sobota, 19 września 2015

Nalewka z czarnego bzu z wanilią i kawą


Uwielbiam czarny bez. Sok czy konfitura często gościły w moim domu za sprawą babci, która popełniała te rarytasy. Ja tym razem postanowiłam pójść o krok dalej i zrobić coś, czego do tej pory nie robiłam z tymi owocami. I padło na nalewkę :)


Patent na nalewkę podsunęła mi znajoma, która znalazła w gazecie (nie wiem której) pomysł na ten trunek. Dodatek kawy i wanilii wydawał mi się bardzo ciekawy i dobrze pasował mi do czarnego bzu. Jednak nie miałam gotowego przepisu więc musiałam improwizować. Koniec końców powstała bardzo smaczna nalewka, która z racji słodkiego smaku powinna być raczej nazwana likierem.
Nalewka nie jest zbyt mocna - wielbicielom ostrzejszych smaków polecam dolać więcej wódki lub spirytusu. A jeśli ktoś nie lubi kawowego smaku może zmniejszyć ilość kawy lub całkowicie ją pominąć. I oczywiście polecam zaopatrzyć się w cierpliwość - dobra nalewka to taka, która musi trochę postać aby całkowicie rozwinęła swój aromat :)


Składniki na jedną dużą butelkę (jak na zdjęciu):
  •  1 kg owoców czarnego bzu
  • 400 g cukru
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią lub jedna laska wanilii*
  • 75 ml zaparzonej czarnej kawy (niezbyt mocnej)
  • 250 ml wódki
  • 250 ml spirytusu
Obrane i umyte owoce włożyć do garnka i zalać 0,5 l wody. Gotować minimum godzinę. Odcedzić i odcisnąć sok. Do soku dodać cukier i gotować aż nabierze lśniącej konsystencji podobnej do syropu. Zdjąć z ognia.  Dodać cukier waniliowy i zaparzoną kawę. Wymieszać i odstawić na noc. Następnego dnia dodać wódkę i spirytus. Przelać do butelek, zamknąć i odstawić w ciemne i chłodne miejsce minimum na miesiąc.

*jeśli zdecydujemy dodać się laskę wanilii, wówczas kroimy ją wzdłuż na pół, wyskrobujemy ziarenka i razem z laską dorzucamy ją w tym samym momencie co kawę. Następnego dnia wyjmujemy.



Przepis na nalewkę znajdziecie w nowym magazynie Życie ze Smakiem





13 komentarzy:

  1. wspaniały kolor ma nalewka. Lubię ten trunek i jak piszesz: ...popełniam ..... tę czynność od wielu lat. Moje kubki smakowe delektują się nalewką z pigwy, a szczególnie pigwowca na wódce. Ostatnio jest i nalewka z kwiatu bzu. Pozdrawiam i życzę miłych doznań w trakcie degustacji. Andula

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł, samo połączenie smaków jest zaskakujące dla mnie i kuszące :)
    Piękna, jesienna aranżacja zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super kolor :) ka w tym roku zabieram się za własne wino :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie bardzo mam możliwość zdobyć czarny bez, może kiedyś się uda :) Ciekawi mnie dodatek kawy. Musi być bardzo dobra taka naleweczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj zrobiłam nalewkę:) oczywiście nie trzymałam się proporcji :) (z tym zawsze mam problem) Mieszkam na wsi, więc nie udało mi się zdobyć laski wanilii.... użyłam zwykłego cukru waniliowego... Połączenie smaków i aromatów wywołuje ślinotok :) bardzo dziękuję za przepis, jest moim ulubionym .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci smakuje! No to zdrówko! ;)

      Usuń
  6. Dziś dokończyłam wczorajsze dzieło. Naleweczka pyszna, w tym sezonie narobiłam jej dużo, tylko z dodatkiem cytryny i cynamonu. Teraz musi leżakować do grudnia, ale warto czekać:)

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejny sezon i kolejna robota.Robiłam z podwójnej porcji i dałam 1 litr spirytusu, bez wódki. Wyszła jak zawsze pyszna, no i daje w głowę hahaha. Z tydzień robię kolejną porcję,żeby nie zabrakło na cały rok i dla znajomych:)
    Ta sama Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na zdrówko! :) Nie ma to jak dobra naleweczka na zimowe wieczory :)

      Usuń
  8. Świetny przepis :) A jakiej wódki używałaś przy tej nalewce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się bez bicia, że już nie pamiętam za bardzo... ale chyba wódkę Sobieski albo Bols :)

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądasz :* Pozdrawiam ciepło :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...