czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt!



Kochani!

Z okazji świąt Bożego Narodzenia chciałam Wam życzyć wszystkiego co najlepsze. Aby były one przepełnione radością, ciepłem domowego ogniska i spotkaniami z najbliższymi. Aby były również okazją do odpoczynku i ucieczki od trosk dnia codziennego. Aby prezenty i suto zastawiony stół nie zasłoniły prawdziwego sensu tych świąt - okazji do bycia z tymi, których się kocha. Wesołych Świąt :)
Czytaj dalej »

niedziela, 20 grudnia 2015

Babka pomarańczowo-czekoladowa


Prosta babka w klimatach świątecznych. W zasadzie nie ma co się nad nią za dużo rozpisywać. W tym roku nie mam czasu ani siły przygotowywać wymyślnych specjałów. Jedynie o czym marzę, to porządnie wypocząć. A o zbliżających się świętach przypominają mi jedynie piosenki.
Zdaję sobie sprawę, że moje słowa daleko odbiegają od radosnej atmosfery wyczekiwania świąt.
A może nie tylko ja w tym roku nie odczuwam tego magicznego klimatu?
Miejmy nadzieję, że już za kilka dni to się zmieni.


Składniki:
  • 250 g masła
  • 200 g cukru
  • 350 g mąki
  • 4 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 75 ml mleka
  • skórka starta z jednej pomarańczy
  • kilka łyżek soku z pomarańczy
  • 70 g czekolady (gorzkiej lub mlecznej)
  • polewa czekoladowa
  • kandyzowana skórka pomarańczowa

Masło ucieramy z cukrem na miękki puch. Nie przerywając ucierania dodajemy po jednym jajku. Następnie wsypujemy partiami mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dolewamy mleko. Dodajemy posiekaną na kawałki czekoladę, skórkę startą z pomarańczy kilka łyżek soku i 1 łyżkę kandyzowanej skórki z pomarańczy. Całość dokładnie mieszamy. Formę z kominkiem smarujemy tłuszczem i wysypujemy mąką. Przelewamy do niej gotowe ciasto. Wkładamy je do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 60 minut (aż do suchego patyczka). Wystudzoną babkę smarujemy polewą i posypujemy kandyzowaną skórką pomarańczową.

 










Czytaj dalej »

czwartek, 17 grudnia 2015

Snikers


Witajcie kochani :) Jak Wam idą przygotowania do świąt? Jeśli jeszcze nie domknęliście ostatecznie listy świątecznego menu to polecam dopisać do niej to ciasto. Zapewniam, że nie pożałujecie :) Ciasto jest przepyszne! I już jeden kawałek wystarczy aby się najeść :) Do tego im dłużej postoi tym lepiej smakuje :) Karmel, orzechy, czekolada... to musi smakować :)


Snikers pojawił się również w najnowszym numerze naszego magazynu blogerek Życie ze Smakiem. Jeśli do tej pory nie przeglądaliście publikacji, to gorąco do tego zachęcam (klik).


Składniki:

Ciasto miodowe:
  • 5 i 1/4 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 300 g masła
  • 4 jajka
  • 5 łyżek miodu
 Masa orzechowa:
  • 300 g orzechów włoskich
  • 3 łyżki miodu
  • 120 g cukru
  • 120 g masła
  • 1/2 łyżeczki soli
Krem:
  •  1 budyń waniliowy
  • 0,5 l mleka
  • 4 łyżki cukru
  • 250 g masła
Dodatkowo:
  • puszka masy kajmakowej
  • 100 g gorzkiej czekolady


Ciasto miodowe: wszystkie składniki ze sobą połączyć i zagnieść elastyczne ciasto. Jeśli będzie się mocno kleić można podsypywać mąką, ale nie za dużo. Ciasto podzielić na 3 części. Dwie części wyłożyć na blachy wyłożone papierem do pieczenia. Najlepiej rozłożyć ciasto palcami, do wałka będzie się za mocno kleić. Piec około 10 minut w temperaturze 200 stopni. Na 3 placek wyłożyć masę orzechową i piec w tej samej temperaturze około 15 minut, aż orzechy się zrumienią. Wystudzić.

