niedziela, 24 listopada 2013

Grzaniec herbaciany z jabłkami i karmelem


"Niebo-
Moje sny uwięzione
W zaczarowanych okrętach
Z olbrzymimi smokami
Zabłąkane owieczki
W ciastkach z kremem".

Kiedy byłam nastolatką namiętnie kolekcjonowałam cytaty, złote myśli itp. Wiele z nich to słowa wyrwane z kontekstu, bez zapisanego autora dzieła czy jego źródła. Powyższy splot myśli także znalazłam wśród mojej cytatowej zbieraniny. Wycięłam go kiedyś z jakieś gazety dla nastolatek i tak sobie leżał aż do dziś. I przykuł moją uwagę. A zwłaszcza te ciastka z kremem ;);)
Dzisiaj, po kilku latach, potrafię dopiero docenić sens wielu z tych cytatów tudzież wierszy, będących już dla mnie nie tylko zlepkiem kilku ładnych słów leczo nośnikiem głębszych refleksji egzystencjalnych.


U mnie za oknem zimno i zaczyna padać deszcz. Ciepła herbata to już o tej porze norma. Jednak od czasu do czasu można spróbować jej nieco innej, bardziej wykwintnej wersji, nieprawdaż? :) Ten i kilka innych przepisów także znalazłam wśród mojej wycinkowej zbieraniny;) Herbata jest bardzo aromatyczna nawet w wersji bezalkoholowej - to zasługa przypraw. Dlatego polecam ją zwłaszcza na rozgrzanie w te jesienne dni:)

Źródło: wycinek z kobiecej prasy "Olivia".

Składniki:
  • 1 litr zaparzonej czarnej herbaty
  • 2 jabłka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki soku wyciśniętego z cytryny (dałam trochę mniej)
  • 4 goździki
  • 2 laski cynamonu
  • 3/4 szklanki rumu (zrobiłam bez rumu)
Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić na "ósemki". Cukier skarmelizować. Wrzucić ostrożnie jabłka i smażyć aż jabłka będą w połowię miękkie. Następnie dodać cynamon i goździki oraz wlać sok z cytryny i herbatę. Całość gotować jeszcze chwilę na małym ogniu (uważając, aby z jabłek nie zrobiła się "ciapa"). Przelać do dzbanka.
W wersji z rumem należy alkohol dodać tuż przed podaniem.



Czytaj dalej »

środa, 20 listopada 2013

Muffinki dyniowo-kakaowe


Nie jestem nerwowa.
Po prostu mam nagłe wybuchy swojego temperamentu:P
A mój wzrok wcale nie zabija.
Tylko daje dużo do zrozumienia bez używania słów:P

Znów pokusiłam się o graficzne przedstawienie przepisu. Mi osobiście bardzo się podobają takie obrazkowe wersje. A Wam? Czy macie ochotę, aby na blogu pojawiały się od czasu do czasu takie właśnie obrazkowe wpisy? Możnaby było wydrukować sobie taki karteluszek i włożyć do zeszytu z przepisami. Co sądzicie o moim pomyśle?


*przepis na Pumpkin Spice znajdziecie w linku podanym na końcu posta. Ja akurat już nie miałam tej przyprawy i dodałam trochę cynamonu, imbiru i mielonych goździków.

Jeśli chodzi natomiast o muffinki to inspiracją był dla mnie przepis zamieszczony tutaj (klik). Zmieniłam go tylko nieznacznie, dodając od siebie kawę i zmniejsząc ilość kakao. Muffinky wyszły pyszne. Z miękką skorupką na zewnąrz, pulchnym wnętrzem i pięknym marmurkowym wzorem. Idealny sposób na zużycie resztkowego puree z dyni, które zalegało mi w lodówce :)


Jeśli chodzi o dynię to jest to już mój ostatni wpis z nią w roli głównej w tym sezobie dyniowym. Dla zainteresowanych, poniżej podaję spis przepisów z wykorzystaniem dyni, które do tej pory pojawiły się na blogu.

