środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt


Wesołych Świąt moi kochani czytelnicy!!!!
Dziękuję Wam, że jesteście :*

Czytaj dalej »

niedziela, 21 grudnia 2014

Piernik staropolski cz.II



Od jakiegoś czasu pytaliście mnie, kiedy należy upiec piernik staropolski. Zatem dzisiaj ogłaszam, że oto właśnie nadszedł odpowiedni moment :) Spokojnie możecie już wyjąc wasze dojrzewające od listopada ciasto i po odpowiednim czasie delektować się gotowym piernikiem :) Oczywiście im ciasto dłużej postoi, tym będzie lepsze :)


W oryginalnym przepisie do przełożenia użyto samych powideł śliwkowych, jednak ja od kilku lat dodaję do niech galaretkę wiśniową, dzięki czemu większość nie spływa mi po bokach ciasta a ładnie do niego przylega :) Jest to mój ulubiony piernik i odkąd pierwszy raz go zrobiłam nie piekę już na święta żadnego innego :)


Ciasto: Piernik staropolski cz.I (klik)
Mała prostokątna blaszka

Nadzienie:
  • 1 kg powideł śliwkowych
  • 1 galaretka wiśniowa
 Polewa:
  • 100 g masła
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżki wody
Wykonanie:
Wcześniej przygotowane ciasto ponownie zagnieść aby stało się elastyczne. Podzielić je na 3 równe części. Każą część rozwałkować na tą samą wielkość i przełożyć je do blachy wyłożonej papierem do pieczenia, dociskając ciasto palcami. Jeśli nie mamy trzech takiej samej wielkości blach to polecam metodę, którą ja się posłużyłam. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i rozwałkować jedną część ciasta na mniej więcej przybliżoną wielkość blaszki. Następnie przełożyć ciasto do blaszki i rękami rozprowadzić ciasto na wszystkie kąty. Teraz wyjąć papier z ciastem i odłożyć na bok. Tak samo postąpić z dwiema pozostałymi częściami ciasta. Pozwoli to zaoszczędzić na czasie (nie trzeba czekać, aż blacha wystygnie). Każdy blat ciasta piec w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut. Ciasto z papierem wyjąć z formy i włożyć następny blat ciasta. W ten sposób upiec wszystkie trzy placki. Gdy ciasto jest jeszcze ciepłe, należy zdjąć z niego papier. Wystudzić. W międzyczasie przygotować nadzienie.

Nadzienie: Powidła przełożyć do garna i podgrzewać, aż będą gorące. Zdjąć z ognia, wsypać galaretkę i energicznie wymieszać, aby wszystko dokładnie się połączyło a galaretka się rozpuściła. Schłodzić. Gdy masa znacznie zgęstnieje, ale będzie ją można nadal bez problemu rozprowadzić, wyłożyć ją na placki.
Na dnie blaszki wyłożyć papier. Na to położyć pierwszy placek. Wylać połowę masy śliwkowej, równomiernie ją rozprowadzić i przykryć drugim plackiem. Następnie wyłożyć pozostałą część masy i nałożyć ostatni placek. Przykryć z wierzchu papierem do pieczenia i obciążyć czymś ciężkim. Pozostawić tak najlepiej na całą noc. Następnego dnia polać go polewą i ozdobić według uznania (ja użyłam mielonych orzechów włoskich i posypki w kształcie śnieżynek i gwiazdek).

Polewa: Masło rozpuścić i zdjąć z ognia. Do gorącego wsypać cukier puder i dokładnie wymieszać. Następnie dodać kakao. Nadal mieszając dolać 2 łyżki wody. Gotową polewę lekko przestudzić i polać nią piernik.

 

Czytaj dalej »

środa, 17 grudnia 2014

Pierniczki szczęścia


Na blogu wprawdzie są już przepisy na pierniczki, ale dzisiaj zostawiam Wam przepis na moje ulubione :) Piekę je co święta od kilku lat i zawsze jestem z nich zadowolona. Dlaczego pierniczki szczęścia? Przyznam się, że nie wiem dlaczego się tak nazywają - pod taką nazwą znalazłam je kilkanaście lat temu w jakieś gazecie i jakoś tak się utrzymało :) Zresztą, nie mam zamiaru zmieniać ich nazwy, bo - czyż nie przyznacie sami - nie brzmi ona uroczo?;)
Pierniczki zaraz po upieczeniu są mięciutkie, później oczywiście twardnieją. Ale gdy tylko zostaną polukrowane, na następny dzień znacznie miękną, dlatego polecam nie rezygnować z ich lukrowania :)
Zatem, aby szczęście Wam dopisywało, łapcie pierniczki szczęścia :)