Masa orzechowa: miód, cukier, masło oraz sól włożyć do garnka i rozpuścić. Następnie wsypać posiekane orzechy włoskie i całość zagotować. Gorącą masę wyłożyć na ostatni placek.

Krem: z mleka, proszku budyniowego i cukru ugotować budyń. Wystudzić. Masło utrzeć na miękki puch. Dodawać po łyżce zimnego budyniu i mieszać aż powstanie gładki krem.

Złożenie ciasta: Na spód blachy wyłożyć jeden placek miodowy. Rozsmarować na nim krem i przykryć drugim plackiem. Następnie rozsmarować masę kajmakową i przykryć ostatnim plackiem z orzechami. Wierzch ciasta przykryć papierem do pieczenia i równomiernie obciążyć, najlepiej na całą noc. Następnego dnia zdjąć obciążenie. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Przełożyć do foliowego woreczka i zawiązać. Obciąć końcówkę i udekorować czekoladą ciasto.





Czytaj dalej »

wtorek, 15 grudnia 2015

Zimowa zupa fasolowa


Na zewnątrz robi się coraz chłodniej a co za tym idzie, mamy coraz większą ochotę aby po przyjściu do domu zjeść coś ciepłego. Jeśli lubicie fasolkę po bretońsku to ta zupa będzie idealna dla Was, ponieważ w smaku nieco ją przypomina. Jest bardzo sycąca i nieco kaloryczna, ale za to doskonale rozgrzewa. Polecam na zimowy obiad :)


Składniki:
  • 2 skrzydełka lub żeberko
  • 1 średnia pietruszka
  • 2 średnie marchewki
  • kawałek selera
  • mały kawałek pora
  • 1 puszka białej fasoli
  • 4 ziemniaki
  • kawałek kiełbasy krakowskiej (u mnie od Nove) lub kiełbasy śląskiej
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 2 liście laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego, kilka ziaren pieprzu
  • sól, pieprz, papryka słodka, vegeta
Zasmażka:
  • 2 plastry wędzonego boczku
  • 1 mała cebula
  • 2 łyżeczki mąki  
Do dużego garnka wlewamy 1,5 l wody i dodajemy skrzydełka lub żeberko. Stawiamy na ogniu. Jarzyny obieramy i kroimy w kostkę, pora kroimy w plasterki. Gdy zawartość garnka zacznie się gotować dorzucamy jarzyny oraz ziarna pieprzu, ziela angielskiego oraz liście laurowe. Gotujemy na średnim ogniu aż warzywa i mięso będą miękkie. Następnie dodajemy koncentrat pomidorowy oraz fasolę. Zmniejszamy ogień i nadal gotujemy. W międzyczasie przygotowujemy zasmażkę. Boczek kroimy w kostkę i smażymy na patelni, aż wytopi się z niego tłuszcz. Dodajemy drobno posiekaną cebulę i smażymy, aż cebula się zezłoci. Następnie dosypujemy 2 łyżeczki mąki i dokładnie mieszamy. Nie przerywając mieszania dolewamy po trochu bulionu z garnka, aż zasmażka nabierze gęstej, ale lejącej się konsystencji. Gotową zasmażkę wlewamy do zupy. Chwilę gotujemy aż zupa zgęstnieje. Na końcu dodajemy pokrojoną w kostkę kiełbasę i doprawiamy do smaku solą, pieprzem, słodką papryką i vegetą. Podajemy z pieczywem.




Czytaj dalej »

niedziela, 13 grudnia 2015

Karp w galarecie



Moją ulubioną potrawą świąteczną - oprócz piernika - jest karp w galarecie. Pewnie każda pani domu ma swój sprawdzony przepis na jego przygotowanie. Ja dzielę się swoim. Może komuś się przyda :)


