czwartek, 7 grudnia 2017

Roladki schabowe z suszonymi śliwkami i boczkiem



Przychodzi taki czas, kiedy człowiekowi po prostu się nie chce. Nie chce mu się sprzątać, gotować czy piec. Lub szykować inne duperele na święta. Mam ostatnimi czasy takie wrażenie, że jest tego po prostu za dużo... Za dużo przepisów pt. "musisz to upiec, bo bez tego nie będzie prawdziwych świąt!" (nota bene popełniłam ostatnio jeden z tych wypieków i okazał się on największą porażką kulinarną roku), za dużo tych dekoracji i bibelotów, które mają nas wprowadzić w świąteczny nastrój. O ile parę wysmakowanych dodatków jest jak najbardziej wskazane, o tyle dekorowanie swojego domostwa niczym choinki już mniej mnie kręci. I wszechobecny wysyp wszystkiego. A gdzie, ja się pytam, cały tego sens? Kiedyś największą frajdą, która sprawiła, że czułam całą magię tych świąt był... umiar. Tak, dokładnie. Umiar w przygotowaniach (no kto tam widział już w listopadzie stawiać choinkę). Czekało się z radością na ten magiczny czas Wigilii i świąt, kiedy to następował radosny koniec tych wyczekiwań. A teraz? Święta w październiku? Nie ma problemu - wystarczy zajrzeć do byle jakiego supermarketu...


W tym całym świątecznych ferworze mam dla Was przepis, który się sprawdzi nie tylko na święta, ale i na każdy obiad. Roladki schabowe nadziewane suszonymi śliwkami i boczkiem. Bardzo przyjemne połączenie. Do tego sosik, podkręcony nieco konfiturą żurawinową i... chyba tyle wystarczy :) Oczywiście proporcje można łatwo dostosować do własnych potrzeb :)


Składniki na 2 porcje:
  • 3 plastry schabu
  • 6 plastrów boczku
  • 9 śliwek suszonych
  • 1/2 cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 1-2 łyżeczki konfitury żurawinowej (lub z czarnej porzeczki)
  • sól, pieprz, słodka papryka
  • mąka
Schab rozklepać na cienkie plastry. Oprószyć z obu stron solą, pieprzem i słodką papryką. Na kawałek mięsa położyć plaster boczku a na nim ułożyć 3 suszone śliwki. Zawinąć w roladkę (dobrze ściskając) i spiąć na końcu wykałaczką. Każdą roladkę owinąć 1 plastrem boczku. Mięso obsmażyć z obu stron na tłuszczu. W połowie smażenia dodać cebulę pokrojoną w piórka i smażyć, aż cebula mocno się zezłoci. Wówczas dodać pokrojony w plastry czosnek i jeszcze chwilę razem smażyć. Następnie wlać wodę - około 300 - 350ml, przykryć i gotować całość na małym ogniu przez około 30 minut. Po upływie tego czasu wyjmujemy mięso (wyciągamy od razu wykałaczki) a sos przecieramy przez sito. Wlewamy go z powrotem do garnka, dodajemy konfiturę i zaciągamy niewielką ilością mąki aby zgęstniał. Przyprawiamy go do smaku (mój był wystarczająco aromatyczny).



6 komentarzy:

  1. Bardzo apetyczne roladki :) Lubię takie dania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kobieto !!!!! Znowu kusisz,a my jesteśmy po pomidorowym kpuśniaku przed makowym ( babka) deserem..... Szkoda, że nie mam krowich żołądków ( sztuk: dwa). Ciekawy akcent do sosu w postaci żurawinowego dodatku . Pozdrawiam, Andula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, zaraz kuszę :D Staram się tylko urozmaicić własny jadłospis :D Kusić to ja dopiero będę - kaczką :D

      Usuń
  3. zatem zadzieram kiecę i lecę po.... kaczkę , Andula

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają przepysznie i bardzo kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. roladki w sam raz na świąteczny obiad :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądasz :* Pozdrawiam ciepło :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...