Składniki:
  • 20 dag masła lub margaryny
  • 3 jajka
  • 20 dag cukru
  • 1/2 szklanki miodu
  • 60 dag mąki + 10 dag do podsypywania
  • 3 łyżeczki domowej przyprawy do piernika lub 3 łyżki gotowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • kilka kropel olejku waniliowego
  • skórka starta z 1 cytryny lub 1/2 pomarańczy
Masło, cukier oraz miód umieścić w rondelku i rozpuścić na średnim ogniu, tak aby składniki się ze sobą połączyły i nie były już wyczuwalne kryształki cukru. Odstawić na bok w celu wystudzenia. Do miski przesiać mąkę. Dodać proszek do pieczenia, sodę, przyprawę do piernika, skórkę z cytryny lub pomarańczy i olejek waniliowy. Wlać masę maślano-miodową i wymieszać. Ja najpierw wymieszałam łyżką a następnie zagniotłam rękami. Ciasto będzie dosyć klejące, stąd dodatkowa mąka do podsypywania. Oczywiście, nie należy przesadzać z jej ilością. Gdy uznamy, że ciasto jest wystarczająco plastyczne i ładnie się formuje, wkładamy je na godzinę do lodówki. Po tym czasie odrywamy sobie po porcji ciasta i rozwałkowujemy na placek. Za pomocą foremek wycinamy różne kształty i układamy je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Ja osobiście polecam wycinać grubsze pierniczki. Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 15 minut, aż się zezłocą. Gotowe pierniczki lukrujemy i dekorujemy według uznania (u mnie lukier z cukru pudru, mleka i soku z cytryny).


W tym roku opuściła mnie wena artystycznego dekorowania pierników i poszłam na łatwiznę - od czego są w końcu kolorowe posypki i inne pierdółki do dekorowania;)

Czytaj dalej »

niedziela, 14 grudnia 2014

Grudniowe Wyzwanie Blogerek - Sałatka ryżowa z pieczarkami



No i pierwsze pierniczki zostały dzisiaj upieczone i udekorowane... :)
W tym roku jakoś nie szalałam specjalnie z dekorowaniem. W ruch poszły kolorowe posypki i zwykły lukier. Szybko i sprawnie, popijając herbatkę, cała porcja pierniczków nabrała kolorów... :)



Jak co miesiąc także i w grudniu nie mogło zabraknąć naszego wyzwania :) Tematem w tym miesiącu były przekąski imprezowe. Ja postanowiłam przygotować prostą i smaczną sałatkę, która na pewno nie zmarnuje się na żadnym imprezowym stole :) No i pierwszy raz odkąd biorę udział w Wyzwaniach zapomniałam o karteczce...dlatego tym razem poratowałam się komputerowym napisem na zdjęciu :)

W wyzwaniu wzięły również udział:

Marta z www.magicznezyciemarty.pl
Iwona z http://izioni-smaki.blogspot.com/
Gosia z http://www.daylicooking.pl/
Sabina z http://kobietywsieci.blogspot.com/
Dorota z http://doodorka.blogspot.com/



Składniki:
  • 2 torebki białego ryżu
  • 30 dag pieczarek
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki majonezu
  • sól, pieprz, słodka papryka
Ryż gotujemy do miękkości i studzimy. Pieczarki obieramy i kroimy na plasterki. Wrzucamy na gorący tłuszcz i przyprawiamy solą, pieprzem oraz słodką papryką. Smażymy aż będą miękkie i odstawiamy aby wystygły. Gdy pieczarki i ryż będą już w miarę chłodne mieszamy je ze sobą. Dodajemy kukurydzę oraz majonez. Czosnek przeciskamy przez praskę i także dodajemy do sałatki. Przyprawiamy do smaku solą oraz pieprzem i odstawiamy w chłodne miejsce na 2 godziny aby składniki się przegryzły.



Czytaj dalej »

sobota, 13 grudnia 2014

Bigos świąteczny



Godzina 6.30. Zaczynam sprzątać.
Godzina 17.00. usiadłam w końcu na swoje cztery litery.
Całodniowy maraton pieczenia ciasteczek zakończył się niespodziewanie całodniowym maratonem sprzątania. Zamiast wykrawania ciastek i ich dekorowania było mycie okien, pranie i wieszanie firanek, ścieranie kurzy i polerowanie podłóg. No i zrobiłam bigos. Kiedy w międzyczasie robiło się pranie.


Bigos to propozycja może nie na wigilijny, ale na świąteczny czy sylwestrowy stół. Pewnie każda gospodyni ma swój niezawodny przepis na ten przysmak, tak jak na sałatkę jarzynową. Mój bigos jest bardzo treściwy i aromatyczny - karczek, schab i kiełbasa a do tego suszona śliwka, żurawina i grzyby. Jestem z niego bardzo zadowolona i zapewniam, że w takiej wersji bigos jest na prawdę przepyszny. Jego zaletą jest również to, że można go przygotować wcześniej, bo jak powszechnie wiadomo - leżakowanie i odgrzewanie mu służy :)