  Zupa waniliowo-dyniowa 

   Koktajl dyniowo-bananowy z cynamonem

  Ciasto dyniowe ze skorupką

  Słoneczne smoothie dynia-jabłko-pigwa

  Mięciutkie ciasteczka dyniowe z czekoladą

  Ciasto na jesienną chandrę

  Dyniowe tosty francuskie

  Syrop dyniowy i Pumpkin Spice Coffee

  Masło dyniowe

  Prosta zupa dyniowa

  Ciastka owsiane z masłem dyniowym

Pierogi z dynią i orzechami

Smoothie dyniowo-piernikowe

  Rolada dyniowa 

  Pikantna zupa z dyni

Przyprawa Pumpkin Pie Spice
Czytaj dalej »

poniedziałek, 18 listopada 2013

Zupa waniliowo-dyniowa


"Niektórzy ludzie mają zep­su­te ha­mul­ce życiowe.
Kiedy chcą pędzić, urucha­mia się ręczny.
Gdy chcą zwol­nić, od tak nie mogą się zatrzymać".  

Znalezione w internecie.
Dziwnie przykuło moją uwagę...


To już jedna z ostatnich w tym roku propozycji na wykorzystanie dyni. Prosta zupa mleczna, której smak zna wielu z Was. Lecz dodatek wanilii bardzo poprawił jej walory smakowe. Nawet mój tato wypił cały kubek takiej zupy pomimo, że na wiadomość o połączeniu mleka i dyni bardzo się skrzywił. Sądzę, że gdyby dodać miąższ z laski wanilii zupa zyskałaby jeszcze wspanialszy aromat :)

Składniki na 2 porcje:
  • 1/2 litra mleka + pół szklanki
  • 4 łyżki puree z dyni
  • 2 łyżeczki budyniu waniliowego
  • 1 łyżka cukru
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki płatków migdałowych
Płatki migdałowe rumienimy na patelni na złoty kolor i odstawiamy na bok. 1/2 litra mleka wlewamy do garnka i zagotowujemy. W pół szklance mleka rozprowadzamy budyń z jedną łyżką cukru. Do gotującego się mleka wlewamy masę budyniową i chwilę gotujemy aż całość lekko zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia. Dodajemy cynamon oraz puree dyniowe i za pomocą blendera wszystko miksujemy. Rozlewamy do filiżanek i posypujemy płatkami migdałowymi i szczyptą cynamonu.




Czytaj dalej »

niedziela, 17 listopada 2013

Gulasz wieprzowy z cukinią i papryką



Późna godzina.
Sen ciśnie się na powieki.
Jeszcze troszkę.
I wpadnę w objęcia swojej poduszki.

Nie wiem, co mnie podkusiło, aby jeszcze o tej porze zabierać się za "dziobanie" przed komputerem :P
Może dzisiejsza wyjątkowo dobra kawa.
Z dwoma wariatami przy boku :P


Powoli sezon na letnio-jesienne warzywa dobiega końca, zatem jeśli jeszcze macie owe pod ręką, to zachęcam do ich korzystania, póki ponownie nie zawitają do nas w przyszłym roku. Warzywa są na tyle uniwersalnym dodatkiem, że można je dodawać do niemalże wszystkich potrwa. W moim przypadku stały się częścią aromatycznego gulaszu wieprzowego, który dzięki papryce i cukinii nabrał nieco lżejszego charakteru.

Porcja dla 4-5 osób

Składniki:
  • 0,5 kg mięsa wieprzowego
  • 2 cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • 3/4 litra bulionu
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cukinia
  • sól, pieprz, papryka słodka i papryka ostra
  • Vegeta
  • 1/3 szklanki śmietany
  • 1-2 łyżki mąki (w zależności jak gęsty chcemy mieć gulasz)
Mięso kroimy w średnią kostkę i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz. Dorzucamy 2 pokrojone w piórka cebule i pokrojony w plasterki czosnek. Solimy, pieprzymy i posypujemy papryką. Smażymy całość przez 10 minut często mieszając. Następnie dolewamy bulion i dusimy mięso aż zmięknie.W międzyczasie obieramy cukinię, pozbawiamy ją gniazd nasiennych i kroimy w grubą kostkę. Z papryką postępujemy podobnie. Gdy mięso będzie już miękkie wrzucamy warzywa i nadal dusimy. Śmietanę mieszamy z mąką i gdy warzywa będą miękkie (ale nadal chrupkie) zaklepujemy nią gulasz. Gotujemy jeszcze chwilę aż całość zgęstnieje i nabierze kremowej konsystencji. Danie doprawiamy do smaku Vegetą. Gotowy gulasz podajemy z dowolnymi dodatkami. Świetnie pasuje do niego ryż i kasza, ale ziemniaki także się sprawdzą :)