Składniki:
  • 1 karp
  • 2 duże marchewki
  • 2 małe pietruszki
  • 1/2 małego selera
  • 1/4 pora
  • kilka ziaren pieprzu
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe 
  • sól, pieprz, vegeta
  • 6 łyżeczek żelatyny
  • sok z cytryny
Karpia patroszymy i dokładnie go czyścimy. Dzielimy na 5 części: odcinamy głowę oraz ogon, a tułów dzielimy na 2 części (tak jak na zdjęciu). Każdą połówkę dzielimy jeszcze wzdłuż na pół.  Do dużego garnka wlewamy 1,5 litra wody. Wkładamy głowę od karpia, ziarna pieprzu, ziela angielskiego oraz liście laurowe. Dodajemy obrane i pokrojone na większe kawałki jarzyny. Gotujemy na małym ogniu około 50 minut, aż warzywa zmiękną a bulion wchłonie aromat ryby. Po tym czasie wyjmujemy głowę karpia i zanurzamy resztę filetów z ryby. Gotujemy na małym ogniu aż ryba będzie gotowa i bardzo ostrożnie, za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy filety z bulionu. Wykładamy je na talerz i pozostawiamy do wystygnięcia. Pozostały bulion (powinno zostać jakiś 1 litr płynu) przecedzamy, dodajemy kilka kropel soku z cytryny oraz przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i vegetą. Ponownie zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia i wsypujemy żelatynę. Dokładnie mieszamy aż żelatyna się rozpuści i odstawiamy do wystudzenia. W międzyczasie wystudzone filety karpia dokładnie czyścimy z ości i układamy na półmisku. Zalewamy zimnym bulionem i odstawiamy do stężenia, najlepiej do lodówki.



Czytaj dalej »

czwartek, 10 grudnia 2015

Piernik przekładany



Drobny gest czy chęć czasami potrafią zdziałać cuda. Poprawią nastrój, podniosą na duchu. Wśród tej ciągłej zgryzoty i chamstwa wkoło takie rzeczy się ceni. Tęskni się za nimi. Twoja kobieta ma zły dzień? Kup jej kwiatek, przytul mocno. Twój facet miał gorszy dzień w pracy? Zrób kawę, dobre ciasto, porozmawiajcie. Przecież to takie proste, prawda?
A tak wielu z nas sprawia to kłopot...
Nikt nie lubi zostać sam ze swoimi problemami.


Przepis na ten piernik dostałam od koleżanki. I jestem z niego bardzo zadowolona, ponieważ piernik wychodzi pulchny, wilgotny i pyszny. Możecie go przełożyć konfiturą, marmoladą czy marcepanem - na cokolwiek przyjdzie Wam ochota. Możecie go przekroić więcej niż jeden raz, wówczas będzie miał więcej niż jedną warstwę. Zdecydowanie mogę go zaliczyć do wypieków "last minute" na święta :)


Składniki na dużą keksówkę:
  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 200 g miodu
  • 125 g masła
  • 3 jajka
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1,5 łyżeczki domowej przyprawy do piernika
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki kakao
  • polewa czekoladowa (użyłam gotowej)
  • bakalie do dekoracji
  • konfitura lub marmolada do przełożenia (u mnie domowa konfitura wiśniowa)
Białka oddzielić od żółtek. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Stopniowo dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać miód oraz śmietanę. Mąkę wymieszać z sodą, proszkiem do pieczenia, przyprawą do piernika oraz kakao. Partiami wsypywać do masy i dokładnie wymieszać. Białka ubić na sztywno. Powoli dodać do ciasta i za pomocą łopatki delikatnie i dokładnie wymieszać. Gotowe ciasto przelać do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą formy. Piernik wstawić do piekarnika nagrzanego do 160-170 stopni i piec około 70 minut (aż do suchego patyczka). Gdy ciasto wystygnie wyjąć je z formy, przekroić wzdłuż na pół i posmarować marmoladą lub konfiturą. Piernik oblać polewą czekoladową i przyozdobić bakaliami (ja dałam skórkę pomarańczową i cukrowe gwiazdki).




Czytaj dalej »

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Muffinki z kabanosami


Moja skromna propozycja na imprezę lub szybką przekąskę :) Na pewno każdy z Was jadł już w życiu muffiny w wersji słodkie, ale czy ktoś próbował takich w wersji wytrawnej? :) Ja się na takie skusiłam i tak powstały muffinki z dodatkiem kabanosów, sera i oliwek :) Od Was też zależy, czy będą mocno przyprawione czy mniej :)
Bazowałam na tym przepisie (klik)


Składniki:
  • 375 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 250 ml mleka
  • 125 stopionego masła
  • 4 kabanosy Nove
  • kilka czarnych oliwek pokrojonych w plasterki
  • 120 g żółtego sera startego na małych oczkach
  • sól, pieprz, papryka słodka lub ostra, przyprawa do pizzy
W jednej misce wymieszać składniki suche: mąkę i proszek do pieczenia, a w drugiej składniki mokre: jajka, mleko i masło. Mokre połączyć z suchymi i wymieszać. Dodać pokrojone w małe kawałki kabanosy, oliwki oraz połowę sera. Na końcu przyprawić wedle własnego uznania. Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papilotkami. Wierzch każdej muffinki posypać drugą połową sera. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 210 stopni i piec przez 20 minut. Podawać na ciepło lub na zimno.