Składniki:
  • 500 g karkówki
  • 350 g schabu
  • 2 kawałki kiełbasy śląskiej
  • 1 kg kiszonej kapusty
  • 850 g kapusty białej
  • 15 g suszonych grzybów
  • 80 g suszonych śliwek
  • 20 g suszonej żurawiny
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 3 liście laurowe
  • 8 ziaren ziela angielskiego
  • 15 ziaren czarnego pieprzu
  • sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra, przyprawa do mięs, vegeta
Grzyby namaczamy na 2 godziny po czym gotujemy do miękkości. Zachowujemy wodę, w której grzyby się gotowały. Karkówkę i schab kroimy w kostkę. Przyprawiamy solą, pieprzem, słodką i ostrą papryką oraz przyprawą do mięs. W dużym garnku rozpuszczamy łyżkę margaryny i wrzucamy mięso. Smażymy na średnim ogniu aż mięso zmięknie. W międzyczasie kroimy drobno białą kapustę. Dodajemy ją do mięsa. Dorzucamy również liście laurowe, ziarna pieprzu i ziarna ziela angielskiego. Smażymy około 10 minut często mieszając, aby kapusta się nie przypaliła. Następnie dolewamy troszkę wody (około 1/2 szklanki) i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem. Po paru minutach dodajemy pokrojone grzyby i dolewamy trochę wywaru grzybowego. Przykrywamy i nadal gotujemy aż kapusta będzie miękka. Gdy tak się już stanie dodajemy kiszoną kapustę (jeśli kiszona kapusta jest zbyt kwaśna należy ją najpierw trochę podgotować). Gotujemy przez około 15-20 minut po czym dodajemy koncentrat pomidorowy i pokrojone śliwki oraz żurawinę. Dodajemy również pokrojoną w kawałki kiełbasę. Gotujemy aż wszystkie składniki się ze sobą przegryzą. Na samym końcu dodajemy posiekany duży ząbek czosnku i przyprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz vegetą.


Czytaj dalej »

czwartek, 11 grudnia 2014

Kokomakowiec - kruche ciasto z makiem i kokosem


Przepis na to ciasto wygrzebałam gdzieś z jakieś starej gazetki promocyjnej pewnego supermarketu. Wydawał mi się ciekawy i przede wszystkim prosty. "Kokomakowiec" (jak go sobie nazwałam;)) zniknął ze stołu bardzo szybko i zasmakował nawet mnie, która za makiem nie przepada :)


Ciasto jest niezwykle kruche, dlatego do krojenia radzę użyć ostrego noża. Warstwa makowa i kokosowa idealnie się ze sobą komponują tworząc zgrany duet. Do jednej połowy ciasta możemy dodać także kakao, wówczas ciasto zyska również na oryginalnym wyglądzie.


Ciasto na małą blaszkę

Składniki:

Ciasto kruche:
  • 250 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 70 g cukru
  • 100 g masła
  • 3 żółtka
Warstwa makowa:
  • 550 g masy makowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kaszy manny
Warstwa kokosowa:
  • 3 białka
  • szczypta soli
  • 100 g cukru pudru
  • 150 g wiórek kokosowych
Z podanych składników zagnieść ciasto. Podzielić je na dwie części (1/3 i 2/3). Mniejszą część zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki. Większą częścią ciasta wyłożyć blaszkę. Posypać je kaszą manną. Na to wyłożyć masę makową wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodać cukier puder a następnie wiórki kokosowe. Masę kokosową wyłożyć na masę makową. Na wierzch zetrzeć mniejszą cześć ciasta z zamrażarki. Ciasto piec w temperaturze 180 stopni przez około godzinę. Przed podaniem posypać cukrem pudrem. 





Czytaj dalej »

wtorek, 9 grudnia 2014

Krokiety z kapustą i grzybami



Pierwszy słoneczny poranek od nie pamiętam jak dawna...
Z mrozem.
I białą trawą :)

Na pewno u wielu z Was na święta nie zabraknie krokietów z kapustą i grzybami :) Poniżej przedstawiam moją wersję. Wielkość krokietów zależna będzie od średnicy patelni, jakiej użyjecie.


Składniki na 10 krokietów (patelnia o średnicy 23 cm):

Naleśniki:
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka wody
  • szczypta soli
  • mąka - tyle ile zabierze płyn
Farsz:
  • 700 g kiszonej kapusty
  • 160 g suszonych grzybów
  • 2 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 8 ziaren pieprzu czarnego
  • 1 duża cebula
  • sól, pieprz
  • margaryna
Dodatkowo:
  • jajka i bułka tarta do panierowania
Naleśniki: Jajko miksujemy z mlekiem, wodą i solą. Następnie dosypujemy tyle mąki, aby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Nakładamy porcję ciasta na rozgrzaną i lekko natłuszczoną patelnię i smażymy z obu stron na złoto. Gotowe naleśniki przykrywamy odwróconym talerzem - wówczas nieco zmiękną i staną się bardziej plastyczne, co znacznie ułatwi formowanie krokietów.