Czytaj dalej »

czwartek, 14 listopada 2013

Pigwa w syropie na zimę


Uff... kto ma do dyspozycji dużo wolnego czasu to może się ze mną podzielić, chętnie wydłużę swoją dobę i kilka nadprogramowych godzin;) Za nami już połowa listopada i im bliżej końca roku tym człowiek jakiś bardziej zaganiany.


 Dzisiaj w końcu wpis, który planowałam jeszcze w październiku. Mam nadzieję, że jeszcze załapiecie się na ostatnie pigwy bo właśnie one są tematem dzisiejszego posta.
Nie będzie żadnego ciasta ani wykwintnego deseru. Za to będzie prosto i smacznie. Pigwa, jak każdy owoc, nadaje się przecież na kompot:) I rok w rok taką pigwę w słoikach sobie przyrządzam:) Prosta sprawa - owoce, cukier, woda - a w zimowe wieczory można cieszyć się aromatycznymi owocami:) Do tegorocznego kompotu dodałam trochę skórki z cytryny oraz wanilii, żeby nieco wzbogacić smak:)

P.S. Wybaczcie te słoiki wiadomego pochodzenia ale naprawdę nie chciało mi się dorabiać im papierowych "czapeczek" specjalnie na zdjęcia :P

Ilość składników podaję "na oko" gdyż tak naprawdę są one zależne od ilości przyrządzanych słoików i własnych upodobań smakowych.

Składniki:
  • pigwa
  • cukier
  • cukier waniliowy
  • skórka z cytryny
  • woda
Owoce pigwy obieramy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy na grubsze plastry. Owoce wkładamy do słoika. Cukier mieszamy z cukrem waniliowym i skórką z cytryny. Do każdego słoika dajemy 3-4 łyżeczki przygotowanego cukru. Na końcu każdy słoik dopełniamy wodą - troszkę więcej niż 3/4 słoika. Zakręcamy. Słoiki pasteryzujemy około 15 minut.


Czytaj dalej »

niedziela, 10 listopada 2013

Szarlotka z bezą - Listopadowe Wyzwanie Blogerek

 

W moim domu królują pasożyty o wdzięcznej nazwie "pożeracze słodkości". Gdy tylko w zasięgu ich wzroku (a co gorzej - nosa) pojawia się coś słodkiego, to znika w zastraszająco szybkim tempie pozostawiając po sobie jedynie okruszki. I tyle zostało mi z wczorajszego ciasta - wielka ochota na nie i pusty talerz :P


Na wstępie krótkie wyjaśnienie tytułu posta. Otóż przy wirtualnym stole zasiadła grupa dziewczyn i wszystkie postanowiły upiec szarlotkę - symbol jesieni. Każda swoja wersję. A dzisiaj oto dzielimy się z Wami efektami tegoż pieczenia i przepisami na nasze smakołyki. Tyle ile dziewczyn - tyle różnych szarlotek, gdyż każda upiekła ciasto według swojego sprawdzonego przepisu. Zatem na pewno każdy znajdzie coś dla siebie :)
Przyznam, że osobiście długo się zastanawiałam, jakie ciasto mam upiec. Przez dłuższy czas nosiłam się z zamiarem upieczenia bardzo lubianej przez moją rodzinkę szarlotki z kremem. Jednak w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i zdecydowałam się na szarlotkę z bezą. Po pierwsze - miałam trochę mniej czasu niż przewidywałam na popełnienie wypieku, a po drugie właśnie szarlotka z bezą była pierwszym przeze mnie upieczonym ciastem z jabłkami i mam do niej pewien sentyment;) Na koniec dodam, że ten przepis figuruje już w zeszycie mojej babci, zatem jest to ciasto wielopokoleniowe :)