Czytaj dalej »

Placki z płatków quinoa


Pierwszy raz jadłam płatki quinoa. Jak dla mnie, same w sobie są nieco mdłe, dlatego postanowiłam trochę pokombinować i przygotować z nich placki, które podałam z karmelizowanym jabłkami, które moim zdaniem doskonale się z nimi komponują :)


Składniki:

Placki:
Karmelizowane jabłka:
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka miodu
  •  1 jabłko
  • cynamon

Placki: Płatki quinoa ugotować w 1 szklance mleka według czasu podanego na opakowaniu (około 5-6 minut). Wystudzić. Do płatków dodać rozgniecionego banana, 1 jajko, nasiona chia oraz mleko. Wszystko dokładnie wymieszać. Za pomocą łyżki nabierać porcje ciasta i kłaść na rozgrzaną patelnię teflonową tworząc placuszki. Smażyć z każdej strony na jasnobrązowy kolor.
Jabłko obrać, wydrążyć gniazdo nasienne i pokroić w grube plastry. Masło rozpuścić na patelni. Dodać miód i poczekać chwilę, aż się wymiesza z masłem. Następnie dodać jabłka i smażyć na małym ogniu aż jabłka zmiękną a na patelni wytworzy się sos. Na talerzu ułożyć placki, ułożyć wkoło jabłka, polać sosem i posypać cynamonem.




Czytaj dalej »

piątek, 4 grudnia 2015

Życie ze Smakiem - numer 2

http://issuu.com/zyciezesmakiem/docs/zycie_ze_smakiem_nr_2


Rano obiecałam Wam niespodziankę - oto i ona. Drugi numer naszego magazynu Życie ze Smakiem :) Trochę mniej mnie było na blogu ostatnio - to za sprawą owego magazynu właśnie. Jesteście ciekawi, co tym razem dla Was przygotowałyśmy? Koniecznie zajrzyjcie:)
Dostępne są dwie wersje magazynu - do obejrzenia oraz do pobrania na komputer.
Mam nadzieję, że publikacja przypadnie Wam do gustu i każdy znajdzie coś dla siebie. Jestem ciekawa, jak Wam się podoba :)
Pragnę również podziękować dziewczynom, które współtworzą Życie ze Smakiem za ich pracę włożoną w powstanie numeru oraz wsparcie :)

Zostawiam Was zatem z naszą nową perełką a ja zmykam na weekend daaaaaleko, aby troszkę odpocząć :)
Miłej lektury!!! :)


Czytaj dalej »

Drink cytrynowo-miętowy


Witam Was z samego rana :) W końcu udało się wygrzebać chwilę i opublikować zaległe posty :) Ale to nie wszystko na dzisiaj - zaglądajcie na bloga, bowiem pojawi się tutaj jeszcze mała niespodzianka :)


Wprawdzie Andrzejki już za nami, ale za niedługo Sylwester i czas karnawału, kiedy to bez procentów rzadko kiedy da się obejść. Ja proponuję Wam mój ostatnio odkryty drink :) Dodałam do niego cytrynki z miętą, które otrzymałam w ramach współpracy z Eterno i to był strzał w dziesiątkę :) Nadaje on drinkowi lekko gorzkawy smak, przez co nie jest zbyt mdły czy zdominowany przez słodycz sprite'a.


Składniki:
  • wódka
  • sprite
  • cytrynki z miętą Eterno 
Na jedną porcję wlewamy 50 ml wódki, dopełniamy sprite'm do 3/4 wysokości kieliszka i dodajemy 2 cytrynki oraz 2 łyżeczki syropu ze słoika. Lekko mieszamy. Dekorujemy plasterkiem cytryny. 





