Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierogi. Pokaż wszystkie posty
Pierogi z truskawkami

14.6.16

Pierogi z truskawkami


Pole chabrów skąpane w słońcu.
Chabrowa sukienka.
Niebieskie paznokcie.
Niebieskie migdały.

Przepis na te rewelacyjne (moim zdaniem) pierogi znalazłam tutaj (klik). Najbardziej jestem zadowolona z ciasta, które wychodzi elastyczne, miękkie i się nie rozkleja. W zeszłym tygodniu robiłam te pierogi już dwa razy i zawsze szybko znikały :) Oczywiście możecie je podać również ze śmietaną, ja natomiast wolę z jogurtem :)


Składniki:
(na około 40 pierogów)
  • 300 g mąki 
  • 125 ml wrzącej wody
  • 1 jajko
  • 20 g masła
  • szczypta soli
  • 250 g truskawek
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • jogurt naturalny, cukier
Mąkę wymieszać z solą. Do garnka z wrzącą wodą dodać masło i poczekać,
aż się roztopi. Wodę z masłem powoli wlewać do mąki i wymieszać łyżką.
Następnie dodać jajko, ponownie wymieszać łyżką a następnie zagnieść
ciasto rękami. Zagniatać około 7-8 minut aż ciasto będzie gładkie, jednolite
i ładnie będzie odchodzić od rąk. Zawinąć w folię i odstawić na 30 minut.
W międzyczasie obrać i umyć truskawki. Pokroić je na mniejsze kawałki
i wymieszać z mąką ziemniaczaną. Gotowe ciasto podzielić na mniejsze
części. Każdą rozwałkować na cienkie placki i wykrawać koła za pomocą
szklanki. Na środek kłaść nałożyć truskawki i zlepić ze sobą brzegi.
Pierogi wrzucić do osolonego wrzątku. Gotować około 2-4 minut
od wypłynięcia pierogów na powierzchnię (długość gotowania zależna
jest od grubości ciasta). Jeśli mamy jednak wątpliwości, czy pierogi są gotowe, wówczas najlepiej jednego spróbować :) Gotowe pierogi odsączamy
z nadmiaru wody i podajemy polane jogurtem naturalnym i posypane cukrem.




Pierogi z mięsem

28.10.14

Pierogi z mięsem


Lubię wczesne poranki. Kiedy za oknem jeszcze ciemno. Siadam z kubkiem kawy przed komputerem i nieśpiesznie zabieram się za rzeczy, na które później nie starczy mi już czasu. Zaglądam na inne blogi, zatapiam się w jakieś pasjonującej lekturze czy organizuję sobie działania na następne dni. Zazwyczaj czas płynie wówczas niemiłosiernie szybko i zanim się obejrzę już trzeba wracać do codziennych obowiązków.

Odchodzę trochę od jesiennych przepisów ( w końcu nie samą dynią czy jabłkami człowiek żyje), zapraszam Was dzisiaj na pierogi z mięsem. Powiem skromnie, że nie przepadam akurat za pierogami z mięsnym nadzieniem, ale te bardzo mi posmakowały. A w połączeniu z podsmażoną cebulką to już niebo na talerzu. Skorzystałam z tego przepisu (klik) i się nie zawiodłam :)

 


Składniki:

Ciasto:
  • 375 g mąki
  • 1 szklanka gorącej wody
  • 1 łyżka oleju
  • 1 płaska łyżeczka soli
Farsz:
  • 350 g mięsa mielonego
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • 1 małe jajko
  • 1,5 łyżki bułki tartej
  • 2 łyżki kaszy manny
  • 1/2 łyżeczki soli i pieprzu
  • 1 łyżeczka majeranku
Cebulę obrać, pokroić w kosteczkę i podsmażyć na oleju. Mięso przełożyć do miski, dodać podsmażoną cebulkę oraz wszystkie pozostałe składniki farszu. Wyrobić na gładką masę i odstawić.

Mąkę wsypać do miski, dodać olej i sól. Zalać gorącą wodą i wyrobić elastyczne i miękkie ciasto. Jeśli ciasto wyjdzie za rzadkie dodać trochę więcej mąki, jeśli za gęste, odrobinę ciepłej wody. Ciasto rozwałkować i za pomocą szklanki wykrawać krążki. Na każdy krążek nakładać trochę farszu i zlepiać brzegi.