Farsz: Grzyby namaczamy na 2 godziny a następnie gotujemy, aż będą miękkie. Kapustę gotujemy wraz z liśćmi laurowymi, zielem angielskim oraz pieprzem do miękkości. Odcedzamy i szatkujemy za pomocą noża na drobniejsze kawałki.Ugotowane grzyby również kroimy na mniejsze kawałki.
Cebulę obieramy i siekamy w drobną kostkę. Podsmażamy ją na złoto na margarynie. Następnie dodajemy grzyby, chwilę smażymy i dorzucamy kapustę. Całość smażymy około 10 minut aż składniki się połączą i przyprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Na każdy naleśnik nakładać kopiastą łyżkę farszu, równo go rozprowadzić i zawijać krokiety. Każdego krokieta obtaczać najpierw w rozmąconym jajku a następnie w bułce tartej. Smażyć na margarynie aż mocno się zrumienią.

Czytaj dalej »

niedziela, 7 grudnia 2014

Sernik kajmakowo-orzechowy



Jak tam u Was przygotowania do świąt? Ja czuję je przede wszystkim za sprawą piekarnika, z którego co chwilę wyjmuję jakieś ciasteczka, pierniczki czy inne słodkości. Na przykład taki sernik. Zniknął zanim na dobre pojawił się na stole. Może się skusicie? Zwłaszcza, jeśli lubicie smak kajmaku i orzechów - wówczas mu się nie oprzecie :)


Zainspirowałam się przepisem znalezionym tutaj (klik). Jednak wprowadziłam kilka zmian. Po pierwsze dodałam od siebie orzechy i podpiekłam spód. Druga zmiany tyczy się ilości masy serowej. Na tortownicę o średnicy 26 cm jest jej zdecydowanie zbyt dużo. Wystarczyło mi na upieczenie tego sernika i jeszcze jednego małego. Dlatego w składnikach podaję już proporcje zmniejszone o połowę. Natomiast dekorację sernika także dostosowałam do swoich potrzeb.


Tortownica 26 cm

Składniki:

Ciasto:
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 5 dag masła
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 czubata łyżka śmietany
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • 2 łyżki zmielonych orzechów włoskich
 Masa serowa:
  • 1/2 kg sera
  • 2 jajka
  • 1 budyń waniliowy
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 3/4 szklanki mleka
  • 200 g masy kajmakowej
  • 4 łyżki zmielonych orzechów włoskich
 Dodatkowo:
  • posiekane orzechy włoskie
  • 1 łyżka masy kajmakowej
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżeczka mleka
  • starta gorzka czekolada
Ciasto:  Z podanych składników zagnieść ciasto. Wyłożyć nim tortownicę i podpiec przez 15-20 minut w temperaturze 190 stopni.

Masa serowa: Jajka zmiksować z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Wlać olej i dodawać po łyżce sera. Nadal mieszając wlać mleko i wsypać budyń. Na końcu dodać kajmak i zmielone orzechy. Masę dokładnie wymieszać, aby wszystkie składniki dobrze się ze sobą połączyły a masa stała się gładka i lejąca.
Na podpieczony spód wylać masę serową. Sernik piec około 70-90 minut w temperaturze 175 stopni. Wierzch ma być ścięty. W przypadku, gdy sernik zbyt szybko się zrumieni, przykryć go folią aluminiować i dalej piec. Gotowe ciasto wystudzić i przełożyć na kilka godzin w chłodne miejsce lub do lodówki.

Dekoracja: Kajmak, masło i mleko podgrzać aż wszystkie składniki się rozpuszczą i powstanie gładka polewa. Polać nią gotowy sernik tworząc esy-floresy. Następnie posypać gorzką czekoladą i siekanymi orzechami.



Czytaj dalej »

piątek, 5 grudnia 2014

Makowy kwiatek drożdżowy



Pierwsza totalna klapa. Może nie w dosłownym znaczeniu tego słowa ale w dużym stopniu przybliżona do niej. No bo jak można zapomnieć cukru? Otóż kochani, można. Wieczorem dostaliśmy telefon, że nazajutrz wpadną do nas goście w odwiedziny. No to zakasałam rękawy i zabrałam się za pieczenie, ponieważ wizja poczęstowania gości zanikającymi z puszki resztkami ciastek nie docierała jakoś do mojego podświadomości. Szybki rzut okiem co mamy do dyspozycji - w lodówce drożdże, w szafce puszka masy makowej - będzie makowiec. I to nie byle jaki, bo zawsze chciałam zrobić taką makową gwiazdę z prawdziwego zdarzenia. Wszystko toczyło się gładko. Ciasto ładnie wyrosło, poskładałam, ponacinałam i uformowałam w pożądany kształt. Teraz już wiem, że mój pożądany kształt, tj. gwiazda, wymaga kilku skręceń ciasta wokół własnej osi, ale przecież kwiatek, który powstał, też się bardzo ładnie prezentuje;) Gdy wkładałam ciasto do piekarnika byłam z siebie niezwykle dumna. Jednak chwilę później rzucając okiem na przepis ze zgrozą stwierdziłam, że zapomniałam dodać cukru... Nie tyle zrozpaczona co wściekła czekałam na efekt końcowy, czyli smak ciasta. O DZIWO (przez duże D), drożdżówka wcale nie okazała się być znowu taka niesłodka, a to za sprawą dość słodkiej masy makowej. Koniec końców, żeby podratować jeszcze trochę mój wypiek, polałam ciasto solidną porcją lukru. Jak wyszło? Pysznie! :)
Przepis poniżej podaję oczywiście z cukrem;)