Czytaj dalej »

niedziela, 29 listopada 2015

Sałatka z zupek chińskich


Pewnie każdy z Was zna taką sałatkę i nieraz ją jadł. Można ją zrobić z dowolnymi składnikami. Szynkę zamienić na filet z kurczaka, dodać np. czerwona fasolę czy oliwki. Kombinacji wiele. Zawsze wychodzi i smakuje każdemu :)


Składniki:
  • 3 opakowania zupek chińskich
  • 30 dag szynki (u mnie od Nove)
  • 1 czerwona papryka
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1/2 zielonego ogórka
  • 3 łyżki majonezu
  • 1 łyżka śmietany
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
Makaron z zupek wyjąć z opakowania, połamać na pół i zalać niewielką ilością gorącej wody (bez użycia przypraw w środku opakowania). Odstawić aż napęcznieje i nieco wystygnie.
Szynkę pokroić w drobną kostkę. Paprykę przekroić, usunąć gniazdo nasienne i pokroić w kostkę. Ogórka obrać i również pokroić w kostkę. Do zimnego makaronu dodać szynkę, paprykę, ogórek i kukurydzę. Majonez wymieszać ze śmietaną, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Wymieszać. Sos dodać do sałatki i dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem.




Czytaj dalej »

piątek, 27 listopada 2015

Krupnik z pomidorami i kaszą orkiszową


Gdy za oknem robi się coraz chłodniej nabieram większej ochoty na zupy. Najlepiej takie konkretne, z mięsna wkładką i aromatyczne. Taki jest też ten krupnik. Pełny aromatu a jednocześnie lekki dla naszego żołądka. Takie połączenia bardzo mi odpowiadają. Przyznam, że kiedyś krupniku wręcz nie znosiłam, ale tutaj zgadzam się z twierdzeniem, że do pewnych rzeczy, w tym smaków, trzeba po prostu dorosnąć :)


Składniki:
  • 1 skrzydełko
  • 1 porcja rosołowa lub 1 żeberko
  • 1 plaster boczku
  • 20 dag białej kapusty
  • 3 pomidory
  • 3 marchewki
  • kawałek pietruszki, pora i selera
  • 2 liście laurowe
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 3 łyżki kaszy orkiszowej Melvit
  • sól, pieprz, vegeta
Do dużego garnka włożyć mięso oraz boczek. Zalać do 3/4 wysokości wodą (około 1,5 l).
Warzywa obrać i pokroić w kostkę, kapustę poszatkować. Pomidory pokroić w grubszą kostkę. Gdy woda się zagotuje dodać warzywa oraz ziele angielskie i liście laurowe. Gotować całość na średnim ogniu aż warzywa będą miękkie. Wówczas wyjąć mięso a do zupy wsypać kaszę. Gotować nadal aż kasza zmięknie. Jeśli zajdzie taka potrzeba dolać nieco wody. Mięso obrać z kości, pokroić na kawałki i dodać do garnka. Na końcu przyprawić zupę solą, pieprzem oraz vegetą.




Czytaj dalej »

środa, 25 listopada 2015

Jabłecznik z całymi jabłkami

jabłecznik z całymi jabłkami

To ciasto zamierzałam opublikować już jakiś czas temu. Wówczas jednak padł mi komputer i dopiero teraz odzyskałam wszystkie dane, w tym również ten przepis i zdjęcia. Wprawdzie już powoli na blogach zaczynają pojawiać się świąteczne przepisy, u mnie jeszcze ostatnim tchnieniem jesień.
Z jabłecznikiem w roli głównej, który piekła zawsze moja babcia. Który kojarzy mi się z jesiennymi, sobotnimi popołudniami w ogrodzie, gdzie zawsze zbieraliśmy jabłka.
Ciasto jest bardzo proste - poradzi sobie z nim nawet niedoświadczony cukiernik. I szybkie wykonaniu. Zostawiam Was zatem z moim ostatnim jesiennym akcentem a ja wracam do pracy nad drugim numerem "Życia ze smakiem". Tak, tak, już niebawem kolejny numer.... :) Dlatego wybaczcie mi, że nie jestem w stanie na bieżąco do Was zaglądać, ale jak tylko znajdę więcej czasy, to na pewno wszystko nadrobię :)