A we wspólnym pieczeniu szarlotki wzięły również udział:

Organizatorki:

Paulina www.mojapasjasmaku.blogspot.com

Marta z www.magicznezyciemarty.blogspot.com


Zaproszone blogerki:

Monika z www.papryczkaa.blogspot.com

Ela z www.szalonapatelnia.blogspot.com

Kasia z www.bakeandtaste.blogspot.com

Gosia z www.daylicooking.blogspot.com

Oliwia z www.poziomkaikardamon.blogspot.com

Iwona z www.izoni-smaki.blogspot.com

Justyna z www.niePieprz.pl

Renata z www.gotowanie-jest-latwe.blogspot.com

Eliza z www.pasja-kulinarna.blogspot.com


Dziewczynki! Baaardzo Wam dziękuję za wspólne pieczenie! No i myślę, że na jednym wyzwaniu się nie skończy (po cichu liczę już na jakąś wersje grudniową, np. z ciasteczkami?;) hihi;))


Ciasto na małą, kwadratową blaszkę

Składniki:

Ciasto:
  • 125 g masła
  • 150 g cukru
  • 300 g mąki
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 4 łyżki mleka
Nadzienie:
  • 1 kg jabłek
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1/2 - 1 łyżeczka cynamonu
  • bakalie (opcjonalnie)
Beza:
  • 3 białka
  • 1/2 szklanki cukru
Ciasto: Masło ucieramy z cukrem na miękki puch. Dodajemy jedno jajko i żółtko i nadal ucieramy. Następnie wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia oraz wlewamy mleko. Ciasto stanie się bardzo gęste i na tym etapie odstawiamy mikser i ugniatamy ciasto ręcznie. Przekładamy je do blaszki i równomiernie rozprowadzamy.
Jabłka: Owoce obieramy, wydrążamy gniazda nasienne i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy cukier, bułkę tartą,cynamon  i opcjonalnie bakalie. Wszystko dokładnie ze sobą mieszamy i wykładamy równomiernie na ciasto. Blaszkę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180-200 stopni i pieczemy przez 25 minut.
Beza: Białka ubijamy na sztywno. Następnie partiami wsypujemy cukier i całość ubijamy na gładką i lśniącą bezę.
Po 25 minutach wyjmujemy ciasto i rozprowadzamy na wierzchu bezę. Całość ponownie wstawiamy do piekarnika na 20 minut, aż beza się zezłoci (jeśli szybciej zacznie nabierać koloru można przykryć wierzch papierem).


Czytaj dalej »

środa, 6 listopada 2013

Koktajl dyniowo-bananowy z cynamonem i jeienne migawki


Kawy, kawy, kawy...:P
W taki senny dzień tylko ona mnie ratuje.

Piękna, złota jesień odchodzi powoli w zapomnienie, dlatego na końcu posta przygotowałam dla Was kilka jesiennych fotek, które udało mi się zrobić tej jesieni :)

Dzisiaj miałam w planach nieco inny wpis, nie - słodki, ale koniec końców padło na koktajl :) Nie jest może rewelacyjnym odkryciem w dziedzinie przepisów na koktajl, nie mniej jednak dzielę się przepisem, który może dla kogoś z Was stanie się inspiracją do zrobienia własnego :)
Sezon na dynię ciągle trwa i póki jest mi to dane, korzystam z niego :)

Składniki na 2 porcje:
  • 3 solidne łyżki puree dyniowego
  • 1 banan
  • 1 jogurt naturalny (mój jogurt miał 165 g)
  • kubek mleka (użyłam pustego kubka po jogurcie za miarkę)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka miodu lub cukier trzcinowy
Wszytskie składniki miksujemy na gładką masę. Oczywiście słodzimy według uznania :) Po rozlaniu do szklanek posypujemy wierzch cynamonem.