Składniki:
  • 500 g mąki
  • 2 jajka
  • 180 ml mleka
  • 60 g cukru
  • 30 g masła
  • 30 g świeżych drożdży
  • 1 rozmącone jajko
  • puszka gotowej masy makowej
  • lukier: cukier puder, mleko, aromat rumowy
Mleko podgrzać do temperatury pokojowej. Drożdże i 1 łyżeczkę cukru rozpuścić w 2 łyżkach ciepłego mleka. Wymieszać i odstawić do wyrośnięcia na 15-20 minut. Masło rozpuścić w mleku i odstawić.
Do mąki dodać ubite roztrzepane jajka, wsypać cukier, dodać zaczyn drożdżowy i wlać masło z mlekiem (powinno być ciepłe, ale nie gorące). Wyrabiać ciasto przez około 10 minut. Następnie umieścić ciasto w misce, przykryć je ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość. Potrwa to od 40 minut do godziny czasu.
Wyrośnięte ciasto przenieść na stolnicę lekko oprószoną mąką. Podzielić je na 4 części. Każdą część rozwałkować na kształt koła (powinny być tej samej wielkości).
Pierwszy placek wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Rozsmarować na nim część masy makowej (około 1-2 łyżek) i przykryć drugim plackiem. Ponownie rozsmarować masę i przykryć trzecim plackiem. Znowu nałożyć masę i na wierzch położyć ostatnią część ciasta. Masę makową należy rozsmarować równomiernie zostawiając przy brzegach około 1cm wolnego miejsca. Ciasto lekko docisnąć, aby poszczególne placki się ze sobą połączyły. Następnie za pomocą ostrego noża pokroić placek na 16 równych kawałków, nie docinając ciasta do końca od wewnętrznej strony. Każdy kawałek skręcić raz wokół własnej osi (jeśli chcemy uzyskać efekt gwiazdy należy skręcić 2-3 razy) - jeden kawałek na lewo, drugi na prawo i złączyć ze sobą końce dwóch kawałków. Ostatecznie powinniśmy uzyskać osiem podwójnych kawałków. Ciasto przykrywamy i odstawiamy na chwilę do ponownego wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciasto przed włożeniem do piekarnika smarujemy dokładnie rozmąconym jajkiem. Pieczemy około 20-25 minut. wystudzony makowiec polewamy lukrem przyrządzonym z cukru pudru, mleka i aromatu rumowego.


Źródło: (klik)
Czytaj dalej »

środa, 3 grudnia 2014

Zupa grzybowa z suszonych grzybów


Będąc w dalszym kręgu świątecznych przepisów zapraszam Was dzisiaj na zupę grzybową. Co dom, to inna tradycja świąteczna, także ta tycząca się przyrządzania określonych potraw. Zazwyczaj na świątecznym stole królują takie zupy jak barszcz z uszkami, zupa rybna czy właśnie zupa grzybowa. Ta ostatnia pojawia się u mnie w czasie Wigilii. A u Was jakie zupy wiodą prym? :)
Zatem - dzisiaj przepis na zupę grzybową z mojego rodzinnego domu. Na własnoręcznie zebranych i ususzonych grzybkach :)


Składniki:
  • 30 g suszonych grzybów
  • 1 cebula
  • 3 ziemniaki
  • 1,5 marchewki
  • kawałek selera i pora
  • 1 pietruszka
  • 2 kulki ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy
  • 1 litr wody
  • 2 duże łyżki śmietany 18%
  • sól, pieprz
  • mąka*
Grzyby namoczyć na 2 godziny. Cebulę obrać, drobno posiekać i zeszklić na złoto na oleju. Warzywa obrać i pokroić w kostkę. Namoczone wcześniej grzyby lekko odcisnąć z nadmiaru wody i pokroić na mniejsze kawałki. Do cebuli dorzucić grzyby, pokrojone warzywa oraz liść laurowy i ziele angielskie. Chwilę razem wszystko przesmażyć po czym dolać 1 litr wody. Przykryć i gotować na średnim ogniu aż wszystkie składniki zmiękną. Zdjąć z ognia. Zupę zabielić śmietaną i doprawić solą oraz pieprzem (jeśli będzie taka konieczność można również użyć przyprawy do zup.
*Zupę można także zagęścić mąką, jeśli preferujemy zupy o bardziej kremowej konsystencji.