jabłecznik z całymi jabłkami

Tortownica 26 cm

Składniki:
  • 1/2 kostki margaryny
  • 2 jajka
  • 15 dag cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 cukier waniliowy
  • 1/4 szklanki mleka
  • 30 dag mąki
  • skórka starta z jednej cytryny
  • 4-5 średnich jabłek
  • cukier puder + kilka łyżek mleka
  • wiórki kokosowe 
  • cynamon
Margarynę ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na miękki puch. Stopniowo dodajemy po jajku a następnie wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dolewamy mleko. Wszystko dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy skórkę startą z cytryny i mieszamy całość łyżką. Ciasto przekładamy do natłuszczonej i wysypanej mąką tortownicy. Wygładzamy wierzch.
Jabłka obieramy, kroimy na połówki i wydrążamy gniazda nasienne. Na grzbiecie każdej połówki jabłka robimy pionowej nacięcia. Jabłka układamy na cieście nacięciem do góry lekko je wciskając. Posypujemy  cynamonem. Ciasto pieczemy około 60 minut (aż do suchego patyczka) w temperaturze 180 stopni. Gdy wystygnie polewamy je lukrem przygotowanym z cukru pudru i mleka oraz posypujemy wiórkami kokosowymi.
 
 jabłecznik z całymi jabłkami



Czytaj dalej »

niedziela, 22 listopada 2015

Kasza orkiszowa z warzywami


Bardzo bym chciała czasami rozdwoić się na pół bo najzwyczajniej brak mi ostatnio czasu...
Czuję się niczym bateria Duracell, którą chce się wykorzystać do ostatnich granic wytrzymałości...


Kasza. Nie przez wszystkich lubiana ale jakże wartościowa. Moja dzisiejsza propozycja nadaje się zarówno jako dodatek do obiadu, jak i samodzielne danie. Przy czym cieszy oko kolorami, co może zachęcić dzieciaki do jej spożycia. Ostatnio taka kasza bardzo często gości na moim stole. Oczywiście kompozycję warzyw możecie dobrać według własnego uznania. Wykorzystałam w tym daniu kaszę orkiszową, którą dostałam w ramach współpracy od Melvit. I dodam, że to była miłość od pierwszej degustacji :)
Orkisz ma wiele cennych właściwości, dlatego włączenie go do codziennej diety będzie z korzyścią dla naszego organizmu.


Składniki:
  • torebka kaszy orkiszowej Melvit
  • 1 duża cebula
  • 2 duże marchewki
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/4 pora
  • kilka czarnych oliwek
  • sól, pieprz, vegeta
Kaszę ugotować według instrukcji na opakowaniu. Lekko przestudzić. Cebulę obrać i pokroić w piórka. Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Paprykę pokroić w grubszą kostkę, pora w plastry a oliwki na połówki. Na patelni rozgrzać olej i podsmażyć na złoto cebulę. Następnie dodać paprykę i dusić, aż papryka znacznie zmięknie. Wówczas dodać marchewkę, pora i oliwki. Przesmażyć wszystko około 5 minut po czym dodać ugotowaną kaszę. Wymieszać, chwilę smażyć na małym ogniu i doprawić do smaku solą, pieprzem i vegetą. Podawać jako dodatek do dań mięsnych lub jako samodzielne danie.




Czytaj dalej »

wtorek, 17 listopada 2015

Parówki w kształcie serca


Jak miło rozpocząć dzień? Oczywiście do dobrej kawy :) I równie dobrego śniadania :) Takimi sercami z parówek na pewno zaskoczycie swoją drugą połówkę :) Bardzo szybko się je przyrządza a efekt - sami widzicie :) W końcu przez żołądek do serca, nieprawdaż? ;)


Składniki:
  • parówki (dowolna ilość) - ja użyłam tych od Nove
  • jajka (po jednym jajku na każdą parówkę)
  • sól, pieprz
Z parówek zdjąć osłonkę. Przeciąć je wzdłuż na pół, trochę więcej jak 3/4 wysokości. Następnie dwa końce wywinąć na zewnątrz, złączyć i spiąć wykałaczką. Powstałe serca podsmażyć z jednej strony na patelni. Następnie je obrócić, a do środka każdej parówki wbić jajko. Należy to zrobić bardzo ostrożnie, żeby jajko nie rozlało się poza pole parówki. Zmniejszyć ogień i przykryć. Smażyć tak długo, aż jajko się zetnie. Przed podaniem wyjąć wykałaczki i doprawić solą oraz pieprzem. Podawać z dowolnymi dodatkami.




