czwartek, 14 listopada 2013

Pigwa w syropie na zimę


Uff... kto ma do dyspozycji dużo wolnego czasu to może się ze mną podzielić, chętnie wydłużę swoją dobę i kilka nadprogramowych godzin;) Za nami już połowa listopada i im bliżej końca roku tym człowiek jakiś bardziej zaganiany.


 Dzisiaj w końcu wpis, który planowałam jeszcze w październiku. Mam nadzieję, że jeszcze załapiecie się na ostatnie pigwy bo właśnie one są tematem dzisiejszego posta.
Nie będzie żadnego ciasta ani wykwintnego deseru. Za to będzie prosto i smacznie. Pigwa, jak każdy owoc, nadaje się przecież na kompot:) I rok w rok taką pigwę w słoikach sobie przyrządzam:) Prosta sprawa - owoce, cukier, woda - a w zimowe wieczory można cieszyć się aromatycznymi owocami:) Do tegorocznego kompotu dodałam trochę skórki z cytryny oraz wanilii, żeby nieco wzbogacić smak:)

P.S. Wybaczcie te słoiki wiadomego pochodzenia ale naprawdę nie chciało mi się dorabiać im papierowych "czapeczek" specjalnie na zdjęcia :P

Ilość składników podaję "na oko" gdyż tak naprawdę są one zależne od ilości przyrządzanych słoików i własnych upodobań smakowych.

Składniki:
  • pigwa
  • cukier
  • cukier waniliowy
  • skórka z cytryny
  • woda
Owoce pigwy obieramy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy na grubsze plastry. Owoce wkładamy do słoika. Cukier mieszamy z cukrem waniliowym i skórką z cytryny. Do każdego słoika dajemy 3-4 łyżeczki przygotowanego cukru. Na końcu każdy słoik dopełniamy wodą - troszkę więcej niż 3/4 słoika. Zakręcamy. Słoiki pasteryzujemy około 15 minut.


16 komentarzy:

  1. Idealne na chłodne zimowe dni ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podrzuć przynajmniej jeden słoiczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do herbaty jak znalazł :) Ostatnio skończyłam słoiczek z cytrynami w taki syropie, naprawę fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe są domowe przetwory, też się zgłaszam po słoiczek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. też chętnie bym dobę sobie wydłużyła:) a zimą takie owoce bardzo cieszą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam domowe przetwory! Idealnie sprawdzają się zimą :)
    Szczerze mówiąc nie próbowałam nigdy pigwy, ale jeśli znajdę to na pewno to nadrobię (;

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd się przyznać, ale ja nigdy nawet nie jadłam pigwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ żadne wstyd! Pigwa jest raczej rzadziej spotykana- gdyby nie moja ciocia ja też nie miałabym do niej dostępu:) Ja też w swoim życiu wiele nie próbowałam - ale traktuję to jako ekscytację przed nowymi doznaniami kulinarnymi:D

      Usuń
    2. No dobra... może nie jest ze mną tak źle. I np Kaki ostatnio pierwszy raz jadłam. U mnie chyba ogólnie sporo pierwszy razów :D Przynajmniej kulinarnych

      Usuń
  8. Oooo gdybym tylko skąd miała pigwę wziąć :(

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym mieć choć słoiczek z Twoich zapasów :) a czasem się nie podzielę, ponieważ sama mam go za mało ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe, domowe przetwory, a pigwę znam i lubię, robiłam z niej konfiturę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A czy woda musi byc przegotowana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być przegotowana aczkolwiek nie jest to warunek konieczny :)

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądasz :* Pozdrawiam ciepło :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...