Czytaj dalej »

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Kostka piernikowa na miodzie


Grudzień.
Najbardziej magiczny miesiąc w roku. Czas pieczenia pierniczków, przygotowań świątecznych i śpiewania kolęd. A także czas świątecznego szału zakupowego i porządkowego, wiecznej debaty na temat "kto w tym roku ma zabić karpia" oraz największego problemu ludzkości pt. "jak nie przytyć w święta". Jednym słowem - szopka :D

A skoro już mowa o pieczeniu pierników to przepis na ten poniżej znalazłam na starym opakowaniu przyprawy do piernika. Ciasta wychodzi sporo, dlatego wyłożyłam je na dużą blachę. Jednak można je upiec w mniejszej formie, wówczas piernik wyjdzie wyższy :) Gotowe ciasto najlepiej przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku, gdyż piernik szybko twardnieje.


Składniki na dużą blachę:
  • 150 g cukru
  • 100 ml piwa karmelowego (Karmi)
  • 250 g miodu
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika lub 2-3 łyżeczki domowej 
  • 100 g masła
  • 5 jajek
  • 10 g proszku do pieczenia
  • 500 g mąki
  • bakalie (opcjonalnie)
  • polewa czekoladowa
Dwie łyżki cukru podgrzać na patelni. Gdy lekko zbrązowieje, zalać piwem. Piwo należy wlać bardzo ostrożnie. Karmel wówczas stwardnieje i należy go wraz z piwem powoli rozpuścić na małym ogniu. Następnie dodać miód i wsypać przyprawę do piernika. Zagotować i zdjąć z ognia. Wystudzić. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać żółtka i wlać połowę mieszanki piwno-miodowej. Wsypać połowę mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia. Następnie wlać resztę masy i dodać drugą połowę mąki. Białka ubić na sztywno i delikatnie wmieszać w ciasto. Na samym końcu dodać oprószone mąką bakalie. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180 stopni przez około godzinę. Gotowy piernik polać polewą a gdy zastygnie, pokroić piernik na kwadraty. Przechowywać w zamkniętym pojemniku. 



Czytaj dalej »

piątek, 28 listopada 2014

Karpatka na biszkopcie


Plany na weekend? Oprócz generalnego sprzątania swoich czterech ścian, po których ostatnio przeszedł huragan, w mojej głowie żywo kiełkuje myśl o dekorowaniu pierwszych pierniczków :) Zaopatrzona w posypki, barwniki i kilka ciekawych pomysłów mam nadzieję, że jak co roku będę mogła wyżyć się artystycznie i kulinarnie :)

Do tradycyjnej karpatki, którą znajdziecie tutaj (klik), dołącza dzisiaj karpatka na biszkopcie. Ta zmodyfikowana wersja ciasta ptysiowego na stałe weszła do kategorii ciast rodzinnych najchętniej pieczonych w moim domu. Biszkopt doskonale balansuje słodki i ciężki smak kremu oraz chrupiący wierzch ptysiowy. Do weekendowej kawki jak znalazł :)


Ciasto na małą blaszkę

Składniki:

Biszkopt:
  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 cukier waniliowy
Ciasto ptysiowe:
  • 7 dag masła
  • 1/8 l wody
  • szczypta soli
  • 8 dag mąki
  • 2 jajka
Krem:
  • 2 budynie waniliowe
  • 500 ml mleka
  • 4 łyżki cukru
  • 1/2 kostki margaryny
Biszkopt: Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywno. Stopniowo wsypać cukier z cukrem waniliowym i ubijać aż powstanie gładka i lśniąca beza. Następnie dodawać po jednym żółtku. Na koniec delikatnie wmieszać mąkę z proszkiem do pieczenia. Ciasto przełożyć do formy wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Lekko przestudzić i z jeszcze ciepłego ciasta zdjąć papier.

Ciasto parzone: Wodę z masłem i szczyptą soli zagotować. Następnie wsypać mąkę i energicznie mieszać aż grudki znikną a ciasto zacznie odchodzić od ścianek naczynia i nabierze lśniącego koloru. Zdjąć z ognia i nie przerywając mieszania dodać po jednym jajku. Ciasto powinno kremowej konsystencji i przybrać jaśniejszą barwę (powinno dać się bez problemu rozsmarować na blaszce - jeśli jest zbyt gęste należy dodać odrobinę wody i dokładnie wymieszać. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i rozsmarowujemy ciasto. Pieczemy około 20- 30 minut w temperaturze 200 stopni.

Krem: Z proszku budyniowego, mleka i cukru gotujemy budyń. Masło ucieramy na puch i dodajemy po łyżce zimnego budyniu. Ucieramy aż masa będzie gładka i jednolita. Krem rozsmarowujemy na  biszkopcie i przykrywamy ciastem ptysiowy. Wierzch ciasta możemy oprószyć cukrem pudrem.