Czytaj dalej »

piątek, 13 listopada 2015

Naleśniki z dynią, pieczarkami i wędliną


Jeszcze póki sezon - dynia. Może ona być również ciekawym dodatkiem do faszerowania naleśników. Inwencją do powstania tego obiadu było tzw. "czyszczenie" lodówki. Tutaj znalazło się kilka pieczarek, kawałek dyni, wędliny i już był fajny pomysł na farsz do naleśników. Ciekawi smaku? Sami spróbujcie  :)

Naleśniki możecie przygotować według własnego, sprawdzonego przepisu, a jeśli chodzi o farsz to dodać to, co Wam się akurat w lodówce nawinie :)


Składniki:

Naleśniki (8 sztuk):
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka wody
  • szczypta soli
  • 2-2,5 szklanki mąki
Farsz:
  • 300 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 200 g szynki (użyłam schabu od Nove)
  • 300 g dyni startej na dużych oczkach
  • kawałek żółtego sera startego na drobnych oczkach
  • sól, pieprz, papryka słodka, gałka muszkatołowa
Podane składniki na naleśniki dokładnie mieszamy ze sobą na jednolitą masę (powinna mieć konsystencję gęstej śmietany - jeśli zajdzie taka potrzeba dolać więcej mleka lub wsypać więcej mąki). Ciasto odstawić na 15 minut po czym smażyć naleśniki na lekko natłuszczonej patelni.

Pieczarki obrać i pokroić w plastry. Cebulę obrać i posiekać w piórka. Szynkę pokroić w paski lub w kosteczkę. Na patelni rozgrzać tłuszcz. Wrzucić cebulę i podsmażyć ją na złoto. Następnie dodać pieczarki. Przyprawić solą, pieprzem oraz słodką papryką. Gdy pieczarki zmniejszą swoją objętość dodać szynkę. Całość smażyć około 5 minut tak, aby płyn z pieczarek znacznie odparował. Na końcu dodać dynię i smażyć, aż dynia zacznie się powoli rozpadać. Dodać odrobinę gałki muszkatołowej i ewentualnie doprawić.

Na każdy naleśniki kłaść porcję farszu oraz porcję startego żółtego sera. Zawijać w tzw. "chusteczkę" (tj. na pół i jeszcze raz na pół) i obsmażyć na złoto z każdej strony (aż ser w środku się rozpuści).
Podawać np. z sosem czosnkowym lub keczupem.




Czytaj dalej »

sobota, 7 listopada 2015

Muffinki marchewkowe z orzechami i otrębami



Pyszne muffinki zrobione dzisiaj po południu. Z jesiennym akcentem w postaci marchewki i orzechów ze zdrowymi dodatkami jak mąka owsiana i otręby. Doprawione aromatycznym cynamonem. Ktoś się skusi? Gorąco polecam :)


Składniki na 12 sztuk
  • 1 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki mąki owsianej
  • 1/2 - 3/4 szklanki brązowego cukru (w zależności kto jak słodkie preferuje)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki kefiru
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1 łyżeczka cynamonu (lub przyprawy do piernika)
  • 4 łyżki chia z otrębami owsianymi (użyłam tych od Melvit)
  • 1 szklanka marchewki startej na drobnych oczkach
  • 2 garście posiekanych orzechów laskowych - jedna część do ciasta, druga na wierzch
W jednej misce mieszamy składniki suche - mąkę, cukier, cynamon, otręby i proszek do pieczenia. W drugiej misce łączymy ze sobą jajko, kefir oraz olej. Mokre składniki wlewamy do tych suchych i mieszamy wszystko łyżką. Dodajemy garść orzechów oraz marchewkę. Wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy do formy na muffinki wyłożonej uprzednio papilotkami. Wierzch ciasta posypujemy pozostałymi orzechami oraz otrębami. Muffinki pieczemy około 35-40 minut w temperaturze 180 stopni.


A z samego rana kuszą mnie takie widoki z balkonu....<3 Dzisiejszy wschód słońca był niesamowicie piękny... :)


Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...