A teraz obiecane jesienne migawki :)

Liście lubią "kąpać" się w promieniach słonecznych :)

Eksperymenty z makro




Jesienne skarby :)

Liście, liście...:)
Jedno z moich ulubionych :)

Ekologiczny dywan haha:D
Gra czerwieni

Tędy zmierzam...:)
Niczym mozaika

Hm...chyba najlepsze :) makro cd.
Z głową w...liściach:D

Czytaj dalej »

sobota, 2 listopada 2013

Ciasto na jesienną chandrę i... kto do Was pisze...:)


"Myśli niespokojne zataczają się po głowie w upojeniu
Nic nie muszę wiedzieć
Roztopiłem się bezmyślnie w otoczeniu".

Coma, Święta 

Każdemu zdarzają się gorsze dni, kiedy jedyną rzeczą, na którą ma się ochotę to zamknąć się we własnym zacisznym kącie i - mówiąc prosto i dosadnie - mieć wszystko w dupie. Czasami zdarza się włączyć ulubione kawałki i fałszować w ich rytm kalecząc uszy sąsiadów. Albo gdy wyjątkowo nie pęka głowa i nie leje deszcz wyjść na porządny trening. A teraz cofnij - co gdy pęka łeb i leje się z nieba niczym spod prysznica? Wtedy pozostaje zaszyć się obok piekarnika i umilić sobie dzień czymś przyjemnym. Np. ciastem. Nawet najprostszym. Byleby Wam smakowało.

Z racji, że w tytule posta nazwałam ten wypiek "ciastem na jesienną chandrę" powinny się w nim znaleźć same smakołyki. I tak jest. Orzechy, migdały, czekolada, rodzynki, marchewka i jakże jesienna dynia. W idealnej wersji widziałam je polane obficie polewą czekoladową (której mi jednak zabrakło). Czekolada zdecydowanie poprawia tutaj smak ciasta. Przecież nie od dziś zresztą wiadomo, że jest ona najlepszym antydepresantem. Zatem nie żałujcie jej sobie ;) A poniższe ciasto "pękło" w jedno po południe. Mięciutkie, puszyste, zdrowe i aromatyczne. Już sam zapach unoszący się w trakcie pieczenia nastrajał mnie pozytywnie. 

Przepis na to smakowite ciasto dostałam kiedyś od koleżanki, jednak znacznie go zmodyfikowałam do własnych upodobań. Część mąki zamieniłam na pełnoziarnistą, a część marchewki na dynię. No i dorzuciłam moje ulubione bakalie. Zatem śmiało możecie kombinować z własną wersją smakową :)


Ciasto na małą kwadratową blaszkę

Składniki:
  • 3 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki pełnoziarnistej
  • 1 szklanka startej na grubych oczkach dyni
  • 1 szklanka startej na drobnych oczkach marchewki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody 
  • 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 1 łyżka skórki otartej z cytryny lub pomarańczy
  • po solidnej garści:  rodzynków, posiekanej gorzkiej czekolady, posiekanych orzechów włoskich oraz płatków migdałowych
  • polewa czekoladowa
Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy olej i nadal mieszamy. Następnie wsypujemy mąkę z proszkiem, sodą i przyprawami i dokładnie mieszamy. Odstawiamy mikser na bok. Do ciasta dodajemy dynię, marchewkę i skórkę z cytrusa; za pomocą łyżki wszystko łączymy ze sobą. Na samym końcu wsypujemy bakalie i ponownie mieszamy. Ciasto wykładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 35 minut (aż do suchego patyczka).
Gotowe ciasto polewamy polewą czekoladową. Oczywiście można również posypać ciasto po prostu cukrem pudrem, tak jak ja :)


A teraz mała niespodzianka.
Ta ta ra tam....
Oto ja we własnej osobie :)

Naprawdę dłuuuugo się zastanawiałam, czy pokazać Wam swoją twarz. Nie oszukujmy się, internet to ogromne siedlisko różnych niebezpiecznych pułapek z jakże pokaźną liczbą osób życzliwych inaczej :P Jednak koniec końców chyba jest jednak lepiej czytając danego bloga widzieć, kto go pisze. Widzieć świat jego oczami, jego barwami.
A madlene17 to tak naprawdę Magdalena .Choć i tak wszyscy mówią do mnie per Madziu :) 


Zatem mam taką nadzieję, że monitory Wam nie pękły i nadal będziecie tu zaglądać ;D

Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...