Czytaj dalej »

wtorek, 25 listopada 2014

Ciasto urodzinowe



Zostałam niedawno poproszona o upieczenie ciasta na urodzinowe przyjęcie - stąd nazwa wypieku :)
Wymyśliłam sobie coś kremowego, słodkiego i puszystego;) I poniżej przedstawiam Wam efekt mojej inwencji twórczej;) Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :) Ciasto wydaje się pracochłonne, ale zapewnia, że przy odpowiedniej organizacji pracy pójdzie Wam szybko i sprawnie :) Ciasto składam się kakaowego biszkoptu z nuta kawową, budyniowego kremu, herbatników oraz masy karmelowej. A całość zwieńczona jest polewą czekoladową :) Jest pyszne - w sam raz do po południowej kawki :)


Składniki:

Biszkopt:
  • 6 jajek
  • 6 łyżek cukru
  • 5 łyżek mąki
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Krem:
  • 250 g masła
  • 2 budynie waniliowe
  • 700 ml mleka
  • 4 łyżki cukru
Dodatkowo:
  • 300 g herbatników
  • puszka kajmaku (polecam firmy Gostyń)
  • polewa czekoladowa*
  • wiórki kokosowe 
Biszkopt: Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy partiami cukier i ubijamy aż powstanie lśniąca beza. Następnie dodajemy po jednym żółtku. Łyżeczkę kawy rozpuszczamy w niepełnej łyżeczce wody i wlewamy do masy jajecznej. Na końcu wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mąką ziemniaczaną oraz kakao. Delikatnie mieszamy aż składniki dobrze się ze sobą połączą. Gotowe ciasto przelewamy do formy wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 20-25 minut w temperaturze 180 stopni. Gdy ciasto lekko przestygnie, ale nadal będzie jeszcze ciepłe, wyjmujemy je z formy, zdejmujemy papier i przekładamy do czystej blaszki.

Krem: Gdy ciasto będzie w piekarniku gotujemy budyń z dwóch opakowań proszku budyniowego, 700 ml mleka oraz 4 łyżek cukru. Odstawiamy w zimne miejsce aby się schłodził. Masło wyjmujemy z lodówki aby nabrało temperatury pokojowej. Następnie miksujemy je na puch i dodajemy po łyżce zimnego budyniu. Dokładnie mieszamy, aby nie powstały grudki. Gotowy krem odstawiamy na chwilę do lodówki.

Biszkopt kroimy wzdłuż na połowę. W tym  miejscu można nieco nasączyć ciasto, np. alkoholem. Na jedną połowę biszkoptu wykładamy połowę kremu. Następnie układamy połowę herbatników. Rozsmarowujemy masę kajmakową i układamy na niej resztę herbatników. Dodajemy drugą połowę kremu i przykrywamy drugim blatem biszkoptowym. Wierzch oblewamy polewą czekoladową i posypujemy wiórkami kokosowymi. Ciasto pozostawiamy na kilka godzin w chłodnym miejscu (najlepiej na całą noc).

*polewę czekoladową można przygotować według własnego, sprawdzonego przepisu lub użyć gotowej.


Czytaj dalej »

niedziela, 23 listopada 2014

Listopadowe Wyzwanie Blogerek - Grochówka



Gorąca czekolada.
Ulubiona książka.
Kocyk.


Jak co miesiąc, wraz z dziewczynami z grupy blogowej podejmujemy wyzwania kulinarne. Listopadowi przewodzi temat jak najbardziej komponujący się z aurą panującą na dworze. Brzmi on "Rozgrzewające dania na jesienne wieczory". Przyznam, że temat był dla mnie bardzo przyjemny, ponieważ miałam kilka pomysłów na takie małe rozgrzewające co nieco. Koniec końców zdecydowałam się na konkretną grochówkę - solidnie przyprawioną, okraszoną boczkiem oraz z mięsną wkładkę. Dosyć gęstą, kremową - taką, jak w rodzinnym domu. Taka zupa idealnie nas rozgrzeje po jesiennych harcach na zewnątrz. 
A jeśli jesteście ciekawi, co przygotowały pozostałe dziewczyny, to zapraszam do odwiedzenia blogów poniżej :)

Marta www.magicznezyciemarty.pl
Paulina http://mojapasjasmaku.blogspot.com/
Iwona http://izioni-smaki.blogspot.com/ 

Justyna http://www.tysiagotuje.pl/
Gosia http://www.daylicooking.pl/
Sabina http://kobietywsieci.blogspot.com/
Ewa http://ewakuchennie.blogspot.com/
Dorota http://doodorka.blogspot.com/



