    OdpowiedzUsuń
  7. takie oszukane jeszcze fajniejsze, bo takie inne, niezwyczajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiadomo, że oryginał pewnie lepszy od proszku, ale od czasu do czasu wszystko można i trzeba coś na szybko:D pysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  9. widzę, że nie tylko ja z chęcią wydłuzyłabym dobę do 30 godzin?

    OdpowiedzUsuń
  10. pysznie wygląda, mimo, iż oszukany, zjadłabym z największą przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sarenki wymiatają, a tiramisu uwielbiam choć robię zawsze tradycyjną wersję ;)
    Masz całkowitą rację, że warto na chwilę się zatrzymać i przezywać każdą chwilę- czerpać z niej garściami. Zbyt dużo rzeczy nam umyka, a życie ma sie jedno. Ściskam Cie mocno!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne to przystrojenie biszkoptem z serduszkiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. UROCZE i PYSZNE !!!
    Pozdrawiamy cieplutko:):)
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały i przepyszny deser i szczerze - wolę oszukany ! Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przepięknie podane - estetycznie i z pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie wyglądają te serduszka:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też tak czasami mam ochotę tym wszystkim pieprznąć ;) i też tak czasami robię, ale niestety, nie zawsze jest to możliwe... ach, chciała bym by czas choć na chwilę zatrzymał się ;) Brakuje go bardzo, na wszystko.
    Smakowite zdjęcia, pięknie wygląda Twoje tiramisu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj leci ten czas przeokropnie szybko..
    Ostatnie zdjecie to swietna puenta dla tego co napisalas we wstepie :D

    Ja takiego prawdziwego tiramisu nigdy nie robilam..zaluje bo z pewnoscia jest wysmienite.. Nie chce wysjc na ignorantke, ale tak jak Tobie smakuje mi taka ''gotowcowa'' wersja :D
    Buziaki kochana :***

    OdpowiedzUsuń
  19. Te serduszka na górze deseru są przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie probowalam tiramisu z torebki, wygląda smakowicie :) Robie sama ten wloski przysmak, ale uproszczona wersje :) Wszystkim bardzo smakuje. Biszkopty nasaczone kawa, jak zawsze, potem krem (ubita smietanka 30% wymieszana z cukrem pudrem i mascarpone - mascarpone i smietanka w jednakowej ilości, ja daje opakowanie serka i 200 ml smietanki), na warstwę kremu kakao. Krem robi się tak szybko, jak krem z paczki i jest przepyszny!!! Nie wiem, czy z paczki jest lepszy, czy nie, bo nie probowalam... Mam jednak male dziecko i wole, żeby jadlo moja wersje, niż z Emulgatorami, wloska wersja ma surowe jajka, wiec tez zla dla dzieci... Polecam wersje zastepcza serek mascarpone z kremowka :)
    Stronka super! Korzystam z przepisow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mnie odwiedzasz i że moje przepisy przypadają Ci do gustu!!:):):* A co do kremu to przyznam, że Twoja wersja bardzo mnie teraz kusi i chyba wyprobuję ją przy najbliższej okazji:) Torebkowy krem nie jest zły - raczej jeden z tych lepszych, które jadłam, ale wiadomo - im mniej chemii tym lepiej:) Serdecznie dziękuję za podzielenie się przepisem:):*

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądasz :* Pozdrawiam ciepło :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...