Pizza familijna

10.2.20

Pizza familijna


Wczoraj obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Pizzy. Oczywiście wypadało odpowiednio uczcić taką okazję i przygotować wiadomo już co - pizzę. Dlatego dzisiaj zostawiam Wam przepis, z którego ja zawsze korzystam gdy przygotowuję ten domowy fast food. Robiłam ją już chyba z pięćdziesiąt razy i sama nie wiem dlaczego tak późno pojawia się na nią przepis. Jeśli chodzi o składniki to sami wiecie - pełna dowolność. Sekret tkwi w cieście.

Schabowy w ziołach

8.2.20

Schabowy w ziołach


Moja dzisiejsza propozycja nie bez przyczyny pojawia się na blogu w sobotę. Może dla kogoś będzie ona inspiracją na niedzielny obiad :) Nigdy nie przepadałam za schabowym. Dopóki nie przygotowałam je w ten sposób. U mnie okazały się hitem! Nawet dzieciaki jedzą z apetytem :) Możecie użyć dowolnych ziół, takich jakie macie pod ręką. Ja postawiłam na pietruszkę, koperek i rozmaryn. Ale świetnie pasowałby tu również tymianek  :) Sami spróbujcie :)


Źródło: (klik)

Składniki:
  • 4 kotlety schabowe
  • 1 jajko
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu
  • pęczek ulubionych ziół - u mnie pietruszka, koperek i rozmaryn
  • bułka tarta do panierowania

Kotlety rozbić tłuczkiem jak na tradycyjne schabowe. W misce wymieszać ze sobą jajko, majonez, sok z cytryny, sól, pieprz oraz posiekane zioła. Do przygotowanej marynaty włożyć mięso i obtoczyć je z każdej strony. Odłożyć je do lodówki na minimum 2 godziny. Następnie wyjąć z lodówki i obtoczyć kotlety w bułce tartej. Mięso smażyć na dużym ogniu na złoty kolor z obu stron.

Rogaliki z 3 składników

5.2.20

Rogaliki z 3 składników


I kolejny raz zastał mnie wieczór... :)Chciałoby się tu napisać: winko, świece i filmik" ale to byłoby bardzo mocnym nagięciem rzeczywistości, wręcz przekłamanym. Prawda jest taka, że stukam w klawiaturę przez ledwo otwarte powieki przykryta kocem i marze... o spaniu :P Tak kochani, ale jeszcze kilka obowiązków trzeba dopełnić zanim dam pójdę w objęcia morfeusza :)

Korzenna herbata z syropem mandarynkowym

2.2.20

Korzenna herbata z syropem mandarynkowym


Puk, puk. Tak, to już luty. Szybkim tempem przeskoczył styczeń i z wielkim hukiem wpadł do mnie :D Dużo ostatnio się u mnie dzieje, co widać po mojej mniejszej aktywności na blogu. Myślę, że jednak są do dobre zmiany i mam nadzieję, że przyszłościowe :) Już sam fakt, że zasiadłam do pisania posta wieczorem, jest dla mnie czymś przełomowym :D (kto na bieżąco czyta bloga, ten wie, że rzaaadko pisałam późną porą).


Zimy to ja się już pewnie nie doczekam. Na moim stole już na dobre od jakiegoś czasu zagościły tulipany, które wnoszą powiew wiosny. Jednak chłodna aura na zewnątrz nadal sprawia, że nie wyobrażam sobie dnia bez ciepłej herbaty. A czasami szaleję i komponuję sobie własną wersję smakową. Za niedługo skończy się sezon na mandarynki i koniecznie chciałam je jakoś wykorzystać. Kiedyś w świątecznych odcinkach Jamie'ego widziałam, jak do jednego ze swych dań wykorzystuje on przygotowany przez siebie syrop mandarynkowy. No to skopiowałam sobie ten pomysł aby wzbogacić sobie swoją herbatę owym syropem :) Powiem tak: było zimowo, korzennie i mandarynkowo... :)