Składniki:
  • 3/4 szklanki grochu
  • 1 duża marchewka
  • 1 duża pietruszka
  • spory kawałek selera
  • spory kawałek pora
  • 1 liść laurowy
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 3 ziemniaki
  • 1 duże lub dwa małe żeberka
  • 1 kawałek kiełbasy
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 plastry boczku
  • sól, pieprz, majeranek, przyprawa do zup
Groch przesypać do garnka i wlać 1,5 szklanki wody. Gotować aż groch będzie miękki i nabierze konsystencji papki. W czasie gotowania należy dolewać stopniowo wodę, aby groch się nie przypalił. Ja dolałam 2 szklanki wody a przy końcu gotowania jeszcze 0,5 szklanki. 
W międzyczasie w drugim garnku umieścić żeberka i zalać je 0,5 l wody. Dorzucić pokrojone w kostkę warzywa oraz liść laurowy i ziele angielskie. Gotować na średnim ogniu aż warzywa i mięso zmiękną. Następnie wyjąć żeberka a do bulionu dodać ugotowany groch. Zmniejszyć gaz na najmniejszy płomień i nadal gotować. Żeberka obrać z mięsa, i pokroić w kostkę. Kiełbasę także pokroić w kostkę i dodać razem z mięsem do zupy. Boczek drobno pokroić i usmażyć, aż wytopi się cały tłuszcz. Wówczas dodać posiekaną cebulę z czosnkiem i smażyć, aż cebula nabierze złotego koloru. Łyżką cedzakową przełożyć boczek z cebulą do zupy, odsączając je z nadmiaru tłuszczu. Chwilę jeszcze zagotować i zdjąć z ognia. Przyprawić solą, pieprzem, majerankiem oraz przyprawą do zup. Zupa powinna mieć gęstą konsystencję. Podawać z pieczywem.
 


Czytaj dalej »

sobota, 22 listopada 2014

Piernik z powidłami


Uwielbiam, gdy w domu unosi się korzenny aromat podczas pieczenia piernika. Przywołuje mi on jedne z najmilszych wspomnień z dzieciństwa. W okresie adwentu, kiedy wracałam ze szkoły i przekraczałam próg domu od razu uderzał mnie ten zapach. Mama i babcia zawsze z wyprzedzeniem piekły pierniki na święta, po czym chowały je w puszkach, gdzie grzecznie miały leżakować aż do świąt. Ostatecznie połowa z nich i tak zawsze znikała w nieznanych nikomu okolicznościach i trzeba było przygotowywać drugą turę pierników.

Dzisiaj przepis na jeden z pierników, który do dzisiaj pojawia się na rodzinnym stole. Wprawdzie nie nazwałabym go do końca piernikiem, ponieważ nie zawiera miodu, ale smakuje równie wyśmienicie. Z dodatkiem powideł, które doskonale nawilżają ciasto sprawiając, że nie jest ono suche a wilgotne, oraz z dużą ilością polewy czekoladowej.


Średnia keksówka

 Składniki:
  • 200 g mąki
  • 60 g margaryny
  • 125 g cukru
  • 1 jajko
  • 3 łyżki powideł
  • 2 łyżeczki kakao
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika lub 2 łyżeczki przyprawy domowej (klik)
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • bakalie (posiekane orzechy, migdały, rodzynki itp.)
  • polewa czekoladowa
Margarynę roztopić i wystudzić. Jajka ubić z cukrem. Następnie wlać mleko, wsypać mąkę, sodę, kakao i przyprawę do piernika. Mieszając dołożyć powidła. Wlać roztopioną margarynę i mieszać aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Na końcu dodać oprószone mąką bakalie i wymieszać. Gotowe ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 180 stopniach przez około 1 godzinę (aż do suchego patyczka). Gdy wystygnie polać polewą czekoladową.


Czytaj dalej »

wtorek, 18 listopada 2014

Domowa przyprawa do piernika


Powoli zbliża się okres przygotowań świątecznych a co za tym idzie, także i świątecznych wypieków. Wśród nich nie może zabraknąć piernika czy makowca, na którego przepisy w najbliższym czasie pojawią się na blogu. A skoro już o pierniku mowa, to czymże byłby piernik bez dobrej przyprawy do piernika. W tym roku w końcu udało mi się przygotować domową wersję, bo te ze sklepowych półek zazwyczaj z przyprawą mają mało wspólnego (na pierwszym miejscu mąką, cukier i śladowe ilości podstawowych przypraw). Naprawdę warto poświęcić chwilę i samemu zrobić sobie taką przyprawę - jej aromat jest niepowtarzalny a piernik wychodzi o niebo lepszy. No i ten aromatyczny, korzenny zapach... :)


Składniki:
  • 50 g kory cynamonu
  • 20 g suszonego imbiru
  • 15 g goździków, całych
  • 15 g wyłuskanych ziaren kardamonu
  • 10 g gałki muszkatołowej
  • 10 g ziela angielskiego
  • 10 g czarnego pieprzu (dałam około 6-7 g)
  • 5 g gwiazdek anyżu - opcjonalnie (ja pominęłam)
Wszystkie składniki zmielić w młynku do kawy i wymieszać ze sobą. Gotową przyprawę przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.


Źródło: (klik)
Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...