W garnku zagotować wodę z 2 łyżeczkami soli i 2 łyżkami oleju. Pierogi wrzucać na wrzątek. Zmniejszyć gaz.Gdy pierogi wypłyną na powierzchnię gotować je około 10 minut (w zależności od wielkości - ja miałam dosyć duże pierogi i gotowałam je nawet do 15 minut).
Podawać z podsmażoną cebulką.






Pyszne pierogi z żółtym serem, cebulką i ziemniakami

25.5.13

Pyszne pierogi z żółtym serem, cebulką i ziemniakami



Zakwasyyyyy...Jak ja dawno ich nie czułam:)
Odnoszę wrażenie, że za oknami zrobił nam się październik, a nie maj, jeśli chodzi o temperature. Z jednej strony wita Cię rano piękne słońce i zagląda do łóżka a z drugiej to owe słońce jest chyba tylko dla ozdoby, bo bez kurtki ani rusz. I chciało by się jeszcze coś napisać, coś dodać, ale moja inwencja twórcza została chwilowo otępiona przez nadmierne ilości leków:P Na szczęście to już końcówka:) I nawet humor powoli powraca :) Miłego weekendu ludziki!! Buziaki :*


Dzisiaj prezentuje Wam, do czego wykorzystałam pierwszy rodzaj sera w ramach nawiązanej ostatnio współpracy z MSM Mońki (o współpracy więcej tutaj -klik). Wczoraj na obiad zrobiłam pierogi. Już dawno miałam je w planach, odkąd zobaczyłam je u beetle z bloga Apetyt i Smak. Wiedziałam, że prędzej czy później wylądują na moim stole :D I wyszły cuuudowne! Farsz jest rewelacyjny :) Dawno nie jadłam tak smacznych pierogów :) Przepis podaję za autorką. Zmieniłam tylko proporcje dostosowując je do własnych potrzeb a ciasto na pierogi jest z przepisu mojej mamy. Podsmażone na patelni wyszły po prostu boskie:)

Do przygotowania pierogów użyłam sera Gouda Mońki. I dzięki małej "ściądze", którą otrzymałam, nie miałam wątpliwości, jaki rodzaj sera wybrać:

Gouda to ser typu holenderskiego. Wyróżnia się wyrazistym zapachem i soczystym, śmietankowym smakiem. Posiada sprężysty miąższ usiany nielicznymi oczkami o średnicy ziarna ryżu. Jest ceniona ze względu na swoją doskonałą topliwość, dlatego doskonale sprawdza się w daniach na ciepło, takich jak tosty, pizza czy zapiekanki.


Porcja na około 20 pierogów

Składniki:

Ciasto:
  • 20 dag mąki
  • około pół szklanki ciepłej wody
  • szczypta soli
  • łyżka oliwy
Farsz:
  • 30 dag ziemniaków
  • 13 dag żółtego sera
  • pół cebuli
  • ząbek czosnki
  • sól, pieprz, słodka papryka
Najpierw przygotowujemy farsz. Ziemniaki obieramy, kroimy w drobną kostkę i gotujemy aż będą miękkie. Cebulę kroimy w kosteczkę i smażymy na złoty kolor. Ser trzemy na tarce o drobnych oczkach (ja miałam ser w plasterkach więc po prostu pokroiłam go w drobne paseczki). Ugotowane ziemniaki odcedzamy. Do jeszcze gorących dodajemy podsmażoną cebulkę, ser i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Na końcu przyprawiamy solą i pieprzem. Ja dodatkowo dodałam trochę słodkiej papryki. Całość tłuczemy tłuczkiem do ziemniaków aż wszystko się ze sobą dokładnie połączy a ser się rozpuści. Odstawiamy na bok i przygotowujemy ciasto.
Z podanych składników zagniatamy ciasto, które następnie rozwałkowujemy. Szklanką wykrawamy koła. Kładziemy na nie po łyżeczce farszu i zlepiamy ze sobą. Pierogi wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy 3-5 minut, aż wypłyną na wierzch. Podajemy ugotowane z podsmażoną cebulką lub podsmażone na patelni na złoty kolor.