Składniki:

Herbata:
  • 1 torebka czarnej herbaty
  • 1 laska cynamonu
  • 5 goździków
  • 2 plastry pomarańczy

Syrop mandarynkowy:
  • 4 mandarynki
  • 1 płaska łyżka cukru

Syrop mandarynkowy: Z mandarynek wycisnąć sok. Dodać cukier i wymieszać. Gotować na małym ogniu aż całość się zredukuje i powstanie lejący syrop (gdy zaczną pojawiać się bąbelki to znak, że syrop jest już gotowy).

Herbata: Zaparzyć herbatę. Dodać do niej goździki i laskę cynamonu. Odstawić na 10 minut. Następnie wyjąć cynamon i dodać plastry pomarańczy. Na koniec wlać dowolną ilość syropu mandarynkowego.


Zupa gyros

28.1.20

Zupa gyros


Mam wrażenie, że bliżej nam ostatnio do wiosny niż do zimy. Większość osób pewnie cieszy ten fakt, ja jednak nie pogardziłabym odrobiną śniegu i zimowej aury. Zwłaszcza, że w kuchni jest nadal zimowo i rozgrzewająco. Rządzi domowy fast food, przerabianie figurek czekoladowych ze świąt na wszelkie musy czy ciasta oraz herbaty z goździkami i imbirem. Jeszcze chcę pozostać w tym klimacie.

Sernik gotowany na herbatnikach

22.1.20

Sernik gotowany na herbatnikach


Nie lubię przygotowywać postów w pośpiechu, ale od zeszłego roku niewiele w tej kwestii się zmieniło. Ciągle szukam czasu. Dziś znów zastał mnie wieczór. I każdego kolejnego dnia obiecuję sobie, że znajdę choć chwilkę dla siebie. Czuję się jak na loterii - albo się uda albo nie ;) Nawet moje przygody w kuchni nabrały nieco ekspresowego tempa, czego dowodem jest dzisiejsze ciasto :)


Ten sernik przygotowuje się bardzo szybko. W zasadzie można zrobić go rano a po południu już częstować nim gości. Herbatniki pod wpływem ciepłej masy serowej szybko miękną. Gotowy sernik najlepiej trzymać w lodówce, wówczas lepiej się kroi, nie rozłazi się i trzyma kształt.


Blaszka o wymiarach 25x30 cm

Składniki:


Masa serowa:
  • 250 g masła lub margaryny
  • 1 kg sera twarogowego
  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 3 budynie waniliowe
  • 1 szklanka mleka

Polewa:
  • 1/2 kostki masła lub margaryny
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżki zimnej wody 
  • płatki migdałowe lub wiórki kokosowe do posypania

Dodatkowo:
  • 500 g herbatników


Masa serowa: Masło oraz cukier dodać do garnka i rozpuścić. Zdjąć z ognia i partiami dodawać twaróg, cały czas mieszając. Następnie dodać jajka i wymieszać. Budynie rozmieszać w mleku i wlać do masy serowej. Całość postawić na średnim ogniu i zagotować. Mieszać aż masa mocno zgęstnieje.

Polewa: Masło rozpuścić. Zdjąć z ognia i dodać cukier puder. Wymieszać, aż się całość dobrze ze sobą połączy i wsypać kakao. Ponownie dokładnie zamieszać. Na końcu dodać zimną wodę i wymieszać.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia i wyłożyć spód herbatnikami. Wylać na nie połowę ciepłej masy serowej i ułożyć kolejną warstwę herbatników. Następnie wylać pozostałą masę serową i ułożyć resztę herbatników na wierzchu. Odstawić do wystudzenia. Wierzch sernika oblać polewą i posypać płatkami migdałowymi lub wiórkami kokosowymi. Odstawić na kilka godzin do lodówki.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © My simple kitchen