Wyróżnienia. I pierogi z dynią, orzechami i cebulką

11.11.12

Wyróżnienia. I pierogi z dynią, orzechami i cebulką


Dzisiaj będzie długi post, więc najpierw zapraszam na przepis :) A dla tych, którzy mają ochotę dowiedzieć się czegoś więcej o mnie, klikają strzałką w dół, na koniec posta ^^.

Z racji obchodzonego dzisiaj dnia św. Marcina na wielu blogach zagości zapewne przepis na rogale marcińskie. Ja omijam tę tradycję szerokim łukiem (w końcu co za dużo to niezdrowo^^) i zapraszam Was na pierogi :) Niektórzy już pewnie kończą swoją sezonową przygodę z tym warzywem, ale ja dopiero co zaczynam :) Także przygotujcie się na to, że na blogu zagoszczą teraz dyniowe klimaty. Orzechów także nie zabraknie. Powoli zaczynam już także myśleć o świątecznych wypiekach. Tak tak - ciasto na dojrzewający piernik już leżakuje w piwnicy a ja siedzę wygodnie na kanapie z moim kochanym rudo - białym futrzakiem i wertuję książki, gazety i własne bazgroły w poszukiwaniu łakoci na świąteczny stół :)

No ale należałoby chociaż słówko wspomnieć o tych pysznych pierogach! Jak dla mnie bomba - dynia w połączeniu z cebulką i prażonymi orzechami to trio doskonałe. Musiałam się nieźle namęczyć by farsz trafił do pierogów ponieważ za często zaglądałam do patelni z łyżką ;) Zatem, jeśli macie jeszcze trochę dyni - gorąco Wam polecam te pierożki :)
A przepis znalazłam w książce kucharskiej Świata Kobiety, tom 25.


Składniki na 4 porcje

Na ciasto:
  • 40 dag mąki (ja dałam 20 dag mąki pszennej i 20 dag mąki pełnoziarnistej)
  • 1 jajko
  • spora szczypta soli
  • około 1 szklanki ciepłej wody
Na farsz:
  • 1 cebula
  • 40 dag dyni
  • 3 dag orzechów włoskich
  • sól, pieprz, cukier
  • kminek (pominęłam)
Ciasto: Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy sporą szczyptę soli i wbijamy jajko. Wlewamy niepełną szklankę ciepłej wody i zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto.

Farsz: Cebulę drobno pokroić i przesmażyć na rumiano na maśle lub oleju. Obraną i pozbawioną miąższu dynię zetrzeć na tarce o dużych oczkach; dodać do cebuli, zamieszać i zdjąć z ognia. Orzechy uprażyć na patelni bez tłuszczu, po czym posiekać je i dodać do dyni. Farsz doprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem (jeśli ktoś lubi można także dodać trochę kminku).

Ciasto rozwałkować, wykrawać szklanką krążki i na każdym kłaść farsz. Brzegi ciasta zlepić. Pierogi gotować w osolonej wodzie aż wypłyną na wierzch. Można polać je np. śmietaną lub zrumienioną cebulką.



A teraz pora na bardzo miłą dla mnie część. Zostałam wyróżniona przez Karmel z bloga Zapachy kuchni oraz Agatę z Jaśmina w kuchni, czyli poszukiwanie siebie przez gotowanie, które nominowały mnie do Liebster Blog. Baaarrdzooo Wam dziękuję, jest mi niezwykle miło z tego powodu :) Oczywiście chętnie przyłączam się do zabawy :)
Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, jeśli odpowiem tylko na pytania jednej osoby - wszystko należy dozować z umiarem, zatem więcej informacji o mnie będzie następnym razem, gdy nadarzy sie ku temu stosowna okazja :)

,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


Pytania Karmel:

1. Kiedy upiekłaś swoje pierwsze ciasto?

Nie pamiętam dokładnie ile wtedy miałam lat, ale na pewno było to w gimnazjum. I pamiętam, że podeszłam do tej sprawy bardzo ambitnie, ponieważ na swoje pierwsze cukiernicze rewolucje wybrałam tort czekoladowo - pomarańczowy :) Miał to być prezent dla dziadków z okazji Dnia Babci I Dziadka. Przygotowywałam go pod okiem taty, który udzielał mi w trakcie pieczenia technicznych wskazówek. I muszę nieskromnie przyznać, że mój pierwszy wypiek - i to w dodatku tort - wyszedł bez zarzutu :) Wprawdzie może estetycznie nie powalał na kolana, ale wszystkim bardzo smakował :)

2. Czy lubisz mięso?

 W zasadzie rzadko jadam mięso. Schabowy, pieczeń czy karczek mogą dla mnie nie istnieć. Za to od czasu do czasu lubię delektować się wątróbką i mielonym. Najczęściej jednak, jeśli już decyduję się na mięso, to zdecydowanie wybieram drób.

3. Czy lubisz fast - foody?

Zdecydowanie nie :) I to wcale nie z powodów kalorycznych czy zdrowotnych. Po prostu tego typu dania najzwyczajniej mi nie smakują. Wyjątkiem jest tutaj pizza, najlepiej z dużą ilością sosu pomidorowego :)

4. Wolisz kawę czy herbatę?

Trudne pytanie :) I kawę i herbatę piję w hurtowych ilościach i nie wyobrażam sobie dnia bez jednego czy drugiego trunku :) Jeśli kawa - to obowiązkowo z mlekiem i nie za mocna. Natomiast jeśli chodzi o herbatę - aktualnie jestem uzależniona od czerwonej ( notabene dorwałam ostatnio czerwoną z aromatem grejpfruta i mango - pyyyycha!).

5. Kto jest dla Ciebie kulinarnym autorytetem?

Zdecydowanie w tej kwestii Jamie Oliver nie ma sobie równych. Jest dla mnie absolutnym mistrzem.
Poza nim moim kuchenny guru jest moja babcia :) Nikt tak jak ona nie potrafi upiec tak pysznych ciasteczek, ugotować tak aromatycznego leczo czy przyrządzić tak doskonalej konfitury malinowej.

6. Ile masz książek kucharskich?

Dokładnie 6 :) I nie wiem, jak to się stało, że do tej pory nie mam w swoim zbiorze żadnej książki Jamiego (patrz punkt 5). Idą święta, więc jeśli ktoś posiada zbędny egzemplarz to chętnie przygarnę^^. Poza tym, mam całe mnóstwo czasopism kulinarnych, które namiętnie kolekcjonuję i to zazwyczaj z nich czerpię swoje inspiracje :)

7. Czy lubisz zupy?

Nie :) Za wyjątkiem tych kremowych, np. z cukinii, pomidorów czy z dyni. Zaraz pewnie rozpętam burzę z piorunami, ale nienawidzę rosołu :P

8. Pracujesz czy się jeszcze uczysz?

Pracuję :)

9. Twój ulubiony deser?

Zdecydowanie lody :) Truskawkowe i miętowe z kawałkami czekolady :)

10. Jaki wolisz smak łagodny czy pikantny?

To zależy od potrawy. Przykładowo surówki wolę raczej łagodne, natomiast mięso, zupy czy dania z warzyw preferuję mocniej doprawione.

11. Czy lubisz owoce morza?

Nie wiem, bo nie jadłam^^




Blogi, które nominuję:



Moje pytania:

1. Jaką przyprawę najczęściej stosujesz w kuchni?
2. Twój słodki sposób na rozgrzewkę.
3. Gdy za oknem pada deszcz...
4. Jakiej muzyki aktualnie słuchasz?
5. Święta pachną dla mnie...
6. Twoja ulubiona potrawa z dzieciństwa.
7. Twój ulubiony kolor lakieru do paznokci to?
8. Czy jest coś, co kolekcjonujesz?
9. Twój popisowy wypiek lub danie to?
10. Jak wyglądałaby Twoja wymarzona kuchnia?
11. Jakimi kolorami wyraziłabyś swój charakter?

Dziękuję za świetną zabawę i życzę Wszystkim udanej niedzieli :) Pozdrawiam:)



Pierogi dodaję do akcji:




Copyright © My simple kitchen